mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

„Beze mnie jesteś nikim”…

Marta Trzęsimiech - Kocur07 kwietnia 2022Komentarze (0)

Skala otaczającej nas przemocy, której doświadczają żony, mężowie, dzieci czy inne osoby bliskie jest ogromna. Przemoc fizyczna to tylko jedna z jej form. Choć przemoc psychiczna i ekonomiczna są trudniejsze do uchwycenia, „bo przecież siniak widać, a słowa to tylko słowa”, to jednak trzeba nazywać rzeczy po imieniu.

Często pracuję z ofiarami przemocy i dobrze wiem, że słowa mogą wywołać więcej złego niż uderzenie, a ból zostaje z ofiarą do końca życia. Jeśli ofiara znajdzie dość siły na to, aby wyzwolić się z kręgu przemocy i odejdzie od oprawcy to nie oznacza, że problem zniknął. Psychiczne skutki przemocy są długotrwałe i często konieczny jest udział w terapii, aby zmienić sposób myślenia o sobie. Słyszane jest lata: „jesteś nikim”,” jesteś głupia”, „kim Ty jesteś beze mnie” skutecznie powodują, że ofiara zaczyna widzieć siebie oczami kata i czuje się nic nie warta. A to naprawdę tylko łagodniejsze wersje tego, co obserwuję i słyszę w prowadzonych przeze mnie sprawach.

Często pomagam osobom, które doznały różnych form przemocy w walce o swoją godność, o swoje prawa, o sprawiedliwość. Walka ta przybiera różne formy np. dochodzenie winy w rozwodzie, proces o pozbawienie sprawcy przemocy praw rodzicielskich, prowadzenie procesu mającego na celu skazanie sprawcy przemocy i ochronę ofiary, czasami jest to walka o majątek czy o ochronę dóbr osobistych. Zawsze jednak jestem pełna uznania dla osób, które znalazły w sobie siłę, wyrwały się z rąk sprawcy i walczą o siebie, i staram się pomóc takim osobom, wspierać je najlepiej, jak się da. Mimo, że takie sprawy są bardzo trudne i są dużym wyzwaniem to wykorzystanie swej wiedzy i umiejętności skutkujące udzieleniem ochrony ofierze, uzyskaniem wyroku skazującego sprawcę przemocy na stosowną karę i czy wykazaniu, że to przemoc doprowadziła do rozpadu małżeństwa jest bardzo satysfakcjonujące: dla mnie, ale przede wszystkim dla osoby, która zdołała zawalczyć o siebie i zwyciężyła.

Sądowe ustalenie rozdzielności majątkowej

Marta Trzęsimiech - Kocur03 lutego 2022Komentarze (0)

Z ważnych powodów każdy z małżonków może domagać się, aby Sąd ustalił rozdzielność majątkową. Rozdzielność majątkowa powstaje z dniem oznaczonym w wyroku, a tylko w wyjątkowych wypadkach Sąd może ustanowić rozdzielność majątkową z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa, w szczególności, jeżeli małżonkowie żyli w rozłączeniu.

Przepis jest jasny, ale czy wystarczy tylko złożyć pozew w Sądzie i po co potrzebna jest rozdzielność majątkowa?

Gdy małżonkowie rozstają się burzliwie albo nie mają ze sobą żadnego kontaktu to  trudno jest  uregulować kwestie majątkowe. Najczęściej temat majątku załatwiany jest dopiero po ustaniu ustawowej wspólności majątkowej, ale czasami istnieje potrzeba pilnego działania. Kiedy? Poniżej najczęstsze przypadki:

  • Gdy strony mają wspólny kredyt na dom. Jeden z małżonków wyprowadza się i jego zainteresowanie zobowiązaniami maleje, więc pojawia się duży problem – kredyt trzeba spłacać co miesiąc, a jedna osoba może nie udźwignąć takiego ciężaru finansowego.
  • Ślad po współmałżonku zaginął, natomiast do drzwi pukają komornicy i windykatorzy.
  • Małżonkowie żyją osobno, nie chcą się rozwodzić lub proces rozwodowy jest długi i skomplikowany, nie mogą dojść do porozumienia w zakresie zarządzania wspólnym majątkiem.

W powyższych przypadkach, aby zacząć regulować kwestie majątkowe koniecznym jest skierowanie sprawy do Sądu Rejonowego i rozpoczęcie procesu o ustalenie rozdzielności majątkowej. Uzyskanie takiego wyroku pozwoli rozpocząć podział majątku, a czasem może też uchronić przed zobowiązaniami zaciąganymi za plecami współmałżonka.

Marta Trzęsimiech - Kocur23 stycznia 2022Komentarze (0)

W czasie tygodnia trudno mi znaleźć czas na pracę nad nowymi wpisami. Rozprawy, praca w Kancelarii, spotkania z Klientami zajmują większą część mojego czasu. Za to w weekend mam chwilę, by zająć się blogiem  🙂

Zmiany w rozwodach?

Marta Trzęsimiech - Kocur11 stycznia 2022Komentarze (0)

Co pewien czas słyszymy o mniej lub bardziej konkretnych propozycjach zmian przepisów dotyczących rozwodów. Kilka lat temu planowano podwyższyć wpis sądowy z 600 zł do 2000 zł. Nie wiem czy celem miało być to, żeby zniechęcić niektóre osoby do rozwodu, czy tylko zwiększenie dochodów Skarbu Państwa, lecz na szczęście propozycja taka nie weszła w życie i nadal wpis sądowy wynosi  600 zł. Brak możliwości wszczęcia sprawy spowodowany brakiem środków finansowych nigdy nie spowoduje, że małżonkowie powrócą do wspólnego życia i zapomną o przyczynach, z powodu których ich drogi rozeszły się. Będą żyli osobno, jednak formalnie nadal jako mąż i żona.

W proponowanych zmianach co pewien czas przewijają się też propozycje obowiązkowej mediacji, w szczególności w sprawach, kiedy małżonkowie posiadają dzieci. Obowiązkowa mediacja, nazywana w obecnym projekcie postępowaniem informacyjnym,  na pewno przedłuży postępowanie rozwodowe. Być może rozmowa w obecności mediatora pomoże niektórym osobom spojrzeć na swoje problemy z dystansem i spowoduje, że choć część problemów uda się rozwiązać . Jednak z mojego oświadczenia wynika, że jeśli ktoś chce się porozumieć to sam do tego dąży i nie trzeba go do tego zmuszać. Wiele osób wypracowuje porozumienia w zakresie formy rozstania, sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem i wysokości alimentów. A pozostałe osoby są na tyle skonfliktowane, skrzywdzone czy też mają inne cele, że kierowanie ich do mediatora uważam za zupełnie zbędne i niepotrzebne. Jeśli ktoś decyduje się na rozwód to ma do tego podstawy i powody. Czy koniecznym jest, aby specjalnie wyznaczona do tego osoba miała obowiązek udzielenia informacji o negatywnych skutkach rozwodu? Przekonywanie np. ofiary przemocy do zawarcia jakiegoś porozumienia ze sprawcą przemocy, nawet jeśli ma to dotyczyć tylko małoletnich dzieci stron, naprawdę mija się z celem.

Na razie projektowane zmiany przepisów to tylko plany, choć niektórzy z tego powodu decydują się na szybsze złożenie pozwu.  O alimentach minimalnych słyszymy już od kilku lat, ale na razie propozycje te nie weszły w życie. Procesy rozwodowe toczą się więc nadal swoim rytmem, czasami tylko w formie online.

Ile trwa sprawa rozwodowa?

Marta Trzęsimiech - Kocur17 września 2021Komentarze (0)

Przed pandemią było mi dużo łatwiej określić czas trwania postępowania rozwodowego. Prowadzę wiele spraw w sądach, wiec wiem, po jakim czasie od złożenia pozwu mogę spodziewać się wyznaczenia rozprawy, jaki jest średni czas pomiędzy jedną a drugą rozprawą, kiedy sąd apelacyjny rozpatruje apelacje od wyroków sądów okręgowych.

W marcu 2020 roku wiele zmieniło się. Przez kilka miesięcy większość rozpraw była odwoływana i to spowodowało duże zamieszanie. Rozprawy odwoływane w okresie od marca do czerwca 2020 roku często były przenoszone na ten rok, a to znowu spowodowało dłuższy czas oczekiwania rozpoczęcie nowych postępowań.  Gdy Sądy wróciły do normalnego trybu pracy wiele rozpraw także było odwoływanych ze względu na stan zdrowia sędziego, stron procesu czy świadków, albo ze względu na kwarantannę obowiązującą w danym wydziale sądu czy całym sądzie.  Sprawy były odwoływane z dnia na dzień, a na nowy termin rozpraw trzeba było długo czekać.

Teraz, gdy sytuacja związana z pandemią jest względnie stabilna, Sądy wracają do normalnego trybu pracy, jednak półtoraroczne zamieszanie nadal jest odczuwalne.

Niezależnie od powyższych rozważań zawsze potarzam Klientom, że czas trwania procesu tylko w części zależny jest od nas i nie mamy większego wpływu na to kiedy wyznaczona zostanie pierwsza rozprawa.  Jeśli ktoś podjął decyzję o rozwodzie to powinien jak najszybciej przeanalizować swoją sytuację prawną, złożyć pozew i czekać na rozpoczęcie procesu.  Czasami proces zakończymy na jednej rozprawie, a czasem po 3 latach. Ale najważniejsze jest podjęcie działania, bo, co wydaje się oczywiste,  im później złożymy pozew to tym później uzyskamy rozwód.