Dowód zdrady

Podczas przygotowania dowodów w sprawach rozwodowych, w trakcie których chcemy wykazać niewierność współmałżonka, Klienci obawiają się, że nie mają zdjęć, czy innych jednoznacznych dowodów, na okoliczność tego, że zostali zdradzeni. Faktycznie, nie często bywa, że nawet ktoś kto wynajął detektywa, posiada  zdjęcia zrobione w sypialni czy też w jakiejś intymnej chwili. Na szczęście nie jest to przeszkodą do wykazania niewierności męża czy żony.

Co do zasady wystarczy, że przed Sądem wykażemy, że męża czy żonę łączyło „coś” z inną osobą i przedstawimy w Sądzie np. korespondencję mailową czy smsową, listy (tak, niektórzy jeszcze podtrzymują tradycję pisania listów :) ) Nawet jeśli z treści nie wynika, że dwie osoby łączy płomienny romans to np. korespondowanie z obcą kobietą czy mężczyzną w środku nocy czy w trakcie wakacji spędzanych z rodziną, może wzbudzić w mężu czy żonie uzasadnioną obawę o charakter relacji współmałżonka i nie jest to czymś pożądanym. I nawet na takiej podstawie Sąd może ustalić winę w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Nie tylko Temida jest ślepa

Ślepi i głusi są czasami także rozwodzący się rodzice, pochłonięci żądzą zemsty na współmałżonku i zapominający o tym, że ich własne dziecko nie jest przedmiotem. Przykładów z sali sądowej można by przytoczyć setki. Dlatego polecam poniższy artykuł, może niektórym osobom otworzy oczy i przypomni, że o dzieci trzeba dbać, a nie traktować je jak przedmiot w batalii sądowej.

http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19902076,dziecko-karta-przetargowa-dla-rozwodzacych-sie-rodzicow.html#TRwknd

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

wielkanocWszystkim czytelnikom mojego bloga życzę wesołych i spokojnych Świąt Wielkanocnych!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Oko w oko z konkubiną

Niedawno po zakończonej rozprawie musiałam długo przekonywać Klienta, że sędzia naprawdę nie chciała go obrazić, gdy zapytała: „A kiedy poznał Pan swoją konkubinę?”. Otóż to co zrozumiałe np. dla bywalców wydziałów karnych może budzić oburzenie Prezesa banku czy Dyrektora dużej firmy.

Wszyscy wiemy o co chodzi, gdy ktoś użyje określenia konkubina czy konkubent. Ale w niektórych  środowiskach pojęcie to ma negatywny wydźwięk, a osobę, z którą się żyje czy mieszka, określa się jako partnera, dziewczynę, drugą połowę.

Byłam też świadkiem sytuacji odmiennej. Gdy jednego z oskarżonych sędzia zapytał:: „A gdzie wtedy była Pana partnerka” to adresat pytania odpowiedział: „Ale o kogo Panu sędziemu chodzi? Pyta Pan o moją konkubinę?” i szczerze roześmiał się na myśl, że jego konkubinę ktoś nazwał partnerką :)

Jako pełnomocnik czy obrońca wiem, czy moja Klientka ma partnera czy konkubenta. Wie to także druga strona procesu. Czasem tylko niektórzy sędziowie zdają się nie zauważać różnicy, czym wywołują oburzenie lub salwy śmiechu. Apeluję zatem o dostrzeżenie różnicy. Pozwoli to skupić się na postępowaniu sądowym i niektórym zaoszczędzi czasu na tłumaczeniu, że określenie partnerki jako konkubiny nie stanowi o stronniczości sędziego i nie jest podstawą do zmiany sędziego :)

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Totalna inwigilacja

Dzisiejszy wpis będzie dość krótki i ma charakter wskazówki dla osób toczących spory sądowe, w szczególności rozwodowe.

Otóż wyobraźnia przeciwników procesowych i ich zuchwałość nie zna granic. Dlatego moim Klientom zalecam dużą ostrożność. Minimum to założenie nowej skrzynki mailowej, jeśli w ten sposób przekazywane są komukolwiek informacje dotyczące przebiegu procesu, ewentualnie zmiana numeru telefonu oraz wymiana aparatu telefonicznego. Podsłuchiwanie rozmów i czytanie maili żon czy mężów w czasie procesu rozwodowego jest niestety dość częste, a informacje uzyskiwane w ten sposób mogą zakłócić przebieg niejednej sprawy sądowej.  Warto więc zadziałać prewencyjnie, niż potem żałować i mówić “Jak on mógł mi to zrobić?”.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | 3 komentarzy

Rozwód a sprawa o mobbing

W ostatnich dniach byłam gościem w audycji radiowej w Polskim Radiu Katowice, podczas której rozmawialiśmy na temat mobbingu. Po audycji otrzymałam maila od słuchaczki, która chciała podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami związanymi z prowadzeniem sprawy o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu. Otóż Pani pracowała w firmie kierowanej przez swego męża. Mąż stosował wobec swej żony, będącej jednocześnie pracownikiem, wyrafinowane metody przemocy psychicznej. Poza tym, że okropnie traktował ją w domu, to także w czasie pracy zastraszał ją, nękał, ubliżał jej, uniemożliwiał wykonywanie obowiązków pracowniczych. Taka sytuacja trwała przez wiele lat. Żona wszczęła sprawę o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu, którą jednak przegrała. Otóż dwóch świadków, których zgłosiła w Sądzie, „nic nie pamiętało”. Świadkowie Ci, mimo, iż wiele widzieli i słyszeli, nadal byli pracownikami męża, i bali się konsekwencji tego, że powiedzą prawdę, a kolejnych świadków powódka nie zgłosiła. Słuchaczka obecnie postanowiła rozwieść się z mężem, ale boi się, że oddalone powództwo o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu przekreśla jej szanse na uzyskanie rozwodu z winy męża.

Wina w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia to całokształt zachowań małżonka. Przegrana sprawa o mobbing oczywiście będzie jednym z elementów sprawy rozwodowej, ale jeśli powódka przedstawi inne dowody wskazujące na sposób traktowania jej przez męża, na przemoc psychiczną, fizyczną, ubliżanie, poniżanie, to jestem pewna, że Sąd nada tym dowodom większy walor niż dowodowi strony przeciwnej, tj, wyrokowi Sądu Pracy. Tym bardziej, że słuchaczka wskazała, że świadkowie w Sądzie nie zaprzeczali jej wersji, tylko twierdzili, że nic nie pamiętają.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 komentarzy

Rok 2015 był dla mnie dość pracowity i obfitował w ważne wydarzenia.  I chyba z tego powodu nawet nie zauważyłam, że w połowie roku minęły 4 lata istnienia mojego bloga :) Ilość czytelników bloga stale wzrasta, co oczywiście bardzo mnie cieszy :)

Życzę Państwu wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, dużo szczęścia i zdrowia.

giphy

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Długi małżonków

Proces rozwodowy może trwać dość długo, małżonkowie mogą także żyć osobno, mimo iż nie wszczęli postępowania rozwodowego. Co zatem stanie się jeśli jedno z nich w czasie trwania ustawowej wspólności małżeńskiej zaciągnie długi? Kto wówczas odpowiada za te zobowiązania?

Jeśli zobowiązanie jest zaciągnięte przez obojga małżonków to wówczas odpowiadają oni za nie wspólnie. Wierzyciel może zaspokoić się z majątku wspólnego małżonków, jak i z majątku osobistego, gdyż oboje są dłużnikami.

Jeśli zobowiązanie zaciągnięte zostało tylko przez żonę, ale za zgodą męża to sytuacja przedstawia się inaczej: wierzyciel może prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków oraz z majątku osobistego żony.

Jeśli zobowiązanie zaciągnięte zostało tylko przez jednego z małżonków, bez zgody drugiego z nich, to wówczas dłużnikiem jest tylko osoba, która zaciągnęła zobowiązanie, np. podpisała umowę kredytową. Wierzyciel może prowadzić egzekucję tylko z majątku osobistego dłużnika, majątek wspólny małżonków jest „bezpieczny”. Komornik może jednak zająć wynagrodzenie za pracę małżonka, który zaciągną zobowiązanie.

Pewnego rodzaju odstępstwo od powyższych reguł stanowi zasada, iż małżonkowie odpowiadają solidarne za zobowiązania zaciągnięte przez jednego z nich w sprawach wynikających z zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny, np. mąż zaciąga zobowiązanie, aby zapłacić za leczenie czy za żywność. W takim przypadku egzekucja może być prowadzona z majątków osobistych, jak i z majątku wspólnego małżonków.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , | 4 komentarzy

Opinia biegłego – zarzuty

W toku wielu postępowań Sąd powołuje dowody z opinii biegłych sądowych. W procesach rozwodowych są to najczęściej biegli z zakresu psychologii, psychiatrii. Sąd zleca taką opinię często na okoliczność ustalenia komu powierzyć władzę rodzicielską, która ze stron ma większe kompetencje rodzicielskie, jak mają przebiegać kontakty z dzieckiem, czy dobro dziecka nie ucierpi w wyniku rozwodu.

Gdy opinia zostanie dostarczona stronom to mają one oczywiście możliwość ustosunkowania się do niej. Gdy wnioski opinii są niekorzystne dla jednej ze stron to powinna ona złożyć w zakreślonym przez Sąd terminie stosowne zarzuty i może zawnioskować o powołanie przez Sąd kolejnego biegłego sądowego. Nie ma oczywiście żadnej gwarancji, że Sąd zleci sporządzenie kolejnej opinii, dlatego też zarzuty powinny być przedstawione bardzo rzetelnie i powinny być konkretne. Samo stwierdzenie, że „nie zgadzam się z opinią biegłego”, to za mało.

W niektórych sytuacjach Sąd wzywa na rozprawę biegłego, który wydał opinię. Sąd może wezwać biegłego z urzędu, czyli bez wniosku stron, albo na wniosek stron postępowania. Składając zarzuty do opinii należy pamiętać także o tej możliwości.

Składając wniosek o powołanie przez Sąd biegłego trzeba też pamiętać, że strona przegrywająca proces zostanie obciążona kosztami sporządzenia opinii. A koszt sporządzenia opinii przez biegłego psychologa, w zależności od stopnia skomplikowania sprawy, może wynosić od kilkuset złotych nawet do kilku tysięcy złotych.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 komentarzy

Dwie strony barykady

Ten wpis ma na celu ostrzeżenie niektórych z Państwa, stanowi niejako dobrą radę, dla tych, którzy zamierzają się rozwodzić czy też są w trakcie procesu.

Życie pisze różne scenariusze, czasem potrafi nas zaskakiwać. Możemy mieć w głowie pewien plan, mieć pewność, że wszystko potoczy się w konkretny sposób, aż tu nagle spotyka nas niemiła niespodzianka.

Niezależnie od tego, jak dobre relacje panują między rozstającymi się stronami (tak, czasami relacje są dobre, choć wiem, że niektórym z Państwa trudno uwierzyć w to, że można się rozwieść „z klasą”) to nigdy nie można zapominać, że podczas procesu sądowego siedzicie Państwo po dwóch stronach sali, powód i pozwany to przeciwnicy procesowi, którzy mogą ze sobą walczyć, by zdobyć upragniony cel – satysfakcję, alimenty, majątek, kontakty z dziećmi itd.

Obserwuję czasem sytuacje, kiedy strona jest pewna „na 100%” dobrych intencji małżonka, że nie ma granic w udzielaniu mu wszelakich informacji o sobie, o planach procesowych, o swoim nowym związku itp. A potem otrzymuje z Sądu pismo, z którego wynika, że jednak intencje małżonka nie są już takie jak deklarował wcześniej, że wycofał się z deklaracji na szybki rozwód i bezpardonowo wykorzystuje teraz całą wiedzę, którą pozyskał przed procesem, by uzyskać z góry zamierzony cel. Tak jak wspominałam powyżej, cele walki mogą być różne, czasem konkretne: alimenty, opieka nad dziećmi, ale czasem dość osobliwe, takie jak zemsta, chęć odwetu.

Nie twierdzę oczywiście, że wszyscy mają na celu podstępne uzyskanie informacji, które później wykorzystują w procesie, ale opierając się na tym, co widzę na co dzień to zalecam Państwu ostrożność i staranne przemyślenie tego, czy intencje małżonka są rzeczywiście takie, jak deklaruje. Pozwoli to uniknąć przykrej niespodzianki w Sądzie i ewentualnych komplikacji podczas procesu rozwodowego. Proszę nie zapominać, że w Sądzie powód i pozwany stoją po dwóch stronach barykady.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano | Skomentuj