mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

64 % winy w rozkładzie pożycia

Marta Trzęsimiech - Kocur09 października 2012Komentarze (0)

Strony mogą uzyskać rozwód bez orzekania o winie, jeśli obie godzą się na takie rozstrzygnięcie. Wówczas proces jest szybki i małżonkowie mogą zakończyć małżeństwo nawet na pierwszej rozprawie.

Jednak nie zawsze takie rozwiązanie jest możliwe – gdy małżonkowie wnioskują o  ustalenie kto z nich jest winny w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia to Sąd zmuszony jest prowadzić postępowanie w tym zakresie.

Zdarzają się sytuacje, że wina w rozkładzie małżeństwa leży po obu stronach. Zdrady, przemoc fizyczna i słowna, oszukiwanie współmałżonka, szantaż, różnice w libido… Przyczyn wskazywanych w Sądzie jest co niemiara.  Sędziowie szczegółowo badają przebieg małżeństwa i czyny, których dopuścili się małżonkowie. Klienci często są zaskoczeni tym, że Sąd ustalając, że oboje małżonkowie są winni w doprowadzeniu do rozkładu pożycia nie określa w żaden sposób stopnia ich przyczynienia się do tego. Zatem jeden z małżonków może „tylko raz zdradzić”, drugi znęcać się przez wiele lat, oszukiwać, a Sąd i tak nie będzie w żaden sposób określał, który z małżonków ponosi większą, a który mniejszą winę. Sąd nie orzeka, że „powódka jest winna w 64 %, a pozwany w 36 %”.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: