mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

Trwały i zupełny rozkład pożycia

Marta Trzęsimiech - Kocur24 czerwca 20146 komentarzy

Duże zaskoczenie wywołuje u wielu z Państwa wiadomość, że rozwodu nie dostaje się automatycznie, że nie wystarczy tylko napisać pozew i wysłać do Sądu. Zdarzają się sytuacje, że do Kancelarii przychodzi rozemocjonowany Klient lub Klientka i oznajmia, że właśnie wyprowadził się domu, dziś chce wszcząć sprawę rozwodową, a na pierwszej rozprawie chce uzyskać rozwód. W rzeczywistości uzyskanie rozwodu może nie być takie proste.

Sąd przeprowadzając postępowanie rozwodowe musi stwierdzić, że pomiędzy małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, czyli że małżonkowie nie mają już żadnych szans na uratowanie związku. Kodeks nie określa ile czasu musi upłynąć od wyprowadzki, wygaśnięcia uczuć czy od zakończenia więzi fizycznej niegdyś łączącej małżonków. Każde małżeństwo jest inne, ma inne problemy i doświadczenia, inny staż. Nie jest zatem możliwe, by przepis wyznaczał termin jednakowy dla wszystkich osób.

„Rozkład pożycia jest trwały, jeżeli ustały wszystkie więzi łączące małżonków, zupełny jeżeli więzi te ustały na tyle dawno, że wedle zasad doświadczenia życiowego powrót małżonków do wspólnego pożycia nie nastąpi.”

Tak właśnie sprawę ocenia Sąd. Rozwód ma być finałem rozstania, a nie jego początkiem i sędzia musi być przekonany, że małżonkowie na pewno już nie wrócą do siebie. Zaspokajając ciekawość niektórych czytelników mogę jeszcze dodać, że kilka miesięcy życia osobno daje podstawy do złożenia pozwu o rozwód. W niektórych przypadkach jest to 6 miesięcy, a w innych 10.

Przed złożeniem pozwu radzę jednak skonsultować się z adwokatem, który po wysłuchaniu konkretnej historii może ocenić czy rozkład małżeństwa jest już trwały i zupełny. Przedwczesne złożenie pozwu może skutkować oddaleniem powództwa.

{ 6 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Grzegorz Czerwiec 25, 2014 o 14:14

„Trwały i zupełny rozkład pożycia” to określenie na tyle nieostre, że trudno ustalić jakiś „termin” i w tej kwestii zgadzam się z Panią zupełnie. Jednak w stwierdzeniu „[…]sędzia musi być przekonany, że małżonkowie na pewno już nie wrócą do siebie” widzę jeden błąd. Przynajmniej według mnie, nikt nie może być przekonany w tej kwestii, a jedynie uznać, że taki powrót jest bardzo mało prawdopodobny, ale raczej nie można powiedzieć z całą stanowczością, że nie możliwy. Różne rzeczy się zdarzają. Pomijając jednak tę drobną różnice zdań, polecam wszystkim bycie na bieżąco z nowymi Pani wpisami.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 26, 2014 o 23:14

Witam,
Oczywiście nikt nie zna przyszłości, także sąd ;-). Określenie, którego użyłam, jest pewnym skrótem myślowym. Jednak jeśli Sąd ma wątpliwości, że może jest jeszcze cień szansy na powrót małżonków do siebie, że może nie wszystkie więzy małżeńskie wygasły, to rozwodu nie orzeknie.
Pozdrawiam i liczę na dalszą dyskusję 🙂

Odpowiedz

Hanka Czerwiec 29, 2014 o 21:37

Zgadzam się, że sąd musi być pewny, że doszło do trwałego i zupełnego rozpadu pożycia ale czasem to upewnianie się trwa 4 lata! Nawet jak na świecie w międzyczasie pojawiło się pozamałżeńskie dziecko. 2 sprawy rocznie. Masakra jakaś.

Odpowiedz

anka Lipiec 6, 2014 o 15:08

Panie grzegorzu. Mnie sie takze zdaje ze sedzina musi miec pewnosc i sto procent przekonania co do kkonca zwuazku małżeńskiego. Tak bylo w mojej sprawue.tak uslyszalam w wyroku. Pozdrawiam tez Pania Mecenas . Pani blog byl dla mnie wsparciem i podpora w czasie procesu za co Dziękuję.

Odpowiedz

Elik Październik 15, 2015 o 11:57

Witam
Co z szansą na szybkie uwolnienie się. Małżeństwo ze stażem 10 miesięcznym. Od 7 miesięcy mieszkamy osobno. Po prostu mąż wyszedł za mnie za mąż sądząc że będę jego pilęgniarką, kochanką w zębach przyniose mu wypłatę wybawię dziecko a on będzie mi organizwoał życie. Poza faktem że wyprowadziłam się jak groził mi nożem że jak od niego odejdę to mnie wykończy. Był już w związku. Dotarłam po niewczasie do jego byłej żony. Mnie jeszcze nie zdążył przywiązywać do kaloryfera, bić ale znęcanie psychiczne w połogu myślę że poniżej wszelkich norm spoółecznych. Pasożyt w każdej sferze życia. Mam spadek po rodzicach jakiś dom, mieszkanie z wpisem że 2,5 tyś zł stanowi naszą współwłąsność małżeńską. Chce rozwodu bez orzekania o winie i spłąty w wysokości 50 tysięcy złotych. Wniusł może 3 tysiące. Ja dla świętego spokoju chce mu dać 10! Dla niego to za mało. Wyliczył w swojej chorej głowie że przynajmniej 20 mu się należy: pierścionek ,obraczki, żałosny. Stanowi zagrożenie dla mnie i mojego dziecka- to usłyszałam od jego byłej żony. Co mnie skłoniło do małżeństwa- nie ciąża bo ona była planowana poprostu przed narodzinami córeczki był marzeniem każdej kobiety… Sex był miesiąc temu to są jego sztuczki , nagroda za ugodę mataczy , kłamie MANIPULUJE. Co innego robi, co innego myśli, co innego mówi. Nie chce pracować, leży przed telewizorem i kombinuje co mu się by należało za opiekę nad dzieckiem. Ma moc cudownego namnarzania pieniędzy: ma rente 1300 zł, jak on będzie zajmował się dzieckiem naszym dzieckiem zarobi 1200 dodatkowo, jak nie będzie musiał dojerzdzać do pracy dodatkowo 400 zł, za wynajem swojego własnego mieszkania dostaje 500 zł, jak ja zapłacę za czynsz za Moje nasze 300 też in plus, jak przywiozę ziemniaki z działki dodatkowo 200. I z jego 1300 robi się 5 tysięcy miesięcznie bez wychodzenia z domu. Ja się go po ludzku boje, biore silne leki na nerwy , poto żeby nie zwariować poszłam do pracy i zamisast pracować szperam w necie. Ma padaczkę której nie ma auto bez prawa jazdy p[rzepisane na ojca. Miał nim stłuczkę. Chce mi się wymiotować jak na niego patrzę ale cała p[rawda wypłyneła 3 tyg temu o jego byłej żonie. Naiwność moja była taka że jeśli facet ma teraz 45 lat mógł popełnić falstart na studiach a my dorośli ja mam 35 lat to inna dojrzała historia… Mam czekać, opłacać czynsz w naszym mieszkaniu. Dogadywać się z psychopatą? Gdzie zbierać dokumentację świadczącą o naszych potwornych relacjach? Malutka jest zbyt mała na cokowlwiek. Ona po wizytach u tatusia pod moją kontrolą płacze wieczorem i jeszcze rano to przeżywa… Proszę o jakieś wskazówki. Adwokat byłej zony mówi że to wyjątkowe bydle zdolne nawet do najgorszego! Spisałam testament … Ale żeby iść z nim na ugodę bo rozwód z nim to waga ciężka. Ten człowiek nie ma honoru ludzkich emocji ….

Odpowiedz

Kancelaria Lipiec 25, 2016 o 10:51

No przykra sprawa :/ sędzia musi mieć 100% pewność w osądzie …

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: