mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

Sąd nie przysłał mi wyroku – czyja to wina?

Marta Trzęsimiech - Kocur31 lipca 20133 komentarze

Kilka dni temu otrzymałam maila od czytelnika, który prosił, bym na blogu opisała temat związany uzyskiwaniem odpisów wyroków. Czytelnik poprzez nieznajomość procedury nie złożył apelacji i wyrok I instancji uprawomocnił się.

Sąd powiadamia strony postępowania o każdej rozprawie. Możecie Państwo otrzymać pisemne wezwanie na rozprawę, w którym zawarta będzie data, godzina i numer sali, na której odbędzie się rozprawa. Jeżeli jednak Sąd wyznacza kolejny termin podczas rozprawy to wówczas należy zapisać dokładnie datę i godzinę – Sąd nie przyśle dodatkowego wezwania!

Gdy postępowanie sądowe dobiegnie końca to Sąd wyda wyrok. Nieobecność stron co do zasady nie uniemożliwia wydania wyroku. Sąd jednak nie informuje nikogo o tym, że wydał wyrok, nie wysyła żadnych powiadomień. Wyrok jest ogłoszony na rozprawie, a to, że nikt na nią nie przyszedł to już nie problem sędziego. Zatem jeżeli strona jest powiadomiona o rozprawie, nie stawi się na niej, a chce wiedzieć, jaki był jej przebieg to następnego dnia powinna zadzwonić do sekretariatu czy udać się do Sądu, by przejrzeć akta sprawy. W przypadku zakończenia sprawy i wydania wyroku zaczynają bieg odpowiednie terminy – termin do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku to tylko  7 dni, więc czasu na podjęcie działań nie jest wiele.

Czytelnik bloga nie poszedł na rozprawę, ale był przekonany, że otrzyma z Sądu wyrok, i to z uzasadnieniem, i od tego momentu będzie biegł termin do złożenia  apelacji. Czekał kilka miesięcy (bo w telewizji mówią, że „sprawy trwają latami”), aż w końcu zdecydował się na wizytę w Sądzie. Tam dowiedział się, że sprawa jest już prawomocnie zakończona, bo nikt nie złożył apelacji.

Morał jest taki, że warto interesować się swoimi sprawami i pilnować swoich interesów – Sąd nie działa „za stronę” i zgodnie z przepisami, by otrzymać odpis wyroku należy o to zawnioskować. Brak wniosku niestety nie wstrzymuje biegu terminów sądowych.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

małgorzata Lipiec 24, 2017 o 21:23

A ja dziś właśnie wysłałam wniosek o odpis postanowienia z uzasadnieniem , ale ciekawe jest to , że sędzina na posiedzeniu „wyprosiła” mnie dyplomatycznie na moje niewygodne pytania , mówiąc, żebym teraz oczekiwała na przesłanie pocztą postanowienia i się z nim zapoznała..Było ono odczytane oczywiście na sali , a dopiero po tym zostałam dopuszczona do głosu..Czy pani mecenas spotkała się kiedyś z taką sytuacją? Czy mogło to być celowe wprowadzanie w błąd, żeby strona nie dostała do ręki, akurat w tym przypadku absurdalnego , wprost przeczącego aktom prawnym, uzasadnienia?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Lipiec 25, 2017 o 13:10

Pani Małgorzato, od reguły są wyjątki, np. w sprawach o alimenty Sąd prześle Pani, jako matce małoletniego, wyrok bez wniosku. Sąd jednak nie daje Pani niczego na sali rozpraw do ręki, tylko przesyła korespondencję pocztą.

Odpowiedz

małgorzata Lipiec 25, 2017 o 13:26

Dziękuję, to akurat była sprawa karna , a ja jako pokrzywdzona. W sensie „do ręki” miałam na myśli, że faktycznie czekałabym , aż pocztą doręczy mi się postanowienie z uzasadnieniem, a tym samym minął by mi termin, kiedy to sama muszę wystąpić z wnioskiem o odpis z uzasadnieniem aby mieć na piśmie stanowisko sądu. Sędzina wyraziła się dokładnie. Czyli , że mam czekać na przesłanie postanowienia pocztą i się z nim zapoznać dokładnie. Bo na sali zaczełam stanowisko sądu podważać, a po tym , gdy zwróciłam uwagę na błędne przekonanie sądu, że jest to przestępstwo ścigane na wniosek moja wypowiedz została ucięta, tak jak wyżej napisałam. W tym wszystkim zaczęło mnie właśnie zastanawiać, czy faktycznie są przypadki , ze dostałabym pocztą całe postanowienie z odczytanym uzasadnieieniem, czy sędzina specjalnie chciała mnie wprowadzić w błąd.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: