Totalna inwigilacja

Dzisiejszy wpis będzie dość krótki i ma charakter wskazówki dla osób toczących spory sądowe, w szczególności rozwodowe.

Otóż wyobraźnia przeciwników procesowych i ich zuchwałość nie zna granic. Dlatego moim Klientom zalecam dużą ostrożność. Minimum to założenie nowej skrzynki mailowej, jeśli w ten sposób przekazywane są komukolwiek informacje dotyczące przebiegu procesu, ewentualnie zmiana numeru telefonu oraz wymiana aparatu telefonicznego. Podsłuchiwanie rozmów i czytanie maili żon czy mężów w czasie procesu rozwodowego jest niestety dość częste, a informacje uzyskiwane w ten sposób mogą zakłócić przebieg niejednej sprawy sądowej.  Warto więc zadziałać prewencyjnie, niż potem żałować i mówić “Jak on mógł mi to zrobić?”.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj

Rozwód a sprawa o mobbing

W ostatnich dniach byłam gościem w audycji radiowej w Polskim Radiu Katowice, podczas której rozmawialiśmy na temat mobbingu. Po audycji otrzymałam maila od słuchaczki, która chciała podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami związanymi z prowadzeniem sprawy o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu. Otóż Pani pracowała w firmie kierowanej przez swego męża. Mąż stosował wobec swej żony, będącej jednocześnie pracownikiem, wyrafinowane metody przemocy psychicznej. Poza tym, że okropnie traktował ją w domu, to także w czasie pracy zastraszał ją, nękał, ubliżał jej, uniemożliwiał wykonywanie obowiązków pracowniczych. Taka sytuacja trwała przez wiele lat. Żona wszczęła sprawę o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu, którą jednak przegrała. Otóż dwóch świadków, których zgłosiła w Sądzie, „nic nie pamiętało”. Świadkowie Ci, mimo, iż wiele widzieli i słyszeli, nadal byli pracownikami męża, i bali się konsekwencji tego, że powiedzą prawdę, a kolejnych świadków powódka nie zgłosiła. Słuchaczka obecnie postanowiła rozwieść się z mężem, ale boi się, że oddalone powództwo o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu przekreśla jej szanse na uzyskanie rozwodu z winy męża.

Wina w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia to całokształt zachowań małżonka. Przegrana sprawa o mobbing oczywiście będzie jednym z elementów sprawy rozwodowej, ale jeśli powódka przedstawi inne dowody wskazujące na sposób traktowania jej przez męża, na przemoc psychiczną, fizyczną, ubliżanie, poniżanie, to jestem pewna, że Sąd nada tym dowodom większy walor niż dowodowi strony przeciwnej, tj, wyrokowi Sądu Pracy. Tym bardziej, że słuchaczka wskazała, że świadkowie w Sądzie nie zaprzeczali jej wersji, tylko twierdzili, że nic nie pamiętają.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 1 komentarz

Rok 2015 był dla mnie dość pracowity i obfitował w ważne wydarzenia.  I chyba z tego powodu nawet nie zauważyłam, że w połowie roku minęły 4 lata istnienia mojego bloga :) Ilość czytelników bloga stale wzrasta, co oczywiście bardzo mnie cieszy :)

Życzę Państwu wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, dużo szczęścia i zdrowia.

giphy

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Długi małżonków

Proces rozwodowy może trwać dość długo, małżonkowie mogą także żyć osobno, mimo iż nie wszczęli postępowania rozwodowego. Co zatem stanie się jeśli jedno z nich w czasie trwania ustawowej wspólności małżeńskiej zaciągnie długi? Kto wówczas odpowiada za te zobowiązania?

Jeśli zobowiązanie jest zaciągnięte przez obojga małżonków to wówczas odpowiadają oni za nie wspólnie. Wierzyciel może zaspokoić się z majątku wspólnego małżonków, jak i z majątku osobistego, gdyż oboje są dłużnikami.

Jeśli zobowiązanie zaciągnięte zostało tylko przez żonę, ale za zgodą męża to sytuacja przedstawia się inaczej: wierzyciel może prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków oraz z majątku osobistego żony.

Jeśli zobowiązanie zaciągnięte zostało tylko przez jednego z małżonków, bez zgody drugiego z nich, to wówczas dłużnikiem jest tylko osoba, która zaciągnęła zobowiązanie, np. podpisała umowę kredytową. Wierzyciel może prowadzić egzekucję tylko z majątku osobistego dłużnika, majątek wspólny małżonków jest „bezpieczny”. Komornik może jednak zająć wynagrodzenie za pracę małżonka, który zaciągną zobowiązanie.

Pewnego rodzaju odstępstwo od powyższych reguł stanowi zasada, iż małżonkowie odpowiadają solidarne za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny, np. mąż zaciąga zobowiązanie, aby zapłacić za leczenie czy za żywność. W takim przypadku egzekucja może być prowadzona z majątków osobistych, jak i z majątku wspólnego małżonków.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 4 komentarzy

Opinia biegłego – zarzuty

W toku wielu postępowań Sąd powołuje dowody z opinii biegłych sądowych. W procesach rozwodowych są to najczęściej biegli z zakresu psychologii, psychiatrii. Sąd zleca taką opinię często na okoliczność ustalenia komu powierzyć władzę rodzicielską, która ze stron ma większe kompetencje rodzicielskie, jak mają przebiegać kontakty z dzieckiem, czy dobro dziecka nie ucierpi w wyniku rozwodu.

Gdy opinia zostanie dostarczona stronom to mają one oczywiście możliwość ustosunkowania się do niej. Gdy wnioski opinii są niekorzystne dla jednej ze stron to powinna ona złożyć w zakreślonym przez Sąd terminie stosowne zarzuty i może zawnioskować o powołanie przez Sąd kolejnego biegłego sądowego. Nie ma oczywiście żadnej gwarancji, że Sąd zleci sporządzenie kolejnej opinii, dlatego też zarzuty powinny być przedstawione bardzo rzetelnie i powinny być konkretne. Samo stwierdzenie, że „nie zgadzam się z opinią biegłego”, to za mało.

W niektórych sytuacjach Sąd wzywa na rozprawę biegłego, który wydał opinię. Sąd może wezwać biegłego z urzędu, czyli bez wniosku stron, albo na wniosek stron postępowania. Składając zarzuty do opinii należy pamiętać także o tej możliwości.

Składając wniosek o powołanie przez Sąd biegłego trzeba też pamiętać, że strona przegrywająca proces zostanie obciążona kosztami sporządzenia opinii. A koszt sporządzenia opinii przez biegłego psychologa, w zależności od stopnia skomplikowania sprawy, może wynosić od kilkuset złotych nawet do kilku tysięcy złotych.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 komentarzy

Dwie strony barykady

Ten wpis ma na celu ostrzeżenie niektórych z Państwa, stanowi niejako dobrą radę, dla tych, którzy zamierzają się rozwodzić czy też są w trakcie procesu.

Życie pisze różne scenariusze, czasem potrafi nas zaskakiwać. Możemy mieć w głowie pewien plan, mieć pewność, że wszystko potoczy się w konkretny sposób, aż tu nagle spotyka nas niemiła niespodzianka.

Niezależnie od tego, jak dobre relacje panują między rozstającymi się stronami (tak, czasami relacje są dobre, choć wiem, że niektórym z Państwa trudno uwierzyć w to, że można się rozwieść „z klasą”) to nigdy nie można zapominać, że podczas procesu sądowego siedzicie Państwo po dwóch stronach sali, powód i pozwany to przeciwnicy procesowi, którzy mogą ze sobą walczyć, by zdobyć upragniony cel – satysfakcję, alimenty, majątek, kontakty z dziećmi itd.

Obserwuję czasem sytuacje, kiedy strona jest pewna „na 100%” dobrych intencji małżonka, że nie ma granic w udzielaniu mu wszelakich informacji o sobie, o planach procesowych, o swoim nowym związku itp. A potem otrzymuje z Sądu pismo, z którego wynika, że jednak intencje małżonka nie są już takie jak deklarował wcześniej, że wycofał się z deklaracji na szybki rozwód i bezpardonowo wykorzystuje teraz całą wiedzę, którą pozyskał przed procesem, by uzyskać z góry zamierzony cel. Tak jak wspominałam powyżej, cele walki mogą być różne, czasem konkretne: alimenty, opieka nad dziećmi, ale czasem dość osobliwe, takie jak zemsta, chęć odwetu.

Nie twierdzę oczywiście, że wszyscy mają na celu podstępne uzyskanie informacji, które później wykorzystują w procesie, ale opierając się na tym, co widzę na co dzień to zalecam Państwu ostrożność i staranne przemyślenie tego, czy intencje małżonka są rzeczywiście takie, jak deklaruje. Pozwoli to uniknąć przykrej niespodzianki w Sądzie i ewentualnych komplikacji podczas procesu rozwodowego. Proszę nie zapominać, że w Sądzie powód i pozwany stoją po dwóch stronach barykady.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj

Kim jest ławnik?

Wydaje się, że wszyscy wiedzą kim są osoby zasiadające za stołem sędziowskim. Tak jednak nie jest, więc spieszę z wyjaśnieniami.

W sprawach rozwodowych przed Sądem Okręgowym Państwa sprawa rozpatrywana jest przez sędziego i dwóch ławników siedzących u jego boku. Ławnik to równoprawny  członek składu orzekającego, stanowi on tzw. czynnik społeczny, czyli pomoc dla sędziego, jest kimś z kim sędzia może przedyskutować stan faktyczny sprawy. Ławnicy pojawiają się w niektórych sprawach z zakresu prawa pracy, w sprawach rodzinnych czy w sprawach karnych.

Ławnikiem może zostać osoba posiadająca obywatelstwo polskie i korzystająca z pełni praw cywilnych i obywatelskich, mająca co najmniej 30, a nie więcej niż 70 lat, posiadająca co najmniej średnie wykształcenie, odznaczająca się nieskazitelnym charakterem. Ławnik nie może być związany z wymiarem sprawiedliwości, bo nie może nim zostać pracownik Sądu czy prokuratury, adwokat, radca prawny, policjant, a nawet radny, żołnierz czy duchowny.

Gdy sprawa rozwodowa trafia do Sądu II instancji to także rozpatrywana jest ona przez trzy osoby, ale tym razem jest to trzech sędziów. W sądach II instancji nie zasiadają ławnicy.

I choć dwóch ławników może przegłosować sędziego to w praktyce ich rola często bywa iluzoryczna. Nie zliczę teraz w ilu rozprawach uczestniczyłam w ciągu kilkunastu lat kariery zawodowej, ale zaledwie trzy razy napotkałam ławników, który aktywnie uczestniczyli w rozprawie, tj. zadawali pytania świadkom czy stronom. Być może podczas narady nad wyrokiem udzielają się oni aktywnie, ale na ten temat mogą się wypowiadać tylko sędziowie, gdyż narady odbywają się przy drzwiach zamkniętych. Zdarzało mi się natomiast widzieć, że podczas rozprawy ławnik ucinał sobie drzemkę…

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Skomentuj

Nie zapominajcie o swoich dzieciach

 

Dziś polecam czytelnikom mojego bloga artykuł, dotyczący tego, że… warto rozmawiać, w szczególności wówczas, gdy ma się dzieci.  Często obserwuję, że emocje związane z rozstaniem i  rozwodem powodują, iż niektóre osoby zapominają, że mają dzieci i że one także cierpią w wyniku rozstania rodziców. Najważniejsza staje się batalia z żoną czy mężem, dzieci schodzą niejako na drugi plan. Rodzice zapominają, że słowem można także boleśnie zranić…Dlatego warto podjąć wysiłek, emocje odłożyć na bok, i spróbować porozumieć się z byłym małżonkiem, a przynajmniej przestać z nim walczyć w zakresie spraw związanych z dziećmi.

http://www.styl.pl/uczucia/jak-zyc/news-wojny-rodzicow-armie-dzieci,nId,1842042

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

Orzeczenie o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania

Nie każdy jest w tak dobrej sytuacji, aby jednocześnie z decyzją o rozstaniu mógł kupić lub wynająć sobie osobne mieszkanie. Często nawet po rozwodzie strony nadal mieszkają razem. W tym celu, zgodnie z kodeksową regulacją, Sąd w wyroku rozwodowym określa sposób korzystania ze wspólnego mieszkania. Nie chodzi tu o przyznanie komuś lokalu, bez znaczenia jest tytuł, na podstawie, którego zajmowane jest mieszkanie.

Zatem jeżeli małżonkowie w chwili wydawania wyroku orzekającego rozwód mieszkają razem Sąd ustali sposób, w jaki strony mają z niego korzystać. Na przykład: pokój znajdujący się przy drzwiach wejściowych użytkować może powód, pokój znajdujący się obok kuchni użytkować może tylko pozwana, łazienkę i kuchnię strony użytkują wspólnie.

Podkreślam, że nie chodzi tu o przyznanie komuś prawa do lokalu. Jeśli mieszkanie jest wyłączną własnością jednego z małżonków to, mimo ustalenia przez Sąd o sposobie korzystania z lokalu, możliwe jest wyeksmitowanie byłego męża czy żony.

Orzeczenie o sposobie korzystania z lokalu stanowi jedno z rozstrzygnięć, które zawarte jest w wyroku. Jeżeli strony nie zgadzają się z rozstrzygnięciem w tym zakresie to mogą zaskarżyć wyrok tylko w części. Wówczas Sąd Apelacyjny będzie rozstrzygał apelację tylko w zaskarżonym zakresie, a orzeczenie o rozwodzie stanie się prawomocne.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | Skomentuj

Obligatoryjne kursy psychologiczne dla rodziców

Wiele spraw rozwodowych wywołuje tak wielkie emocje, że niektórzy z małżonków nie potrafią sobie z nimi poradzić. A gdy mają  dziecko lub dzieci to najczęściej stan psychiczny rodziców odbija się na najmłodszych. Nie jestem psychologiem, ale zapewne można wyjaśnić, dlaczego ludzie krzywdzą własne dzieci, np. bez powodu ograniczając im drastycznie kontakt z drugim rodzicem,  wikłając je w konflikt lojalnościowy czy traktując dziecko jak spowiednika. Psycholog czy psychiatra może opisać przyczyny takiego stanu rzeczy, ale przyznam, że bardzo ciężko mi zrozumieć, jak można sprawiać ból własnemu dziecku. Dla niektórych wypowiadane słowa to „tylko” słowa, ale na sali sądowej wielokrotnie słyszałam  słowa czy zdania o takiej treści, która na pewno wyrządza więcej krzywdy dziecku niż innego rodzaju przemoc.

Sąd może ograniczyć władzę rodzicielską rodziców w ten sposób, że skieruje jednego z nich lub obydwojga na terapię, na specjalistyczny kurs, podczas którego pod okiem psychologa czy psychiatry nauczą się oni radzić sobie z nową sytuacją, by odpowiednio dbać o swoje dzieci, by zminimalizować skutki rozstania, by ich stan emocjonalny nie miał negatywnego wpływu na małoletnich. Część osób sama szuka pomocy i korzysta z porad specjalistów, niektórzy uczęszczają na terapię z dziećmi. Niestety, nie każdy pomyśli o takim rozwiązaniu. Wówczas ważna jest rola Sądu, by wnikliwie przyjrzał się stronom postępowania. Sądy jednak rzadko korzystają możliwości przymusowego skierowania rodziców na specjalistyczny kurs, choć nie ma ku temu żadnych przeszkód prawnych. Jeśli zatem choć jeden z małżonków uważa, że sytuacja związana z rozwodem przerosła rodzinę to warto pomyśleć o złożeniu takiego wniosku podczas rozprawy. Jestem pewna, że opieka psychologa, nawet „przymusowa”, może przynieść dużo dobrego, bo przecież dobro dziecka jest najważniejsze.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 komentarzy