mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

Składanie fałszywych zeznań w toku postępowania w rozwód

Marta Trzęsimiech - Kocur18 sierpnia 20116 komentarzy

Nie często osoby występujące przed Sądem w sprawach rozwodowych zdają sobie sprawę, iż składając zeznania mogą narazić się na odpowiedzialność karną. Postępowanie sądowe prowadzone jest na mocy ustawy i świadek zobowiązany jest do mówienia prawdy. Nie wolno mu również zataić posiadanej wiedzy, bo to także oceniane jest w kategoriach przestępstwa.
Art. 233 kodeksu karnego reguluje zagadnienia fałszywych zeznań, tj. zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy. Okoliczności podawane w toku procesu o rozwód często mogą wydawać się bez znaczenia lub mało istotne, a jednak jeśli mogą być oceniane w kategoriach nieprawdy lub zatajenia prawdy to konsekwencje mogą być wyjątkowo nieprzyjemne. Przykładowo złożenie zeznań, z których wynika, że mąż powódki znęcał się nad nią, pił, ubliżał, zdradzał czy poniżał, bo zeznania takie składa się z dobrej wierze, żeby „pomóc” koleżance, a faktycznie wiedzy takiej świadek nie posiada , będzie podlegało ocenie karnej. Dlatego występując w takich procesach trzeba mieć na uwadze pouczenie o odpowiedzialności karnej jakie wygłasza Sąd przed przesłuchaniem każdego świadka.
Odpowiedzialność karna nie ogranicza się tylko do występujących przed Sądem świadków, a może ona również dotyczyć stron procesu, tj powoda i pozwanego. W przypadku, gdy osoby te szukając potwierdzenia dla swoich roszczeń chcą skłonić znane sobie osoby do złożenia zeznań odbiegających od prawdy to zachowanie takie rodzi karną odpowiedzialność za nakłanianie do przestępstwa z art. 233 kk.
Rozsądnie zatem należy podchodzić do poszukiwania świadków na potwierdzenie swoich tez, aby nie przekroczyć granicy, która może skutkować odpowiedzialnością karną dla stron postępowania i dla świadków. Często słowa wypowiadane w dobrej wierze, lecz wypowiadane przed Sądem, mogą przerodzić się w problem dla osób je wypowiadających.

Art. 233.  § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie, działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.
§ 3. Nie podlega karze, kto, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi na pytania, składa fałszywe zeznanie z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
§ 4. Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 5. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli:
1) fałszywe zeznanie, opinia lub tłumaczenie dotyczy okoliczności nie mogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,
2) sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.
§ 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

WIKTORIA Maj 1, 2012 o 20:57

Szanowna Pani !
Bardzo ciekawy i pomocny wpis. Pytanie moje dotyczy możliwości skutecznej „walki” z fałszywymi zeznaniami. Nadmienię , iż jestem w trakcie rozwodu – zapadł już wyrok w I instancji , od którego zamierzam się odwołać składając apelację. Mąż – będący w sprawie powodem, już samo powództwo oparł na fałszywych twierdzeniach – oczywiście nie popierając ich żadnymi dowodami. Twierdzenia te powtórzył składając zeznania w tej sprawie. Zwróciłam uwagę Sądowi, że powód nie przedstawia dowodów, na co Sąd odparł , iż właśnie dowodem są zeznania powoda.
Oświadczyłam, iż powód kłamie oraz wskazując protokół, w którym powód zeznaje – przecząc sam sobie.
Sąd oświadczył, że będzie to podlegać ocenie Sądu.
Czekam na uzasadnienie wyroku, lecz już sam wyrok świadczy , iż Sąd dał wiarę zeznaniom powoda.
Co mogę zrobić? Ponieważ zasadniczą kwestią jest data i okoliczności opuszczenia rodziny przez powoda, tj. wyprowadzenie się powoda z domu (przy czym powód twierdzi , iż został zeń WYRZUCONY przeze mnie… i tu podaje różne daty tego zdarzenia, tzn. inne kuratorom, inne w jednych zeznaniach, a jeszcze inne w innych, np. w RODK, czy też w odrębnym postępowaniu o alimenty) a głównymi dowodami potwierdzajacymi fałszywość zeznań powoda są… właśnie te za każdym razem inne zeznania – min. utrwalone w protokołach z rozpraw.
Dodam, iż naocznych świadków samego zdarzenia nie ma po żadnej ze stron. Nie była to typowa wyprowadzka tj. połączona z pakowaniem wielu rzeczy, poza tymi osobistymi.
Mąż nawet nie powiedział, że się wyprowadza, czy też , że nie wróci.
Po swoje rzeczy – głównie ubrania przyjechał dopiero po miesiącu… gdy już było wiadomo, że nie ma zamiaru kontynuować pożycia.
Jak sadzę wynik apelacji będzie zależał w dużej mierze od tego, czy uda mi się wykazać fałszywość zeznań powoda, dlatego zastanawiam się nad złożeniem doniesienia do prokuratury, pytanie, czy ta droga jest właściwa, biorąc pod uwagę wyżej wspomniane dowody, a którymi są najprościej rzecz ujmując … PROTOKOŁY Z ROZPRAW GDZIE ZEZNAJĄC – POWÓD PODAJE RÓŻNE DATY TEGO SAMEGO ZDARZENIA.
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Łączę wyrazy szacunku – Wiktoria

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 8, 2012 o 23:04

Witam,
Jak przebiegło postępowanie apelacyjne? Czy udało się Pani uzyskać korzystne rozstrzygnięcie? Czy złożyła Pani w Prokuraturze zawiadomienie o możłiwości popełnienia przestępstwa przez męża?
pozdrawiam

Odpowiedz

anusia202 Sierpień 22, 2014 o 01:09

witam, ja mam inny problem, mąż bił, pił, wyzywał prawie 7 lat, po tym jak podał dziecku 4 letniemu alkohol, wyrzuciłam go z domu i złożyłam pozew o wyłącznej jego winie. Natomiast po latach upokorzeń z jego strony, dostałam odpowiedz od jego adwokata że chce rozwodu z wyłącznej mojej winy, ponieważ to ja nadużywam alkoholu i chciałam z męża zrobić służącego, wszystko było na odwrót, a teraz podał fałszywych świadków, boję się, termin 11 września, co teraz??

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Sierpień 23, 2014 o 15:18

Proszę dobrze przygotować się do rozprawy – nie może Pani zapomnieć o powołaniu świadków, który potwierdzą Pani stanowisko czy o dowodach, np. maile, smsy. Powodzenia!

Odpowiedz

Lena Marzec 9, 2017 o 12:54

Witam.
Ostatnio byłam wezwana na sprawę rozwodową jako świadek. Zadawano mi pytania czy spotykałam się z powodem,czy był kontakt fizyczny itd. Razem pracowaliśmy w jednej firmie. Tzn on tymczasowo. Zeznałam że nic poza pracą nas nie łączyło,jedynie tel i smsy były w służbowej sprawie. Niestety tylko raz poza pracą się spotkaliśmy. Jedynie kolacja która przeciągnęła się do rana. Nic poza kolacją nie było. Nie wiedziałam , że powód ma żonę. Nie interesowało mnie to,ale na zeznaniach zaprzeczyłam o spotkaniu,gdyż prosił mnie o to powód. Sprawa jest z orzeczeniem o winie powoda. Co mogę zrobić żeby uniknąć kary za składanie fałszywych zeznań? dodam , że kilka dni po tym spotkaniu zadzwoniła do mnie żona powoda i z okropnymi wyzwiskami powiedziała co o mnie myśli. On jej powiedział z kim był i gdzie. Teraz się do tego w sądzie nie przyznaje. Nadmienię że od tego telefonu żona powoda przychodziła do miejsca mojej pracy i obrzucała (przy klientach, współpracownikach i byłym szefie) wyzwiskami. Trwało to kilka miesięcy.

Odpowiedz

Lena Marzec 9, 2017 o 12:57

Zapomniałam dodać że to wszystko miało miejsce ok 2 lat temu.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Następny wpis: