mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

Opieka naprzemienna

Marta Trzęsimiech - Kocur29 września 2020Komentarze (1)

Sąd reguluje kontakty rodzica z dziećmi na żądanie stron. Najczęstszym rozwiązaniem są kontakty w co drugi weekend, 1 lub 2 razy w tygodniu. Sąd może szczegółowo uregulować sposób spędzania Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Także wakacje i ferie mogą być szczegółowo określone. Nieco rzadziej rodzice domagają się określenia przez Sąd, kto i w jakich godzinach spędzi z dziećmi dni ich urodzin, dni urodzin rodziców, Sylwestra, 1 listopada, Boże Ciało, weekend majowy, ale takie regulacje nie są odosobnione.

Opieka naprzemienna to pojęcie pozaprawne, nie zostało usankcjonowane w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, choć wszyscy coraz częściej nim się posługujemy.

Gdy rodzice są w stanie porozumieć się w kwestii dotyczącej wychowania dzieci i chcą mieć udział w ich wychowaniu na co dzień, a nie tylko w weekendy, i gdy jest taka możliwość, np. mieszkają blisko siebie, to mogą ustalić, że dzieci mieszkają z w jednym tygodniu u mamy, a w drugim tygodniu u taty. Takie rozwiązania świetnie funkcjonują u wielu osób.

Jeżeli w toku procesu strony będą chciały, aby kontakty zostały uregulowane i zaprezentują zgodne stanowisko w tym zakresie to nie ma przeszkód, aby Sąd zaakceptował takie rozwiązanie, tzn. opiekę naprzemienną.  Natomiast jeśli rodzice są skłóceni, nie są w stanie porozumieć się i tylko jedno z nich domaga się orzeczenia opieki naprzemiennej, to Sąd nie wyraża zgody na takie rozwiązanie. Oczywiście każda sprawa jest inna i być może czasami to się zdarza, lecz na pewno było by to rozwiązanie wyjątkowe.

Ocenę decyzji Sędziów w zakresie sposobu regulacji kontaktów z dziećmi i wpływu tych regulacji na rozwój dzieci, niechęci Sędziów do opieki naprzemiennej pozostawię teraz psychologom, ale jestem pewna, że rozwiązanie takie niedługo zostanie prowadzone do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Na razie temat opieki naprzemiennej wchodzi do Sądów kuchennymi drzwiami. Ale im częściej rodzice będą  dzielić się opieką nad dziećmi w ten sposób, który jest od wielu lat praktykowany w innych krajach, tym szybciej regulacja taka może znaleźć akceptację Sędziów.

Aktualna sytuacja w Sądach

Marta Trzęsimiech - Kocur01 września 2020Komentarze (0)

Od czerwca Sądy powróciły do normalnego trybu pracy, jednak prawie 2 miesięczny okres przestoju spowodował, że teraz na terminy rozpraw czekamy dość długo. Nie wszystkie sprawy, w których rozprawy zostały odwołane w okresie od połowy marca do połowy czerwca powróciły na wokandę i chyba większość z Adwokatów ma już zapełnione terminarze w styczniu 2021 roku.

W Sądach obowiązuje teraz wiele zasad, które mają nam wszystkim zapewnić bezpieczeństwo i chronią nas przez koronawirusem. Przed wejściem do Sądu mierzona jest temperatura ciała. Na terenie Sądu zobowiązani jesteśmy chodzić w maseczkach.  Zmieniły się także sale rozpraw. Przed rozpoczęciem rozprawy wszyscy dezynfekują ręce, na co zwraca uwagę prawie każdy sędzia. Koniecznym jest także zachowanie dystansu pomiędzy uczestnikami rozprawy, a więc teraz siedzimy w odległości od siebie, co niestety utrudnia komunikację np. w czasie przesłuchania świadków.

W czasie rozprawy nie można także składać pism procesowych czy wniosków dowodowych, co było normalną praktyką. Teraz wszystkie dokumenty należy złożyć w Sądzie kilka dni przed terminem rozprawy.

Dużym utrudnieniem jest to, że aby zapoznać się w czytelni z aktami prowadzonych spraw trzeba je zamawiać z dużym wyprzedzeniem. Ostatnio na akta czekałam 2 tygodnie, choć czas oczekiwania w poszczególnych Sądach jest inny.

Dobro dziecka

Marta Trzęsimiech - Kocur23 lipca 2020Komentarze (0)

W ostatnim okresie wielokrotnie wypowiadałam się w mediach na temat związany z dobrem małoletniego dziecka. Pojęcie to zawsze powinno stanowić priorytet dla Sądu i każda decyzja sędziego powinna być podejmowana z myślą o dziecku, o tym, jakie rozwiązanie będzie dla niego najlepsze. Nie zawsze rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej dziecka jest proste, ale to nie powinno być usprawiedliwieniem dla Sądu. Sąd powinien wykorzystać wszelkie możliwe rozwiązania przewidziane przez prawo, aby chronić dziecko.

Marta Trzęsimiech - Kocur07 kwietnia 2020Komentarze (0)

Kontakty z dziećmi i alimenty w czasach zarazy

Marta Trzęsimiech - Kocur23 marca 20203 komentarze

Ubiegły tydzień był dla mnie dość ciężki. Sądy odwołały rozprawy, trzeba było zdążyć z przygotowaniem pism i środków odwoławczych w sprawach terminowych. Zdobycie informacji z Sądów czy Prokuratur było bardzo utrudnione, a czasem niemożliwe. Także kontakt z Klientami odbywał się oczywiście tylko telefonicznie, bo do czasu zakończenia epidemii pracujemy zdalnie. Do tego nie dało się uniknąć wizyt na poczcie, bo przecież musimy na bieżąco odbierać korespondencję z Sądów, która jest kierowana do Kancelarii w sprawach, które prowadzimy.

Ale w ubiegłym tygodniu odebrałam bardzo wiele telefonów na temat tego, czy kontakty z dziećmi, muszą być nadal wykonywane, co zrobić z alimentami, skoro wiele osób pozbawionych zostało z dnia na dzień źródła dochodu.

Czy w czasie epidemii trzeba respektować kontakty z dziećmi wynikające z wyroku czy ugody zawartej przed Sądem?

Z takim pytaniem zwracali się do mnie ojcowie, którzy nie mogli spotkać się ze swoimi dziećmi, oraz matki, które bały się, że podczas spotkań dzieci z ojcami może dojść do zarażenia koronawirusem.

Sytuacja, w jakiej teraz znajdujemy się nie ma precedensu. Jeśli ktoś nie respektuje kontaktów wynikających z wyroku to naraża się na konsekwencje, w szczególności na grzywnę. Ale oczywiście Sąd zawsze ocenia powód, dla którego nie dochodzi do kontaktów. Nie mam wątpliwości, że gdy Sąd w przyszłości Sąd będzie oceniał matkę, która nie zezwoliła na kontakt dzieci z ojcem, będzie brał pod uwagę motywy jej działania, tj. strach przed zarażeniem, stan zdrowia ojca w danej chwili, tryb życia, jaki prowadzi, np. często kontakt z innymi ludźmi itp. Ważne, by  ojciec miał umożliwiony kontakt z dziećmi w formie dostosowanej do obecnej sytuacji, tj. mógł rozmawiać z nimi przez telefon czy komunikatory internetowe.

Jeżeli ktoś wykorzystuje zagrożenie epidemiologiczne, by osłabić więź dzieci z drugim rodzicem, np. nie dopuszcza do kontaktów, ale też uniemożliwia kontakt telefoniczny itp. to moją radą może być jedynie to, by zbierać dowody na tą okoliczność. Obawiam się, że wizyta w asyście Policji celem wyegzekwowania kontaktu nie odniosłaby spodziewanego rezultatu.

Czy mam płacić alimenty, skoro w wyniku epidemii z dnia na dzień straciłem dochody?

W niedalekiej przyszłości osoby zobowiązane będą mogły składać do Sądu wnioski o obniżenie alimentów w wyniku zmiany swojej sytuacji zarobkowej. Wiele osób pozbawionych zostało dochodów, wiele firm odnotowywać będzie straty. Ważne jest, aby osoba zobowiązana pamiętała, że dziecko ma mieć zapewnione swoje potrzeby. Gdy przekazanie kwoty alimentów, wynikających z wyroku, stało się niemożliwe to należy przedstawić swą sytuację osobie, sprawującej pieczę nad dziećmi. Wierzę, że w wielu przypadkach można wypracować porozumienie, a dawne nieporozumienia mogą pójść w niepamięć w obliczu bieżącej sytuacji. Może czasowo uda się uzgodnić mniejsze alimenty? Gdy jednak nie będzie można liczyć na porozumienie to osoba zobowiązana powinna zacząć zbieranie dowodów na okoliczność swej sytuacji majątkowej, by za kilka tygodniu złożyć w Sądzie wniosek o obniżenie alimentów.