Opieka naprzemienna

Czasami podczas postępowań rozwodowych jeden z małżonków podejmuje temat opieki naprzemiennej nad dziećmi. Rodzic nie chce widywać swojego dziecka tylko w określone dni i w określonych godzinach, ale chciałaby spędzać z dzieckiem np. dwa tygodnie w każdym miesiącu.

Model ten, choć coraz częściej obecny w rozmowach z Klientami, należy jednak do rzadkości. Przyczyna  jest jednak bardzo prosta. Zastosowanie takiego rozwiązania względem dziecka wymaga całkowitej współpracy rodziców na wielu płaszczyznach związanych z jego wychowaniem, co w przypadku rozwodzących się ludzi nie jest częstą sytuacją. Najczęściej emocje biorą górę, dawne urazy do męża czy żony przesłaniają dobro własnego dziecka. A właśnie to dobro dziecka jest najważniejsze w ustalaniu przez Sąd komu powierzona zostanie piecza nad dzieckiem, kto ma je wychowywać. Rozwód pociąga za sobą wiele konsekwencji, często niestety częściową utratę chwil spędzanych z własnym dzieckiem. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo jest to bolesne. Ale Sąd ma wybrać model najlepszy dla dziecka, interes rodziców jest w tym momencie na drugim planie.

Jeśli Sąd uzna za zgodne z dobrem dziecka, aby np. miesiąc mieszkało z mamą, a miesiąc z tatą to rozwiązanie takie jest możliwe do przyjęcia. Należy jednak pamiętać, że rodzice muszą prezentować podobne modele wychowawcze i powinni raczej mieszkać blisko siebie, by dziecko mogło stale uczęszczać do tego samego przedszkola czy szkoły. Moją wątpliwość budzi tylko to czy dla dziecka dobre jest stałe przemieszczanie się i tak naprawdę brak stabilizacji. Może wśród czytelników są „dorosłe dzieci”, które miały dwa domy – chętnie poznam ich opinie na ten temat.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj

Urodziny bloga :)

14Drodzy czytelnicy!

W tym miesiącu mijają 3 lata od chwili, gdy założyłam bloga. W minionym roku mój blog obecny był w ogólnopolskich mediach. W Dzień Dobry TVN opowiadałam o przyczynach rozwodów, a na łamach Gazety Wyborczej w walentynkowym wydaniu mówiłam o miłości i o rozwodach.  Co przyniesie kolejny rok?:)

Dziękuję wszystkim czytelnikom za stałą obecność. Mam nadzieję, że mój blog jest dla Was pomocny w chwilach związanych z rozpadem związku i dzięki zamieszczonym wpisom łatwiej Wam pokonać procedury prawne związane z rozwodem.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Milion w Lotto!

Kto z nas nie chciałby wygrać kilku milionów złotych… Prawie każdy marzy o wygraniu fortuny, kupnie pięknego domu, nowego samochodu czy o luksusowych wakacjach :)  Gdy jednak marzenie się spełni i fortunę wygra osoba będąca w związku małżeńskim to problem może pojawić się wówczas, gdy małżeństwo się rozpadnie i dojdzie do podziału majątku.

Szczęśliwiec może nie chcieć podzielić się wygraną, a druga strona może domagać się połowy pieniędzy. Kto ma wówczas rację?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy określa szczegółowo, co wchodzi w skład majątku osobistego, W przepisie tym mowa jest m.in. o przedmiotach majątkowych uzyskanych z tytułu nagród za osobiste osiągnięcia jednego z małżonków. Chodzi tu np. o nagrody za osiągnięcia naukowe, literackie, muzyczne czy sportowe. Nagroda uzyskana w konkursie, w którym trzeba tylko  kupić los i wygrana może przytrafić się każdemu uczestnikowi gry, niezależnie od jego umiejętności, nie jest zatem ujęta w przepisie 33.8 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wygrana w Lotto wchodzi więc w skład majątku wspólnego małżonków.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Do którego Sądu mam skierować pozew o rozwód?

Sprawy o rozwód rozstrzygane są w I instancji przez Sądy Okręgowe, a nie przez Sądy Rejonowe.

Podstawową zasadą jest to, że pozew kierujemy do Sądu z tego okręgu, gdzie małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jedno z nich w okręgu tym jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. Czyli jeśli małżonkowie ostatnio razem mieszkali w Warszawie i jeszcze jedno z nich tam zamieszkuje to sprawę będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Warszawie.

Gdy żaden z małżonków nie mieszka już w Warszawie to powód musi sprawę skierować do Sądu właściwego dla strony pozwanej. Czyli jeśli pozwany przeprowadził się do Krakowa, to sprawę kierujemy do Sądu Okręgowego w Krakowie.

Wielu Polaków wyjeżdża za granicę i mógł to również uczynić pozwany. Jeżeli tak się stało to wówczas sprawę rozpatruje Sąd Okręgowy właściwy dla miejsca zamieszkania powoda.

Jeśli ktoś z Państwa będzie miał trudności z ustaleniem, do którego Sądu ma skierować sprawę i skieruje ją do nieprawidłowej jednostki to nie ma czym się martwić. Sąd sam zbada czy jest właściwy i w razie omyłki przekaże sprawę do innego Sądu.

O tym co zrobić, jeśli małżonkowie mieszkają za granicą, nigdy nie mieszkali razem w Polsce, jeśli jedno z nich jest obywatelem innego kraju, napiszę w kolejnych wpisach na blogu.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Trwały i zupełny rozkład pożycia

Duże zaskoczenie wywołuje u wielu z Państwa wiadomość, że rozwodu nie dostaje się automatycznie, że nie wystarczy tylko napisać pozew i wysłać do Sądu. Zdarzają się sytuacje, że do Kancelarii przychodzi rozemocjonowany Klient lub Klientka i oznajmia, że właśnie wyprowadził się domu, dziś chce wszcząć sprawę rozwodową, a na pierwszej rozprawie chce uzyskać rozwód. W rzeczywistości uzyskanie rozwodu może nie być takie proste.

Sąd przeprowadzając postępowanie rozwodowe musi stwierdzić, że pomiędzy małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, czyli że małżonkowie nie mają już żadnych szans na uratowanie związku. Kodeks nie określa ile czasu musi upłynąć od wyprowadzki, wygaśnięcia uczuć czy od zakończenia więzi fizycznej niegdyś łączącej małżonków. Każde małżeństwo jest inne, ma inne problemy i doświadczenia, inny staż. Nie jest zatem możliwe, by przepis wyznaczał termin jednakowy dla wszystkich osób.

„Rozkład pożycia jest trwały, jeżeli ustały wszystkie więzi łączące małżonków, zupełny jeżeli więzi te ustały na tyle dawno, że wedle zasad doświadczenia życiowego powrót małżonków do wspólnego pożycia nie nastąpi.”

Tak właśnie sprawę ocenia Sąd. Rozwód ma być finałem rozstania, a nie jego początkiem i sędzia musi być przekonany, że małżonkowie na pewno już nie wrócą do siebie. Zaspokajając ciekawość niektórych czytelników mogę jeszcze dodać, że kilka miesięcy życia osobno daje podstawy do złożenia pozwu o rozwód. W niektórych przypadkach jest to 6 miesięcy, a w innych 10.

Przed złożeniem pozwu radzę jednak skonsultować się z adwokatem, który po wysłuchaniu konkretnej historii może ocenić czy rozkład małżeństwa jest już trwały i zupełny. Przedwczesne złożenie pozwu może skutkować oddaleniem powództwa.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 4 komentarzy

Paszport dla dziecka

Zbliża się sezon wakacyjny, więc  jak co roku częściej pojawia się temat paszportów dla dzieci w kontekście sporów między rodzicami.

Pamiętać należy, że aby złożyć wniosek o wydanie paszportu potrzebna jest zgoda obydwojga rodziców. Gdy rodzice są skonfliktowani to z różnych przyczyn jeden z nich może nie zgodzić się na wydanie paszportu dla dziecka i nie chce złożyć swojego podpisu pod wnioskiem. Gdy zawiodą racjonalne argumenty, prośby i groźby mające na celu zmotywowanie opornego rodzica do wizyty w urzędzie to koniecznym staje się złożenie wniosku do Sądu. Nie każdy z Państwa wie o tym, że to właśnie zgoda Sądu może zastąpić zgodę rodzica na wydanie paszportu.

Aby uzyskać paszport dla swojego dziecka należy złożyć w Sądzie Rejonowym wniosek o wydanie zgody na wydanie paszportu. We wniosku należy opisać zaistniałą sytuację, czyli dlaczego drugi z rodziców nie zgadza się na to, by dziecko posiadało paszport. Sąd podczas rozprawy przesłucha rodziców i ewentualnie świadków, a po zakończeniu postępowania może wydać zgodę na wydanie paszportu. Wówczas jeden z rodziców udaje się do urzędu z odpisem prawomocnego postanowienia sądowego i może złożyć wniosek o wydanie dokumentu.

Jedyną wadą jest to, że zanim Sąd wyznaczy rozprawę, a następnie zanim postanowienie się uprawomocni może minąć kilka miesięcy. Jest więc ktoś planuje wakacyjny wyjazd z dzieckiem warto rozmowę o paszporcie z drugim rodzicem zacząć już w zimie. W razie odmowy będzie jeszcze czas, aby załatwić wszelkie sprawy sądowe, by móc wraz ze swoim dzieckiem spędzić wakacje  w wymarzonym miejscu.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | Skomentuj

Chcę się rozwieść – od czego zacząć?

Pierwszy krok potrzebny do rozwodu to… decyzja. Dobrze wiem, że bardzo trudno ją podjąć. Jeśli jednak decyzja już zapadła to czas zabrać się do działania, by szybciej zacząć nowy etap życia.

Dokument niezbędny do wszczęcia sprawy rozwodowej to akt małżeństwa. Gdy jesteście Państwo rodzicami dzieci, które nie ukończyły jeszcze 18 lat to konieczne będą ich akty urodzenia.  Akty stanu cywilnego można uzyskać osobiście w Urzędzie Stanu Cywilnego. Można też zwrócić się o ich odpis w formie pisemnej, gdy np. ślub miał miejsce w innym mieście.

Każda sprawa sądowa (czy też prawie każda) „kosztuje” i osoba, która ją wszczyna musi uiścić wpis sądowy. W sprawie rozwodowej wynosi on 600 zł. Gdy dla kogoś z Państwa jest to bardzo duża kwota to należy zawnioskować o zwolnienie obowiązku uiszczania tej opłaty. Formularz, który trzeba dołączyć do pozwu, znajdziecie Państwo w każdym Sądzie lub na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości.

Nie można zapomnieć oczywiście o pozwie, który powinien być sporządzony we właściwy sposób. O tym, jak pisać pozew rozwodowy, jak sformułować wnioski, jakich świadków należy, a jakich można powołać, pisałam już na blogu, więc czytając wcześniejsze wpisy znajdziecie Państwo wskazówki. Jeśli sędzia otrzyma pozew i będzie chciał jeszcze dodatkowych dokumentów czy informacji  to otrzymacie Państwo stosowne wezwanie. Na wezwanie należy odpowiedzieć w zakreślonym terminie, a następnie można się spodziewać wezwania na rozprawę.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 2 komentarzy

Nagrywanie rozpraw

Klienci bardzo często zaskoczeni są faktem, że wchodząc na salę rozpraw mogą zobaczyć siebie na wielkim ekranie telewizyjnym, który umieszczony jest nad ławą sędziowską. Zaskoczenie jest jeszcze większe wówczas, gdy wnioskując o protokół z rozprawy otrzymują płytę z jej nagraniem.

Do niedawna z przebiegu rozpraw powstawał tylko pisemny protokół. Sędzia dyktował protokolantowi to co miał on zapisać i w ten sposób powstawały protokoły  z rozpraw. Tak sporządzany dokument miał kilka wad: jego sporządzenie było czasochłonne i przedłużało czas trwania rozprawy. Za kolejną wadę można było uznać, że treść protokołu stanowiły słowa podyktowane przez sędziego, a nie dokładnie to, co powiedział świadek czy strona.

By usprawnić przebieg postępowań sądowych wprowadza się obecnie nagrywanie rozpraw. Teraz sędzia może odtworzyć sobie zeznanie strony, ocenić jego wiarygodność, co z pewnością jest bardzo cenne. Protokół papierowy może zawierać opis pewnej sytuacji i jeśli sędzia nie pamięta już okoliczności składania zeznań to przyjmie zeznania w wersji widniejącej w protokole.  Jednak gdy zobaczymy, w jaki sposób ktoś zeznaje, jak zachowuje się podczas wypowiedzi, to niekoniecznie musimy dać wiarę wypowiadanym słowom. Nagrywanie rozpraw skraca też czas ich trwania, gdyż sędzia nie musi już dyktować protokolantowi treści zeznań.

Jednak wprowadzone rozwiązanie nie jest idealne. Gdy chcemy przejrzeć akta sprawy to dostajemy płyty i możemy obejrzeć kilka wielogodzinnych rozpraw. Czyli czynność, która dotychczas zajmowała np. godzinę trwa znacznie dłużej. Nie wiem też jak radzą sobie sędziowie rozpatrujący apelacje od wyroków. Jeśli dysponują tylko nagraniami to powinni obejrzeć je w całości. W wielu sprawach czas trwania wszystkich rozpraw to kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin. Czy zatem na rozprawę odwoławczą będziemy czekać znacznie dłużej niż dotychczas? Czas pokaże czy nowe rozwiązanie przyjmie się na stałe w naszych sądach i czy zamiast skrócić czas trwania spraw sądowych nie spowoduje odwrotnego skutku.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | 4 komentarzy

“Oddajcie mi moje dzieci”

20140222_094702Od lutego 2014 przed Sądem Okręgowym w Katowicach w samochodzie kempingowym mieszka ojciec, który walczy o swoje dzieci.  O jego historii można przeczytać na http://www.habraszewski.com.

Forma protestu zastosowana przez tego człowieka jest tak dramatyczna, że można tylko przypuszczać, że jego sytuacja jest wyjątkowo trudna. Wielomiesięczna rozłąka z dziećmi to bolesny cios dla każdego rodzica.

W wielu sprawach rozwodowych, które prowadziłam, obserwowałam, że emocje związane z rozwodem przesłaniały niektórym małżonkom dobro ich własnych dzieci i by ”dokopać” mężowi czy żonie uniemożliwiali im spotkania z dziećmi czy nastawiali je przeciwko drugiemu rodzicowi. Zawsze zastanawiam się czy osoby, które postępują w ten sposób zastanawiają się, jaką krzywdę robią swym dzieciom. Czy zapominają o tym, że dziecko kiedyś dorośnie i będzie w stanie obiektywnie ocenić postawę matki czy ojca…

Mocno trzymam kciuki za ojca protestującego przed katowickim Sądem, ale przede wszystkim za dzieci, bo to one najbardziej ciepią w tej sytuacji!

 

 

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy

40154967_kodeks-rodzinny-i-opiekunczy-komentarz_2_250x357_FFFFFF_pad_0Kilka razy występowałam już w roli recenzenta, jednak zawsze pisałam o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach czy o muzyce. Tym razem jednak podzielę się z Państwem opinią na temat publikacji wydawnictwa Wolters Kluwer –Komentarz do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego pod redakcją Henryka Doleckiego i Tomasza Sokołowskiego.

Wydawnictwo zwróciło się do mnie z prośbą o recenzję dowolnej publikacji dostępnej w księgarni internetowej www.profinfo.pl  . Wybór publikacji z zakresu prawa rodzinnego jest znacznie mniejszy niż z innych dziedzin prawa, nie uchroniło mnie to jednak przed dylematem, którą pozycję wybrać.

Zapewnienia autorów, iż komentarz skierowany jest do praktyków, czyli adwokatów, radców prawnych, prokuratorów czy sędziów, okazały się prawdziwe. Po pobieżnej analizie całego komentarza i dogłębnym zapoznaniu się z kilkoma zagadnieniami, z którymi miałam do czynienia w ostatnich dniach, muszę przyznać, że autorzy dzielą się swoją wiedzą, także wiedzą praktyczną, i udzielają czytelnikom konkretnych odpowiedzi czy wskazówek, a nie tylko opisują stanowisko doktryny. Jako adwokat zajmuję się prowadzeniem spraw sądowych i wskazywaniem konkretnych rozwiązań prawnych moim Klientom, dlatego jestem pewna, że komentarz pod redakcją Henryka Doleckiego i Tomasza Sokołowskiego na stałe zagości w moim biurku.

Share on Twitter
Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj