mec. Marta Trzęsimiech-Kocur

Zajmuję się przede wszystkim obsługą prawną podmiotów gospodarczych, ale także reprezentuję Klientów indywidualnych w sporach sądowych, w szczególności z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego, prawa medycznego, prawa pracy i szeroko pojętych spraw odszkodowawczych.
[Więcej >>>]

Trwały i zupełny rozkład pożycia, czyli kiedy można złożyć w Sądzie pozew o rozwód

Marta Trzęsimiech - Kocur26 stycznia 2012225 komentarzy

To czy Sąd udzieli stronom rozwodu zależy od wielu czynników, ale dziś postaram się w skrócie przybliżyć jeden z nich.

Sąd orzeka rozwód, jeżeli pomiędzy stronami wystąpił trwały i zupełny rozkład pożycia (art. 56 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) Sąd podczas postępowania rozwodowego ustala czy pomiędzy stronami istnieje jeszcze wspólne pożycie, czyli czy istnieje więź duchowa (emocjonalna), fizyczna i gospodarcza. Należy mieć świadomość, że Sąd nie ocenia każdej sprawy według jednego wzorca, gdyż okoliczności każdej ze spraw rozwodowych są inne i niezbędne jest indywidualne podejście do stron procesu i okoliczności sprawy. Oznacza to, że  w pewnych okolicznościach strony może jeszcze łączyć więź gospodarcza, a jednak Sąd stwierdzi, że rozkład pożycia jest trwały i zupełny, gdyż np. strony mieszkają jeszcze razem ze względów finansowych. U innych małżonków ten sam stan faktyczny, lecz przy innych motywach wspólnego zamieszkiwania, może być oceniony przez Sąd zupełnie inaczej i powództwo o rozwód może zostać oddalone.

To samo dotyczy zaniku więzi fizycznej. W pewnych okolicznościach okres zaniku tej sfery może być bardzo krótki, np. gdy doszło do zdrady małżeńskiej i oczywistym będzie dla Sądu, że zdradzony małżonek nie wybaczył i nigdy nie wybaczy, a zatem rozkład jest zupełny i trwały, i nie ma sensu dalsze utrzymywanie formalno – prawnych więzów.  Jednak u innych małżonków ten sam okres zaniku sfery fizycznej może być uznany za niewystarczający i Sąd stwierdzi, że rozkład pożycia nie ma cech trwałości.

Trudno zatem  ogólnie odpowiedzieć na pytanie czy np. 3 miesiące zaniku wszelkich sfer wspólnego pożycia to wystarczający okres, aby móc złożyć pozew o rozwód i nie bać się, że Sąd oddali powództwo. U małżonków np. z krótkim stażem małżeńskim i przy konkretnych okolicznościach sprawy może być to okres wystarczający. Każdą ze spraw ocenia się indywidualnie, każdy stan faktyczny wymaga szczegółowej analizy. Dopiero po dłuższej rozmowie z Klientem i szczegółowym omówieniu okoliczności sprawy, bazując na wiedzy i doświadczeniu sądowym, można określić czy już można wszczynać sprawę rozwodową czy lepiej będzie jeszcze trochę się wstrzymać.

Sprawy rozwodowe to szczególna kategoria spraw – zupełnie innej oceny dokonuję np. w sprawach gospodarczych, gdzie przede wszystkim trzeba przeanalizować przepisy prawa.  W sprawach rozwodowych należy skupić się przede wszystkim na przebiegu pożycia małżeńskiego, przyczynach jego
rozpadu, postawie małżonków i aktualnie istniejącym stanie faktycznym.

 

{ 225 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Izabella Styczeń 29, 2012 o 18:00

Mieszkam jeszcze z mężem , bo nie mam pieniędzy żeby się wyprowadzić , ale śpimy osobno , nie chodzimy nigdzie razem , nawet konto w banku mamy osobne . Nie wiem czy dostanę rozwód , i to na pierwszej rozprawie . Mąż jeszcze nie wie , że chce rozwodu i nie jestem pewna co odpowie w sądzie Proszę bardzo o pomoc

Odpowiedz

MTK Luty 7, 2012 o 20:16

Witam,
Z opisanego przed Panią skrótowo stanu faktycznego wynika, że w Pani małżeństwie mógł nastąpić już trwały i zupełny rozkład pożycia, choć podczas rozprawy Sąd szczegółowo będzie Państwa przepytywał o okoliczności sprawy. Jeśli Sąd stwierdzi, że wszystkie sfery, o których pisałam powyżej, już wygasły i nie będzie innych przeszkód (np. dobro dziecka nie będzie zagrożone, upływ czasu będzie wystarczający, mąż nie będzie chciał dochodzić rozwodu z Pani winy, nie będzie sporu w zakresie wykonywania władzy rodzicielskiej) to istnieje duże prawdopodobieństwo zakończenia sprawy na pierwszej rozprawie.

Odpowiedz

Monika Luty 28, 2012 o 15:08

Witam,
nie mam pojęcia ile odczkeac od wyprowadzki męża do złożenia wniosku. Czy właśnie będzie to wystarczający okres dla sądu. Slub wzięlismy w sierpniu 2010 roku.Od litopada mąż nie chciał współżycia fizycznego przez kilka miesięcy,pozniej nastepowaly proby naprawy relacji ale oddalalismy sie od siebie rowniez z innych powodów(tj. wolny czas spedzalismy osobno, mielismy odmienny system wartości i cele zyciowe). Od lipca 2011roku to ja nie chciałam zbliżeń, a w listopadzie 2011roku mąż się wyprowadził,takze zanikła tez wiez gospodarcza.
Nie wiem czy ten okres jest wystarczający do złożenia wniosku.(będzie to wniosek za porozumieniem stron )
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

MTK Luty 28, 2012 o 20:32

Witam,
Musi Pani pamiętać, że od momentu złożenia pozwu do pierwszej rozprawy upłynie kilka miesięcy (czas oczekiwania zależny jest od Sądu Okręgowego, który będzie ropatrywał sprawę). Jednak zważywszy na Państwa dość krótki staż małżeński poczekałabym jeszcze trochę ze złożeniem pozwu: 2-3 miesiące. Oczywiście zakładam, że poza skrótowo opisanym przez Panią stanem faktycznym, nie zachodzą inne okoliczności mogące mieć wpływ na rozstrzygnięcie Sądu. Proszę jednak pamiętać, że każda sprawa powinna być „diagnozowana” indywidualnie, na blogu opisuję jedynie ogólne zasady, od których jest wiele wyjątków. Dopiero po długiej rozmowie z Klientem prawnik może prawidłowo ocenić konkretny przypadek.
pozdrawiam,

Odpowiedz

Moni Lipiec 9, 2012 o 20:23

witam,jestem z mężem od prawie 7 lat.Mamy dwójkę dzieci.Mąż od 5 lat pracuje za granicą i mniej więcej co miesiąc bywa w domu.Od tego też czasu nie sypiamy razem w łóżku.Ja śpię z dziećmi on osobno.Na początku dochodziło do współżycia,ale bardzo żadko.Od 7 miesięcy już nie.Stał sie obcym człowiekiem dla mnie,uczucie którym go kiedyś darzyłam minęło.Jesteśmy tylko ze względu na dzieci.Podjęłam decyzje o rozwodzie.Mieszkamy razem bo nie stać mnie samej na wynajem mieszkania.Pieniądze od niego dostaje tylko na dzieci i opłaca także mieszkanie.Chce rozwodu bez orzekania o winie.Nie chcę wywlekania tzw brudów,Czy jest szansa na dostanie rozwodu na pierwszej rozprawie?Co jeśli mąż na rozprawie nie zgodzi sie na rozwód?

Odpowiedz

MTK Lipiec 10, 2012 o 17:46

Witam,
Oczywiście istnieje szansa, że na pierwszej rozprawie Sąd orzeknie rozwód, zakładając, że nie będzie innych przeszkód procesowych. O tym co może się stać, gdy pozwany nie wyrazi zgody na rozwód pisałam kilka miesięcy temu, zatem zapraszam do lektury bloga.
Życzę Pani powodzenia!

Odpowiedz

Tomasz M Lipiec 23, 2012 o 16:51

Witam.
Czy istnieje możliwość złożenia pozwu o rozwód w sądzie za granicą, jeżeli się tam przebywa?

Odpowiedz

MTK Lipiec 24, 2012 o 09:55

A w jakim kraju Pan przebywa i jaka narodowość posiada Pana żona?

Odpowiedz

Tomasz M Lipiec 25, 2012 o 01:23

Witam. Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Żona wyjechała w kwietniu 2010 roku. Mieszka w Szkocji. Myślę że dalej posiada obywatelstwo Polskie
Pozdrawiam Tomasz Mądro

Odpowiedz

Tomasz M Lipiec 25, 2012 o 01:25

Ja przebywam na stałe w Polsce. (Ostatnio przebywałem chwilowo na terenie Francji)

Odpowiedz

MTK Lipiec 31, 2012 o 23:00

Żona zapewne jest naddal zameldowana w Polsce, więc proszę skłdać pozew we właściwym miejscowo sądzie okręgowym.

Tomek Sierpień 22, 2012 o 10:47

Witam,
moja sytuacja wygląda następująco.
Od 11 lat jestem żonaty i mam dwójkę dzieci. Praktycznie od 10 lat żona sypia osobno. Decyzja o drugim dziecku była próba ratowania małzeństwa, ale nie przyniosła rezultatów. Mimo szczerych chęci nie potrafimy się porozumieć tak jak to powinno wyglądac w mormalnym małżeństwie. W większości przypadków dochodzi do kłótni. Od roku spotykam się z inną kobieta a od miesiąca mieszkam z nią. Chciałbym dostać rozwód żeby móc zaczać życie od nowa. Oczywiście chcę utrzymywać kontakty z dziećmi z małżeństwa oraz chcę łożyć na ich utrzymanie, ale trwanie w związku z żoną stało sie bezsensowne. Czy mam w tej sytuacji szanse na otrzymanie rozwodu? Kiedy powinienem złożyć wniosek o rozwód?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

MTK Wrzesień 1, 2012 o 22:53

Witam,
Jeśli Sąd stwierdzi, że w Pana przypadku nastapił trwały i zupełny rozkład pozycia i dobro dzieci nie sprzeciwia się rozwodowi to otrzyma Pan rozwód. Innym problemem jest to czy żona będzie domagała sie Pańskiej winy w doprowadzeniu do rozkładu pozycia.
Nie wiem kiedy dokładnie wyprowadził sie Pan z domu, więc nie moge jednoznacznie stwierdzić czy czas na złożenie pozwu juz nadszedł.
Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Kasia Wrzesień 2, 2012 o 16:35

Witam. We wrześniu 2011 wzielam ślub cywilny. Od lutego 2012 moje zycie z mezem nie jest udane. on upija sie w weekendy i dochodzi do agresji i rękoczynów z jego strony. Ja z obawy wychodze z domu do kolezanek w momencie kiedy zacznie pić lub gdy juz raz mnie uderzy. nie sypiamy ze soba, mamy wspolny kredyt na mieskzanie dlatego jeszcze razem mieszkamy, dzielimy oplaty na pół. ze wzgledu na to ze mieszkamy oboje w Anglii jeszcze nie mieszkamy osobno ale ja czynie w tym kierunku kroki-albo oddamy mieszkanie albo któres z nas tu zostanie..czekamy na odpowiedz z agencji, gdzie kupilismy mieszkanie. na pewno nie bede z nim mieszkac. oczywiscie za kazdym razem jak wychodze z domu to są oskarżenia o zdrade, co jest nieprawdą. wolalabym rozwod bez orzekania o winie..nie chce długiego procesu i w zasadzie nie chce ciągać świadków z Anglii do Polski…z reszta nie chce nikogo w to mieszać…wiem ze to krótki okres..no ale …co mam zrobić?

Odpowiedz

Agata Listopad 10, 2012 o 09:56

Witam,
po miesiącu trwania małżeństwa mąż znalazł sobie kochankę o której dowiedziałam się po mniej więcej po półtora miesiąca trwania ich romansu. czy jest szansa,żebyśmy dostali rozwód?
Dodam, że od czasu ślubu minęło 4 miesiące. Z góry dziękuje za odpowiedz.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Listopad 10, 2012 o 20:07

Pani Agato,
Zakładam, że romans nadal trwa, a jeśli zakończył się to nie wybaczyła Pani mężowi i nie widzi Pani szans na dalsze pożycie z mężem. Jeżeli nie mieszkacie Panstwo już razem, sfera uczuciowa i fizyczna także nie istnieją to nie widzę podstaw do oddalenia takiego powództwa. Jednak podany przez Panią opis stanu faktycznego jest bardzo skrótowy, więc przed złożeniem pozwu proszę skonsultować się z radcą prawnym lub adwokatem lub jeszcze poczytać na ten temat na moim blogu.
Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Karl Listopad 22, 2012 o 22:02

Jestem 4,5 roku po ślubie, a małżeństwo od początku nie układało się za dobrze, często kłóciliśmy się. Ja w końcu zdecydowałem się odejść od żony i nie mieszkam z nią już 2 miesiące i w zasadzie nie utrzymujemy ze sobą żadnych kontaktów. Chcę wnieść pozew o rozwód bez orzekania o winie, jednak nie wiem po jakim czasie powinienem złożyć pozew. Boję się, że zostanie oddalony, bądź sąd orzeknie separację zamiast rozwodu, a tego bym nie chciał. Czy jest jakiś minimalny okres po którym można składać pozew? Nie rozumie jednej rzeczy skoro obie strony są pewne, że chcą rozwodu, dlaczego sąd może robić problemy. Pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Listopad 23, 2012 o 22:09

Witam,
Kodeks wyznacza zasady, jakimi musi kierować się sędzia. A z przepisów wynika, że rozwód orzeka się w stosunku do małżonków, u których nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. I dlatego czasami powództwo może zostać oddalone.
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na Pańskie pytanie czy już może Pan składać pozew, bo poza faktem, że od 2 miesięcy nie mieszka Pan z żoną, nie wiem nic więcej.
Proszę jednak pamiętać, że od chwili złożenia pozwu do czasu rozprawy, upłynie kilka miesięcy i to moment składania zeznań będzie decydyjący.
Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Karl Listopad 24, 2012 o 14:44

Dziękuję za bardzo szybką i wyczerpującą odpowiedź. W moim przypadku na pewno nastąpił zupełny rozkład, ale sąd faktycznie może uznać, że za wcześnie jest aby powiedzieć, że jest to trwały rozkład. Zdążyłem się zorientować, że w moim sądzie na rozprawę czeka się ok. 2 miesięcy.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Maria Listopad 24, 2012 o 23:06

Witam, dwa lata temu moj maz mial romans z kobieta ale jak twierdzi nie doszlo do pelnego wspolzycia z nia. Wybaczylam mu to ze wzgledu na corke (dzis ma 4 lata). Od poczatku malzenstwa jednak mam poczucie ze popelnilam blad wychodzac za niego. Nasze pozycie fizyczne regulowane bylo tym ze jezeli przerwa we wspolzyciu trwala powyzej tygodnia maz stawal sie dla mnie zlosliwy, obrazal sie lub nie odzywal. Po pewnym okresie bardzo do tego przywyklam, bojac sie jego „humorow”, czulam kiedy jego napiecie bylo juz nie do zniesienia i kiedy bylo trzeba spelnic malzenski obowiazek. Humory dotyczyly tez innych rzeczy ale wszystko to bylo na tyle subtelne ze wstyd bylo mi to komukolwiek tlumaczyc. 4 miesiace temu mielismy kolejna klotnie spowodowana tym , ze poprzedniego dnia za dlugo rozmawialam z kolezanka zamiast przyjsc i sie polozyc z nim do lozka. Od tego czasu cos we mnie pęklo, nie czuje do meza nic oprocz jakis obaw. Bardzo sie od niego oddalilam. Jeszcze dwa czy trzy razy wspolzylismy ze soba, po tym jednak stwierdzilam ze nie umiem tak dalej. moj maz bardzo chce ratowac to malzenstwo, twiedzi ze mnie kocha, jednoczesnie mowi mi czasami bardzo przykre rzeczy (ale mnie nie wyzywa i nie obraza). kolejna sprawa jest to ze jest bardzo uzalezniony finansowo od moich rodzicow i gdybysmy sie rozwiedli byloby to dla niego bardzo niekorzystne wiec nie potrafie ocenic obiektywnie jego motywow. od miesiaca z nim nie spie, wiem ze go nie kocham i nie wytrzymam juz dluzej psychicznie ale boje sie ze on nie pozwoli mi odejsc. jakie mam szanse dostac rozwod? wydaje mi sie ze to wszystko jest zbyt subtelne dla sadu, zeby uznac ze nastapil rozdklad. moj maz w towarzystwie wypowiada wiele slow milosci wobec mnie jestem pewna ze tak samo przekonalby sad ze kocha mnie bez pamieci i ze zwariowalam.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 28, 2013 o 15:59

Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz…
Dla Sądu nie jest przeszkodą, że jedna ze stron deklaruje uczucie. Jednak musi Pani odpowiedzieć sobie na pytanie czy w Pani małżenstwie doszło to trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Jesli tak to proszę śmiało składać pozew, w ktorym przedstawi Pani Sądowi szczegółowy opis sytuacji.

Proszę jednak pamiętać, że rozwód jest konsekwencją oddalenia się małżonków od siebie, a nie początkiem rozłąki. Jeśli Sąd ustali, że mieszkacie Państwo razem, że prowadzicie wspólne życie, prowadzicie wspólne finanse, jeździcie na wakacje itp. to orzeczenie rozwodu nie jest takie pewne.
Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Ada Styczeń 26, 2013 o 09:32

Witam. Jestem nie spełna dwa lata po slubie. Mamy 2ke dzieci 4 i 3 latka. Od poczatku naszego malzenstwa sie nie ukladalo. Maz ciagle przebywa poza domem a dokladnie u swojepo ojca gdzie razem pija. Tak jest dzien w dzien. Do domu wpada na 10-15 min.badz dopiero wieczorem i idzie odrazu spac. Rowniez bardzo czesto sie klocimy dzieci przez to uciekaja do mojej mamy. Mieszkam z mezem bo niemam gdzie isc,ani nie mam pieniedzy. Maz czesto mnie poniza i wyzywa. czasami zabrania mi uzywac wody,pradu a nawet jesc. Czasem z nim wspolzyje bo wiem ze i tak by to zrobil bez mojej zgody a tez sie go boje bo nie raz mnie uderzyl. Mam juz dosc tego wszystkiego. Maz tez grozi mi ze jak odejde odbierze mi dzieci,a on ma na to warunki rowniez jego ojciec by mu w tym pomogl bo maja na tyle kasy by wynajac adwokata. Czy dostalabym rozwod i czy zatrzymalabym dzieci przy sobie? Maz ma stala prace i naduzywa alkohoku. Moja rodzina ma zalozona niebieska karte.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 28, 2013 o 15:53

Pani Ado,

Sprawa wygląda poważnie. Proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy – wskażę Pani miejsce w Katowicach, gdzie może Pani uzyskać fachową pomoc prawną bezpłatnie.

pozdrawiam!

Odpowiedz

Beata Luty 16, 2013 o 09:15

Witam,
postanowiłam się rozwieść po 22 latach.Mąż pił w pracy,rozwiązano z nim umowę.Zresztą w żadnej pracy nie potrafił zagrzać miejsca na długo.Od początku X.2012 r. jest bezrobotny i od tego czasu odseparowałam się od niego całkowicie.Teściowa ma dożywocie w domu,który kazała przepisać na nas,więc „przejęła opiekę” nad moim mężem.Mam teraz dwóch wrogów.Problem w tym,że rodzina męża aczkolwiek wcześniej dawała mi sygnały,że jest dziwny,lubi wypić teraz zaprzecza.Przecież on nie pije dużo,nie stoi pod sklepem,remontował nasz dom (ja ramię w ramię z nim-ale to się nie liczy,zresztą robił to dzięki mojej perswazji,dzieci musiały przecież mieć normalne warunki.).Nie mogłam zbytnio liczyć na niego.Dziećmi nie interesował się wcale-nie pamiętają dzieciństwa…Trzy lata temu wezwałam policję-uderzył mnie.Przez wszystkie te lata pracowałam,nawet na dwa etaty.Wszelkie sprawy urzędowe,związane z samochodem,z dziećmi itp.byłam zmuszona załatwiać sama,bo mąż to ignorował.Dochodzi do tego jego zazdrość i przewrażliwienie na punkcie sexu.Nagrałam telefonem komórkowym jego wypowiedzi na temat jego stosunku do kobiet,rzekomych moich manipulacji,konieczności zastosowania wykrywacza kłamstw i zatrudnienia specjalisty od gestów i zachowań…Czy mogę to wykorzystać w sądzie?Co będzie jak jego rodzina zacznie zmyślać,są do tego zdolni.Mąż pije niewielkie ilości,niecodziennie,na zewnątrz to spokojny,małomówny człowiek.Ale matka też się go bała,poskarżyła się nawet mnie i mojej mamie.Teraz powie,że to nie prawda..
Muszę mieszkać z nimi pod jednym dachem.Na początku małżeństwa postarałam się o wykup kawalerki (27 m),ale mieszka tam moja babcia.Czy naprawdę musiałabym zostawić mężowi i teściowej dom,który ciężką pracą odremontowałam(liśmy)?Tyle lat starań na próżno?I mam pójść jak twierdzą do klitki,która również nadaje się do generalnego remontu???Z drugiej jednak strony,nie będzie ich stać na spłatę domu i do tego kredyt hipoteczny…Nie wiem co mnie czeka w sądzie.Mąż straszy,że złoży pozew o separację jak nie przyjmę jego „warunków”.Jeszcze nie wiem jakich…Na razie trwamy w zawieszeniu.
Czy czas gra na moją korzyść,czy mam czekać na ruch męża?Na pewno jeśli rozwód to z jego winy,separacja też.Ale czy mam szansę?

Odpowiedz

Karolina Luty 27, 2013 o 16:58

Witam
Od 2010 nie mieszkam z mężem razem, obecnie on przebywa za granica a ja mieszkam ze swoją mamą i synkiem (5 lat) razem. Złożyłam pozew o podwyższenie alimentów do sądu rejonowego w Żaganiu, ale były mąż złożył dwa dni przed sprawą do sądu okręgowego pozew o rozwód bez orzekania o winie. W takiej sytuacji pozew o podwyżkę został umożony i będzie prowadzony w sądzie okręgowym w Zielonej Górze. Co mogę zrobić żeby podwyższyć szybciej alimenty niż będzie sprawa o rozwód. Czy mogę sama złożyć jakieś pismo lub wniosek co do rozwodu o orzeczeniu o winie z jego strony.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Luty 27, 2013 o 17:16

Witam,
Proszę czym prędzej złozyć w Sądzie Okręgowym wniosek o zabezpieczenie alimentów w odpowiedniej dla Pani wysokości. Proszę opisać szczegółowo koszty utrzymania dziecka oraz proszę określić kiedy i gdzie toczyła się poprzednia sprawa almientacyjna. Powodzenia!

Odpowiedz

Magdalena Marzec 18, 2013 o 15:42

Mąż mojej siostry na początku marca złożył pozew o rozwód w Gorzowie Wielkopolskim, kiedy może się ona spodziewać jakiegoś pisma w tej sprawie i co ma z nim zrobić? Czy jest jej potrzebny adwokat już teraz czy dopiero przy wyznaczonej dacie rozprawy rozwodowej?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Marzec 18, 2013 o 18:31

Pani Magdaleno, Trudno mi powiedzieć ile trzeba czekać na pierwszą rozprawę w Gorzowie. W Katowicach czy w Gliwicach to 3-4 miesiące od złożenia pozwu. Gdy siostra otrzyma z Sądu pozew to powinna na niego odpowiedzieć, do czego zapewne będzie zobowiązana na piśmie. Trudno mi także doradzić czy siostra powinna skorzystać z pomocy prawnika, bowiem wszystko jest zależne od treści pozwu oraz od intencji Pani siostry na temat samego rozwodu. Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Magdalena Marzec 24, 2013 o 15:40

Wiam, przygotowuję się do złożenia pozwu o rozwód w Katowicach. Z Mężem żyjemy osobno od 3 lat i nie mamy majątku do podziału. Jest natomiast wspólne dziecko, ale jesteśmy zgodni w sprawach dotyczących jego wychowania. Czy mogę złożyć pozew i liczyć na to, że skoro jesteśmy z Mężem zgodni to pomoc adwokatów będzie w naszym przypadku zbędna? Jak na to zapatruje się Sąd? Oczywiście chodzi o kosza związane z taką profesjonalną pomocą prawną. Są zby wysokie na naszą kieszeń. Czy w pozwie powinnam o tym wspomnieć? I czy na pierwszej rozprawie prośba o rozwód nie zosanie odrzucona z powodu właśnie braku adwokata na sali? Acha, czy do pozwu i odpisu powinnam dołączyć jeden czy dwa kky małżeńswa i aky urodzenia dziecka??? Czy taki wyciągnięty z 2005 roku może być? Z góry dziękuję za pomoc.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Kwiecień 10, 2013 o 21:19

Witam,
Pomoc pełnomocnika będzie zapewne niezbędna, jeśli Państwa stanowiska będą różne, np. mąż będzie chciał orzekania o Pani winie czy nie będzie chciał płacić alimentów w satysfakcjonującej wysokości, czyli w chwili, gdy zaistnieje spór. Sędzia na pewno nigdy nie powinna negatywnie oceniać strony, której w toku procesu nie reprezentuje radca prawny czy adwokat.
Do pozwu proszę dołączyć po jednym egzemplarzu aktu małżeństwa i aktu urodzenia, i dokumenty te należy uzyskać tuż przed wszczęciem procesu – odpis z 2005 roku jest z pewnościa „za stary”. Powodzenia! 🙂

Odpowiedz

załamany Kwiecień 18, 2013 o 21:23

Witam! Sprobuje jak najzzwięźlej strescic mój problem.Jestesmy z żoną 2 lata poślubie, od pół roku nie wspołżyjemy ze sobą.Dwa miesiace temu zdradziłem ją, dodam , że był to jeden raz.żona niestety, ma zdjecia, na których jednak mało widac. Ja chce rozwodu, ona- nie. Twierdzi , że mnie kocha, że dla naszego dziecka warto ratowac małżenstwo. Grozi , ze sie zabije.Znęca sie nade mna psychicznie.. od dawna nie czułem juz jej milosci. Nie wiem co robic, nie kocham jej, nie pragne, wrecz zaczynam nienawidzic..Jestesmy dla siebie wrogami.Niestety mieszkamy ze sobą, ona u mnie , w moim rodzinnym domu. Nie chce sie wyprowadzic, a ja nie mam mozliwosci min. (finanse).co robic? jaki pozew złozyc, bo na rozwód jestem w 100% zdecydowany.Prosze o pomoc.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Kwiecień 24, 2013 o 22:36

Dobry wieczór!
Z pewnością znajduje się Pan w bardzo trudnej sytuacji życiowej, ale jeżeli zdecydowany jest Pan na rozwód to może Pan złozyć pozew w każdej chwili. Proponuję złożyć pozew o rozwiązanie małżeństwa bez orzekania o winie. To stanowisko żony (rozwód bez winy, z Pańskiej winy czy też odmowa zgody na rozwód) wytyczy kierunek, jaki obierze postępowanie sądowe. Jezli żona wyrazi zgodę na rozwód to rozwód uzyskacie Państwo szybko. W razie odmiennego stanowiska zmuszony będzie Pan dowodzić winy żony w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.
I jeszcze jedno – Pański staż małżeński jest dośc krótki, macie Państwo małe dziecko. Dopiero po dłuższej rozmowie możnaby zdiagnozować czy w Pana małżeństwie nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, oraz czy rozwód nie jest sprzeczny z dobrem małoletniego dziecka stron, i ocenić prawdopodobieństwo oddalenia powództwa.
Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Agata Kwiecień 30, 2013 o 12:33

Mąż wyprowadził się w 2008 roku do kochanki zostawiając mnie zdwojgiem dzieci i kredytem hipoteczny. W 2010 wprowadził się na nowo do domu mówiąc że niby dla dzieci ale poza tym że spał prawie każdą noc w domu oraz korzystał z mediów nic nie robił żeby być mężem i tatą. Ponownie się wyprowadził do swoich rodziców i złożył wniosek o rozwód. Ja na rozwód się nie zgadzam, nie uznaję rozwodu. Mam problem z tym do tego stopnia, że nie przyjmuję do wiadomości iż moje dzieci miałyby się wychowywać bez taty, że ja jestem rozwódką. Wpadłam w tak ogromna depresję że miałam próbę samobójczą a teraz jestem pod kontrola psychiatry i psychologa. Ktoś powie że jestem nienormalna ale kocham dalej męża. Sprawe o rozwód mąż złożył w sądzie w styczniu 2012 roku. Pierwszą rozprawe mieliśmy w październiku 2012 na której powiedziałam że się nie zgadzam na rozwód a jeżeli by już tak miało się stać to tylko i wyłącznie z męża winy.
Mieszkamy w domach obok siebie, nie sypiamy a on nawet nie odwiedza dzieci byle dowieść przed sądem że między nami nic nie ma. Do dzieci mówi na mnie ta pani.
Od października 2012 roku nie było rozprawy a jesteśmy po RODK i po mediacjach. Kiedy może być kolejna rozprawa i czy na kolejnej może sąd orzec rozwód mimo, że ja się nie zgadzam?
Nie chce mąż spłacać kredytu, nie chce się dogadać w kwestii wychowywania dzieci ani w sprawie alimentów. W niczym się nie zgadza bo musi być tak jak on powie.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 5, 2013 o 12:38

Pani Agato,
Jeżli nie wyraziła Pani zgody na rozwód to mąż musi wykazać Pani winę w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia i wówczas Sąd może orzec rozwód. Podała mi Pani zbyt mało szczegółów, by można odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie czy Sąd orzeknie rozwód na kolejnej rozprawie- jaki jest wiek dzieci i ich stan zdrowia, jaka była teza dowodowa dotycząca badania w RODK, jaki byl finał mediacji, czy powołani zostali świadkowie itd. Nie wiem też, w którym Sądzie toczy się sprawa – w Katowicach czy w Gliwicach przerwy między rozprawami to ok. 3-4 miesiące. Jeżli jeszcze nei otrzymała Pani żadnego pisma z Sądu o proszę po prostu zadzwonić do sekretariatu i zapytać co dzieje się w Pani sprawie.
pozdrawiam!
Marta Trzęsimiech – Kocur

Odpowiedz

Magdalena Maj 2, 2013 o 23:17

Witam
Od jstem 4 lata po slubie.Mam 5 letnie dziecko z mezem.Od 2 lat miedzy nami sie juz bardzo pogorszylo.Od ponad 6 miesiecy jest calkowity brak pozycia. wczesniej bywalo jednak raz-trzy razy na miesiac.Teraz jedynnie sie klocimy.dochodzi do rekoczynow ,wyzwisk ktore mnie strasznie bola.Zdradzilam meza,poczym dowiedzialam sie ze on sam tez mnie zdradzal ,nie fizycznie lecz poprzez kontakty pisemne ,rozmowy,mowiace wiele. Mieszkamy z mymi rodzicami jest to uciazliwe gdyz on nie chce sie wyprowadzic .Ja nie potrafie z nim zyc ,on pije ,wyzywa mnie .NAM DOSC! mam 24 lata nie zasluguje na to. Che rozwodu bez ozekania o winie !aby sie dobrze,szybko skonczylo . Moje pytanie brzmi czy sad za pierwszym razem da nam rozwod?No i takie iz maz mi grozil ze nie odda mi dziecka ,ze bedzie z nim.czy jest taka mozliwosc by dziecko trafilo do niego?skoro on mnie meczy ,on wyzywa ,wypominal zdrade lecz sam byl winny wielu spraw.?Przed slubem tez sie wiele dzialo lecz pewnie liczy sie po slubie. Ale tak jak wspomnialam chcd rozwodu na spokojniie bez ozekania o winie ,lecz czy mam na to szanse?i czy mozliwe jest odebranie mi dziecka ?

Odpowiedz

Anna Maj 16, 2013 o 09:54

Witam
Jesteśmy małżeństwem od 23lat,mamy pełnoletnie córki.Miesiąc temu złozyłam pozew o rozwód bez orzekania o wine,mąż stwierdził,że na sprawie powie ,iż kocha mnie i nie chce rozwodu.Chciałabym aby wszystko zostało zalatwione polubownie,w pozwie napisałam ,że od wielu lat nie spędzamy wspólnie urlopów,mamy inne zainteresowania oraz oddzielne konta bankowe.Od prawie roku nie sypiamy ze sobą,zajmujemy oddzielne pokoje.Mąż wychodzi jak jak śpię i wraca w nocy,a w weekendy jest zupełnie nieobecny.Czy w takiej sytuacji stwierdzenie ,że on mnie kocha może przeciągnąć sprawę? Przecież to się wydaje wręcz złośliwe z jego strony.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 18, 2013 o 08:00

Pani Anno,
„Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz…” Jeżeli istnieją przesłanki do orzeczenia rozwodu to twierdzenie pozwanego o istnieniu uczucia nie powinno stanowić dla Sądu problemu. Sprawa może się jednak przedłuzyć, jeżeli mąż odmówi zgody na rozwód. Wówczas będzie Pani musiała wykazać jego winę w doprowadzeniu do trwałęgo i zupełnego rozkładu pożycia.

Odpowiedz

ewelina Maj 24, 2013 o 18:48

Witam.
Moj brat jest prawie6lat po slubie. Po pierwszym roku zona zaczela go regularnie wyrzucac z domu po wielkich awanturach ale gdy tylko dostal wyplate dzwonila zeby wrocil I plakala ze zrobila blad.
Od konca marca br ,czyli juz 2 miesiace, moj brat mieszka znow u rodzicow. Nie zgodzil sie wrocic do nie jak wczesniej. Chce zlozyc sprawe o rozwod ale tego zona poinformowala go ze najpozniej za 2 miesiace wyjezdza za granice-wiec on nie bedzie mial adresu kontaktowego do niej. Czy sprawa rozwodowa odbedzie sie jesli ona nie odbierze wezwania? Co robic w takim wypadku.

Odpowiedz

kadia Maj 26, 2013 o 14:51

Od mojego ślubu minęło 8 lat. Chcę rozwodu bez orzekania o winie. Mamy razem dwoje dzieci 8 i 4 lata, od pół roku nie mieszkamy razem. Jak długo może się ciągnąć sprawa rozwodowa?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 26, 2013 o 19:22

Witam,
Jeśli mąż zgodzi się na rozwód bez orzekaznia o winie i będziecie Państwo zgodni w zakresie władzy rodzicielskiej to sprawa może zakończyć się na jednej rozprawie.

Odpowiedz

katarzyna Czerwiec 3, 2013 o 15:29

witam .nie mieszkam z mężem od 3 lat mamy dwoje dzieci on przybywa teraz za granica tam zyje i mieszka przyjezdza od czasu do czasu zobaczyc sie z dziecmi. pomimo czasu mąz nie zgadza sie na rozwód straszy mąci w głowach dziecią a ja obawiam sie isc do sądu choc tak naprawdę wydaje mi sie ze on jest winny rozpadu tego małżeństwa. moje pytanie to jesli mąż sie nie wstawi na pierwsza rozprawe to bedzie to sie przeciągac i jak długo??

Odpowiedz

AWI Czerwiec 11, 2013 o 23:30

witam, jestem 13 lat po ślubie, od poażdziernika nie mieszkam z żoną, ostatnie zbliżenie w listopadzie, mamy małe dziecko 2,5 roku. złożyłem pozew w marcu bez orzekania winy, jednak wiem że sie nie zgodzi twierdzi że mnie kocha, więzi ekonomiczne nie ustały, płace za dom, i tv wieć złożyłem z orzekaniem jej winy, czy sąd da rozwód czy oddali, i czy dadzą mi dziecko?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 21, 2013 o 11:03

Witam,
Trudno odpowiedzieć na Pańskie pytania, gdyż podał Pan za mało szczegółów dotyczących Państwa pożycia. Jeśli pozew został złożony w marcu to zapewne niedługo Sąd wyznaczy rozprawę i dowie się Pan, jakie stanowisko procesowe przedstawi Pana żona. W sprawie powierzenia pieczy nad dzieckiem powinien Pan o to wnioskować w pozwie lub podczas rozprawy i dobrze uzasadnić dlaczego to właśnie Pan powinien opiekować się dzieckiem.

Odpowiedz

MARIUSZ Czerwiec 15, 2013 o 13:32

witam.jestesmy z zona 5 lat po slubie.nasze problemy zaczely sie niedlugo po nim.a mianowicie przez tesciowa.gdyz tesciowa powiedziala ze zona zlapala mnie na dziecko-zona temu zaprzeczyla,bo dziecko planowalismy razem.puzniej tesciowa zachowanie tesciowej bylo dalekie jak przystalo by matce i tesciowej.jej zachowanie trwalo tak okolo roku az wkoncu sie odezwalem.wtedy zaczelo sie natawianie zony przeciwko mnie.i doszlo do tego ze zona mi powiedziala ze dziecko nie jest moje-wtedy doszlo do awantury i uderzylem zone bo przeszlo mi przez mysl to ze tesciowa powiedziala ze mnie zona zlapala na dziecko,ze mi odbierze prawa do dziecka no i slowa zony ze dziecko nie moje.to bylo pol roku po slubie.zona wtedy wyprowadzila sie do matki.po 2 tygodniach zona wrucila i bylo dobrze.przestalem oddzywac sie z tesciami.lecz tesciowa nadal uczestniczyla w naszym malrzenstwie.z zona zawsze klucilismy sie tylko przez tesciowa.ale minelo 5 lat i nadal bylismy razem.bylo wspolzycie.teraz zona od 3 miesiecy mieszka u rodzicow.lecz w tych 3 miesiacach byla tydzien w domu i bylo tak jak w malrzenstwie byc powinno.nawet teraz gdy tam jest i z nia rozmawiam mowi ze jest jej ciezko,ze caly czas mysli o mnie.na pytanie czy juz nic do mnie nie czuje odp a kto powiedzial ze nie czuje,i ze nie wstydzi sie swoich uczuc.twierdzi ze zlozyla pozew rozwodowy,ale twierdzi ze zlozyla ten pozew tylko dlatego ze ja zlozylem wniosek o kontakty z corka,zlozylem taki wniosek gdyz jadac do corki tesciu wezwal na mnie policje ze wchodze na jego posesje prtwatna.po tym jak podobno zlozyla wniosek rozwodowy pytalem zone czy chciala by zemnom jeszcze byc odpowiedziala A JESLI TAK-MAM NA TO POTWIERDZENIE-ZONY SMSY.JA ZONE KOCHAM I TO BARDZO,zona mnie tez bo gdyby nie to nie mowila by ze chciala by jeszcze zemnom byc.w swieta potafila siostra zony napisac jej smsa ze woli spedzic swieta zemna jak z nimi.
DODAM JESZCZE ZE TESCIOWA UZYWALA WULGARNYCH SLOW DO ZONY TWIERDZOC ZE TLUMACZYLA ZONIE ZE MA MEZA PO CZYM POWIEDZIALA ZE ZONY NIE WYGONI GDYZ JEST Z DZIECKIEM.POWIEDZIALA TEZ ZE PO WESELU[SLUB DRUGIEJ CORKI]ZROBI Z ZONA POZADEK.
WIEC CHCIALEM ZAPYTAC.CZY PO TAKICH SYTUACJACH SAD MOZE ODRZUCIC WNIOSEK ZONY I NIE UDZIELIC NAM ROZWODU?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 15, 2013 o 15:01

Panie Mariuszu,
By Sąd orzekł rozwód musi stwierdzić wystąpienie trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Gdy będzie Pan składał odpowiedź na pozew to proszę opisać dokładnie sytuację, proszę przytoczyć słowa żony kierowane do Pana (jako dowód można przedstawić wydruki z smsów). Proszę także wnosić o oddalenie powództwa rozwodowego ze względu na brak trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Powodzenia!

Odpowiedz

MARIUSZ Czerwiec 15, 2013 o 17:17

dziekuje za odpowiedz.a mam jeszcze takie pytanie.jesli jestem z bedzina to gdzie zona powinna zlozyc taki pozew?i czy jesli pojade do sadu to udziela mi informacji czy taki pozew byl zlozony?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 16, 2013 o 20:47

Jeśli ostatnie wspólne miejsce zamieszkania to Będzin to pozew należało złożyć w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Gdy zgłosi się Pan do sekretariatu sądowego osobiście to powinien Pan uzyskać infomrację czy pozew został złożony.

Odpowiedz

MARIUSZ Czerwiec 19, 2013 o 22:01

czy jak ja zlozylem wniosek o kontakty z dzieckiem sprawa w sadzie w zawierciu ze wzgledu na staly meldunek zony w tym rejonie a zona zlozyla o rozwod w katowicach ze wzgledu na moj staly meldunek to jest mozliwe zeby te dwie sprawy zostaly polaczone i z sadu z zawiercia przeslali moj wniosek do katowic?ja wniosek zlozylem pierwszy.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 21, 2013 o 10:57

W czasie trwania sprawy o rozwód to Sąd Okręgowy podejmuje decyzje w zakresie kontaktów z dzieckiem. Proszę sprawdzić czy na pewno złożony został pozew o rozwód, i jesli tak to powinien Pan złozyć w Sądzie Okręgowym (w sprawie rozwodowej) wniosek o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem, by uzyskać szybko rozstrzygnięcie w tym zakresie.

Odpowiedz

Anna Czerwiec 26, 2013 o 14:40

Witam,
Jestem po ślubie 4 lata, mamy 3letnią córkę, od dwóch lat nie układa nam się, mamy inne prioryetty poglądy i wartości, mąz bywa agresywny, ja z kolei zdradzałam go regularnie przez półtora roku, chciałabym się rozwieść, ale wciąż występuje pozycie małżenskie, mieszkamy razem i sypiamy – choc tego nie chce zmuszam sie do tego by nie miec za chwile pretensji. Probowalismy naprawiac to ale ja juz sie poddalam, nie radze sobie z agresja meza i kocham kogos innego. Maz wielekrotnie zapowiadal ze nie da mi rozwodu bez orzekania o winie, chce zeby zostala uznana moja wina i on chce otrzymac pelne prawa do opieki do dziecka, chce w sadzie wyznac ze mialam i jego i dziecko gdzies, bo wychodzilam (fakt uciekalam od niego, ale nie od dziecka). Zawsze wychodzilam wieczorem kiedy dziecko juz spalo i bylo wkapana i najedzone, maz tez nie cierpial zbytnio z powodu zaniedbania, bardziej zaniedbane byly nasze relacje. Chcialabym zlozyc wniosek ale boje sie ze odbierze mi prawa do dziecka na zlosc mi (wie o zdradzie) i ze ebdzie chcial orzezczenia o mojej winie, ja moge sama wyjsc z powodztwem o orzeczeniu o mojej winie? Bo wiem ze poniekad tak jest, chce tylko miec to za soba, bo i probowalismy psychologow itp to nie dziala, nie kocham go, on mnie za to jak twierdzi bardzo i uwaza ze rozbijam rodzine, nie czuje tego, bo skoro mamy byc razem i ciagle sie klocic przy dziecku to lepsze dla dziecka bedzie jak bedziemy osobno, zeby nie miala jakies skazy na psychice. Prosze o porade.

Odpowiedz

Marzena Czerwiec 27, 2013 o 10:49

Jestem prawie 6 lat po ślubie. W Naszym małżeństwie kłótnie i awantury pojawiły się bardzo szybko. Mamy 3,5 synka, miał nas zbliżyć do siebie. Gdy dziecko się urodziło, znalazłam jak mąż pisał słodkie sms z inna kobietą, dzwonił do niej jak był poza domem. Gdy dziecko miało 1 rok mąż wyprowadził się do swojej matki. Nie chciał dawać pieniądze na synka, założyłam sprawę o alimenty. Przez pół roku próbowałam jakoś pogodzić się z mężem, a potem jego zachowanie sprawiło że coś we mnie pękło. Poznałam wspaniałego mężczyznę, byliśmy szczęśliwi. Gdy mąż dowiedział się o tym postanowił wrócić do mnie, ratować małżeństwo. Ja tego nie chciałam. Zaczęło się straszenie, że się zabije itp. Za zgodą mojej matki małżonek wprowadził się do naszego domu. Grzebał w moich rzeczach by dowiedzieć się co robiłam z tamtym mężczyzną. Ciągle było straszenie że się zabije, latanie ze sznurkiem po domu, wyzywanie mnie od najgorszych, brak zaufania, nocne awantury… Wytrzymalam rok, od stycznia mąż nie mieszka ze mną. Chce rozwodu bez orzekania o winie, ale czy dostane go na pierwszej sprawie? Czy mogę już złożyć taki wniosek?

Odpowiedz

Marcin Lipiec 2, 2013 o 17:05

witam. jestesmy malzenstwem od dwoch lat. przed slubem nie powiedzialem zonie o swoich problemach finansowych i potem to wszystko wychodzilo. brnalem jeszcze w wieksze klamstwa i robilem sobie dlugi zeby splacic tamte zalegle. w moim mysleniu nie mowilem zonie o niczym zeby jej nie denerwowac i zeby sie nie martwila. myslalem ze sam sobie z tym poradze. cztery miesiace temu zona mnie zostawila. powiedziala ze nie chce zyc z takim czlowiekiem. zlozyla pozew. ja ja bardzo kocno kocham i chcialbym naprawic i ratowac malzenstwo. zona zlozyla pozew z orzeczeniem o mojej winie ale ja zawsze chcialem dla niej dobrze. to bylo moje jedyne szcescie. czy mam jakies szanse na rozwod nie z mojej winy

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Lipiec 15, 2013 o 23:10

Panie Marcinie,
Czy otrzymał Pan już pozew rozwodowy i wie Pan jakie argumenty przytoczyła żona? Gdy będzie Pan składał odpowiedź na pozew to może Pan nie wyrazić zgody na rozwód ze względu na fakt, że w Państwa małżenstwie nie nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Na pytanie czy Sąd może uz Pana za „niewinnego” trudno odpowiedzieć nie znając dokładnie stanu faktycznego i pozwu.
Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Dominika Lipiec 3, 2013 o 13:41

Zastawiam się nad złożeniem wniosku rozwodowego. Jestem mężatką od 4 lat, jednak od prawie 6tyg nie mieszkam z mężem. Wyprowadziłam się po tym jak mnie pobił. Tłumaczył się, że nic nie pamięta i to dlatego, że był tak „napruty”. Nawet mnie za to nie przeprosił. Mamy dwójkę dzieci chłopców prawie 4lata i 16msc. Każdy mi mówi, że ze względu na dzieci powinniśmy spróbować naprawić nasze małżeństwo, ale ja nie widzę już dla nas przyszłości. Czuję się źle – mam wrażenie, że zawsze tylko mi zależało. Małżeństwo zawarte w dużej mierze dlatego, że wpadłam. On tłumaczy swoje zachowania i brak czułości tym, że sam jest z rozbitej rodziny, a matka na domiar złego jak był nastolatkiem ‚pozbyła” się ze swojego życia gdyż miał adhd i ona sobie nie radziła z tym. Pomijając fakt, że trudno mi myśleć o wybaczeniu tego co zrobił mąż, to czy fakt, że on wcale nie stara się walczyć o nasze małżeństwo, wręcz przeciwnie. Odnoszę wrażenie, że jest mu dobrze, że znowu mieszka sam i robi sobie co chce, a dzieci widuje najczęściej tylko w weekendy, bądź zajmuje się nimi jak mam drugą zmianę i pracuje do późna. Z domu, które urządzałam robi chlew i meline. Niby prosi, żebym wróciła do niego, ale paradoksalnie w miedzy czasie użyczył swojemu koledze „mój” pokój, bo tamten ma problemy rodzinne. Czy to wszystko wystarczy by już złożyć wniosek o rozwód z jego winy?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Lipiec 15, 2013 o 23:03

Pani Dominiko,
Opisana przez Panią sytuacja powinna wystarczyć w Sądzie do orzeczenia rozwodu z winy męża, jednak powyższe okoliczności musi Pani udowodnić, np. zgłaszając odpowiednich świadków, którzy potwierdzą Pani słowa. Oczywiście nie wiem jakie stanowisko procesowe zajmie Pani maż i jakie argumenty będzie wytaczał przeciwko Pani.
Powodzenia!

Odpowiedz

Aniqa Lipiec 17, 2013 o 16:54

Jestem mężatką od listopada zeszłego roku. Mąż mnie zdradzał ,oszukiwał . Po prostu nie chcę dłużej być z nim w związku małżeńskim. Czy mogę po tak krótkim czasie złożyć pozew i dostać rozwód? Dodam,że nie mieszkamy razem od 2 miesięcy .I czy mogę odzyskać koszty poniesione przeze mnie i moją rodzinę przy remoncie mieszkania które należy do mojego męża ?( dostał je od dziadków,jest zapisane na jego rodziców) .

Odpowiedz

Anita Lipiec 17, 2013 o 18:12

Jestem mężatką od 7 lat i w zaawansowanej tzw. trudnej ciąży. Od początku tej drugiej ciąży mąż nie wspierał mnie, ani nie interesował się dzieckiem, czy moim zdrowiem. Pierwsze dziecko ma 6 lat i było zaplanowane i chciane od samego początku. Ta druga ciąża spadła na nas jak grom z jasnego nieba, ale ja zaakceptowałam ten stan, natomiast mój mąż chciał bym ją usunęłam. W trakcie trwania ciąży był ze mną zaledwie 2 razy na usg, wyraźnie się nudząc za każdym razem. Do nieakceptowania drugiego dziecka doszła wyprowadzka ze wspólnego łoża (i tak ze względu na dobro dziecka mam zakaz współżycia), a na każdą moją próbę przytulenia się reagował jakbym była trędowata. W ciąży przyplątała mi się cukrzyca, przy której nie wystarczy sama dieta i obecnie jestem na insulinie i nie powinnam się denerwować. Mój mąż zaczął spędzać w pracy coraz więcej czasu (nie podejrzewałam go o zdrady, ale wracał o 23 i później) a w weekendy coraz częściej wychodził na imprezy lub by jak to mówił pomóc kolegom. Mnie ciągle zarzucał, że nie dbam o dom i ciągle od niego czegoś wymagam – głównie przygotowania pokoju dla noworodka. Pod koniec maja (jakieś 1,5 m-ca) temu mój mąż stwierdził, że ma dosyć, dziecko jest mu obojętne i chce rozwodu. Przez tą całą sytuację trafiłam do szpitala z zagrożeniem wcześniejszym porodem. W szpitalu odwiedził mnie dopiero po 4 dniach mówiąc ciągle o rozwodzie. Po wyjściu ze szpitala udał się do prawnika, który mu poradził złożenie wniosku o rozwód bez orzekania o winie i polecił aby się dogadał ze mną co do alimentów na dzieci. Ja sprawę próbuję przedłużyć, bo jestem w 36 t.c. i staję się coraz mniej sprawna, chociaż i tak nie mogę na niego liczyć, ponieważ wyjechał obecnie na wakacje, odpocząć ode mnie i starszej córki. Mam pytanie czy mam szanse na uzyskanie rozwodu z jego winy? Dodam, że od dłuższego czasu nie łoży na potrzeby rodziny. Ja płacę wszystkie rachunki i robię zakupy, on ogranicza się do kupienia chleba.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Lipiec 17, 2013 o 20:55

Pani Anito!
Teraz proszę dbać o siebie i malenstwo, a nie przejmować się tym czy mąż złożyl pozew czy nie. Nawet jeśli go złożył to do czasu rozprawy minie kilka miesięcy, nic nie stanie się bez Pani wiedzy. Otrzyma Pani pozew i będzie Pani mogła na niego odpowiedzieć – czy zgadza się Pani na rozwód, z czyjej winy ma on nastąpić, jakich alimentów Pani się domaga ipd. Nie mam wątpliwości, że aktualne zachowanie Pani męża – brak wsparcia w tak trudnej i poważnej życiowej sytuacji – będzie ocenione przez Sąd negatywnie. Jednak proszę pamiętać, że aby Sąd orzekł rozwód to musi nastąpić w małżeństwie trwały i zupełny rozkład pożycia.
Trzymam kciuki za Panią i dziecko! Powodzenia!

Odpowiedz

Karolina Sierpień 16, 2013 o 11:50

Witam! Jestem mężatką od prawie 11 lat. Mąż wyprowadził się półtora roku temu po jednej z kłótni. Niestety wcześniej mieliśmy trudny czas, ostatnie trzy lata były ciężkie, nie mogliśmy się dogadać. Mamy dwoje dzieci (9 i 6 lat). Mąż złożył pozew o rozwód bez orzekania o winie już po trzech miesiącach od wyprowadzki, ostatecznie jednak sędzina nie wyraziła na niego zgody, ponieważ ja go nie chciałam, dla dobra dzieci. Teraz mąż powiedział, że idzie do adwokata (wcześniej go nie miał, był w sądzie sam, ja także). Obawiam się, że może mieć nagranie jednej z naszych rozmów, w której przyznałam się do tego, że nie kochałam go przez ostatnie lata, że byłam oziębła, że jestem winna i że zgasiłam w nim uczucie do siebie. Nie chcę rozwodu, a jeśli już, to z orzeczeniem winy męża, ponieważ to on się wyprowadził. Może za jakiś czas jednak znowu zapałamy do siebie uczuciem, tyle nas łączyło, mamy dzieci, więc po co teraz już rozwód. Ani ja ani on nie mamy nowych partnerów, więc myślę, że to jest możliwe. On płaci na dzieci 800 zł (po 400 na każde) i dokłada się do niespodziewanych wydatków. Widuje się z nimi 4-5 razy w tygodniu. W razie rozwodu chciałabym dostać po 600 zł na każde dziecko, czy jest to możliwe? Dodam, że mąż zarabia na rękę ok. 2500 zł, a ja ok. 1800 zł. On podobno wynajmuje mieszkanie i płaci za nie 1000 zł, ja mieszkam w naszym dotychczasowym mieszkaniu, ale opłaty mam także ok. 700 zł miesięcznie. Czy jest możliwość, żeby sąd i tym razem oddalił pozew? Co mam zrobić, żeby nie było rozwodu? Dodam, że mąż cały czas powtarza, że już podjął decyzję i jej nie zmieni…

Odpowiedz

agnieszka wioleta Sierpień 16, 2013 o 17:19

Witam, chciałabym wziąć rozwód z mężem gdyż nie układa się nam. Mam już dość ciągłych kłutni i czuję że już się nie kochamy. Potrafimy się aby kłucić wyzywać. Oboje przyczyniliśmy się do rozpadu pożycia choć mój mąż uważa inaczej. Jesteśmy po ślubie półtora roku mamy rocznego syna. Ze względu na niego przede wszystkim chce rozwodu gdyż nie chce by patrzył na te ciągłe awantury i słuchał naszych krzyków. Gdy wspominam o rozwodzie mąż mówi że odbierze mi syna bo nie mam gdzie pójść z nim ani nie mam pracy. To prawda ale dbam o syna i poświęcam mu całą siebie czego nie mogę powiedzieć o mężu. On może ze dwa razy go przewinął i uważa że dziecko ma samo się bawić. Boję się że on zrobi wszystko by mi zabrać synka. Czy może to zrobić?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Sierpień 26, 2013 o 22:42

Pani Agnieszko,
Na początku proszę zastanowić się nad odpowiednim momentem do złożenia pozwu rozwodowego – w Pani małżeństwie musi zaistnieć trwały i zupełny rozkład pozycia – a na ten temat nic nie wiem. Podczas sprawy rozwodowej Sąd będzie decydował o tym, komu powierzyć pieczę nad dzieckiem – matce czy ojcu. W tym zakresie Sąd kieruje się dobrem dziecka. Na rozprawie będzie |Panu musiała opowiedzieć kto zajmuje się opieką nad dzieckiem, jego pielęgnacją itd.
Oczywiście, dziecko może zostać powierzone ojcu, choć to wyjątek od reguły w naszych Sądach. Jednak brak pracy nie jest przeszkodą nie do pokonania – teraz zapewne zajmuje sie Pani opieką nad dzieckiem, co jest oczywiste, ale gdy synek będzie starszy to zapewne planuje Pani wrócić do pracy. Powodzenia!!!

Odpowiedz

wlka Sierpień 19, 2013 o 01:53

witam. mam pytanie ? jestem mężatką od 20 lat – mąż alkoholik i seksoholik.(z wiekiem uzależnienia się pogłębiają do tego stopnia iż mąż zaczyna romanse z kobietami w wieku naszej najstarszej córki i bywa nawet że są to jej koleżanki) było wiele prób ratowania rodziny ale z takim skutkiem iż od roku mamy rozdzielność majątkową a od pół roku orzeczoną przez sąd separację z winy męża. Po ostatnich zmianach nie widzę nadal żadnej szansy na poprawę a w ostatnich dniach dochodzę do wniosku że nawet nie chcę zatem pytam : jak będzie wyglądała nasza sprawa rozwodowa ponieważ słyszałam że jeśli powód separacji jest taki sam jak rozwodu to będzie to bardziej formalność a jeśli tak to ile czasu po separacji mogę złożyć wniosek o rozwód ?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Sierpień 26, 2013 o 22:32

Witam,
Kodeks nie określa okresu czasu, jaki ma oddzielać orzeczenie separacji od orzeczenia rozwodu. Jeżeli rozkład Państwa małżeństwa jest zupełny i trwały, a pisze Pani, że nie chce już Pani walczyć o małżeństwo, nie widzi Pani żadnych szans, to wydaje się, że ma Pani już podstawy do złożenia pozwu. Oczywiście, co zawsze podkreślam, powinna Pani odbyć dłuższą rozmowę z prawnikiem, jeśli chce Pani mieć pewność w zakresie odpowiedniego momentu do złożenia pozwu. Czasem jeden szczegół może zaważyć na ocenie sytuacji.
Pytała Pani również o winę w sprawie o separację i w sprawie o rozwód. Jeżli będzie Pani podnosiła te same argumenty, co poprzednio, to proszę powołać się na sprawę o separację, proszę wskazać sygnaturę sprawy i przeprowadzone wówczas dowody.Może nie będzie to tylko formalność, ale na pewno będzie miała Pani ułatwione postępowanei dowodowe. Życzę powodzenia!

Odpowiedz

ami Sierpień 21, 2013 o 00:28

czy te pytania do pani są wybierane drogą losowania np, który mi się bardziej podoba to odpiszę . chyba za 2 dni temu zamieściłam post z bardzo dla mnie trudnym problemem a dziś niestety już go nie ma w ogóle na stronie . Dlaczego tak się dzieje Proszę o odpowiedź

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Sierpień 26, 2013 o 22:20

Dobry wieczór,
Komentarze publikuję „hurtowo”, czyli najczęściej dwa razy w miesiącu. W tym miesiącu, ze względu na urlop, dopiero dziś opublikowane zostały wpisy czytelników.
pozdrawiam!

Odpowiedz

suma Sierpień 30, 2013 o 00:04

Witam.
Chciałabym prosić o udzielenie porady w mojej sytuacji.
Jestem 4 lata po ślubie. Od dwóch lat moje stosunki z mężem są bardzo złe. Powodem tego jest dziwne zachowanie męża, który uważa mnie winną za jego problemy w pracy. Wszędzie widzi wrogów, zerwał stosunki ze wszystkimi znajomymi. Zachowuje się jak osoba chora psychicznie lub cierpiąca na manię prześladowczą.
W tej chwili poza nienawiścią i wzajemną niechęcią nic już nas nie łączy. Jesteśmy zgodni co do tego, że nie możemy na siebie patrzeć i z trudem żyjemy pod jednym dachem. Mamy dwójkę małych dzieci i tylko ich wychowanie nas łączy. Niewątpliwie więc nasze małżeństwo uległo rozkładowi w sferze emocjonalnej i fizycznej. Nadal jednak wspólnie utrzymujemy nasz dom, razem płacimy rachunki itp. Mąż nie chce wyprowadzić się z domu i nie chce oddać mi dzieci. Prawdopodobnie w czasie rozwody walczyłby o naprzemienną opiekę.
Zanim złożę pozew rozwodowy chciałabym jednak wiedzieć, czy mam w ogóle szansę na rozwód jeśli nadal łączy nas więź materialna? Czy w przypadku moich problemów małżeńskich powinnam w uzasadnieniu rozwodu napisać o problemach psychicznych męża czy lepiej argumentować chęć rozwodu jedynie niezgodnością charakterów i niemożnością porozumienia się w kwestiach życiowych?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Wrzesień 12, 2013 o 23:38

Dobry wieczór,

Proszę o kontakt mailowy i podanie większej ilości szczegółów dotyczących Państwa sytuacji z uwzględnieniem kwestii dotyczącej dzieci.

pozdrawiam!

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Wrzesień 15, 2013 o 22:19

Dobry wieczór,
Więź materialna/gospodarcza jest oczywiście istotna, lecz podała mi Pani za mało szczegółów, bym mogła dać jednoznaczną odpowiedź. Z podanego opisu wynika, że Sąd mógłby oddalić powództwo.
Proszę pamiętać, że orzeczenie rozwodu ma być usankcjonowaniem pewnego stanu rzeczy, a nie początkiem rozstania małżonków…
A jeśli w przyszłości złoży Pani pozew to uzadanienie proszę konstruować w zalezności od Pani roszczenia – bez orzekania o winie, z winy itd.
Powodzenia!

Odpowiedz

Andzia Wrzesień 13, 2013 o 15:09

Witam, rozstałam się z mężem gdyż nadużywał alkoholu i marihuany. Mimo moich próśb że nie chce żeby dziecko nasze(2 lata) wychowywalo się w takiej rodzinie mąż dalej robił swoje. Ma on po swojej stronie swoją rodzine która uważa że jest on młody (27 lat) i należy mu sie relaks a ja robie z niego pantoflarza i wiecznie wojny. Nie wiem co mam robić bo wiem że stać go na prawników a niestety mnie nie. Czy to jest wystarczający argument żeby złożyć wniosek do sądu o rozwód czy separacje? jakie mam szanse że dziecko zostanie ze mną? Prosze o rade

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Wrzesień 15, 2013 o 22:09

Pani Anno,
Podała Pani za mało szczegółów dotyczących czasu rozpadu Pani małzeństwa i trudno określić, czy poże Pani już składać pozew. Nadużywanie alkoholu i marihuany będzie miało znacznie podczas orzekania winy w rozpradzie małżeństwa i podczas decydowania komu powierzyć dziecko. Proszę zatem zadbać o odpowiednie dowody na w/w okoliczności.

Odpowiedz

Justyna Wrzesień 15, 2013 o 14:43

Pani Mecenas,
mój związek małżeński uległ rozpadowi w 07.2011 roku, kiedy to mój mąż oznajmił mi, że mnie nie kocha, nie chce ze mną żyć i chce rozwodu. Związek małżeński zawarliśmy w 12.2006r. W ciągu dwóch ostatnich lat wspólnego mieszkania razem z mężem (z mojej inicjatywy, ponieważ chciałam ratować małżeństwo) i dwojgiem małoletnich dzieci (5,5 oraz 2,5 lat) zaszły trzy próby powrotu, który były krótkotrwałe. Przez dwa lata trwaliśmy jednak w rozpadzie duchowym i fizycznym. 15.07.2013 mój mąż po raz kolejny powiedział, że mnie nie kocha, że chce się rozwieść i nie ma zamiaru już próbować być razem ze mną w związku. Poinformowałam go, że chcę się wyprowadzić z dziećmi z naszego wspólnego mieszkania. Na tą decyzję zareagował ku mojemu zdziwieniu bardzo przychylnie. Nie wytrzymałam i od lisca br. mieszkam z moimi dziećmi w domu mojej mamy. Przeprowadziłam się i przemeldowałam. W kwestii finansowej łaczy na wspólny kredyt mieszkaniowy na poczet mieszkania, w który mieszka mąż. Dojrzałam do podjęcia decyzji o rozwodzie z moim mężem. Jestem na początku poszukiwania adwokata, który reprezentowałby mnie w sprawie rozwodowej w mieście, w którym ostatnio mieszkałam razem z mężem. Czy wobec powyższego nastąpił zupełny rozpad pożycia i czy jest teraz odpowiedni momen na złożenie pozwu?
Z poważaniem

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Wrzesień 15, 2013 o 21:50

Dobry wieczór,

2 lata braku więzi fizycznej i duchowej to wystarczający czas na myślenie o rozwodzie. Wyprowadziła sie Pani od męża niedawno i tu Sąd mógłby mieć wątpliwości w zakresie więzi gospodarczej, tym bardziej, że macie Państwo małe dzieci. Wybrany przez Panią adwokat przepyta Panią o wszystkie istotne z punktu widzenia prawa szczegóły i po rozmowie podejmiecie Państwo decyzję, uważam jednak, że pod koniec roku może Pani śmiało składać pozew.

Odpowiedz

Magda Wrzesień 19, 2013 o 12:11

Witam. Pobraliśmy się z mężem 8 lat temu. Mamy piętnastoletnią córkę. Około 2 lata temu mąż coraz częściej miał do mnie o wszystko pretensje. Zaczęły się codzienne awantury którymi świadkami byli moi rodzice ( u nich mieszkaliśmy). Mąż zaczął nadużywać alkoholu po których zaczynał być agresywny. Szukał nieistniejących moich „kochanków” do których pisał na internecie w moim imieniu, a później drukował i próbował udowadniać moim rodzicom jaką to ja złą kobietą jestem. Wydzwaniał do nich i mówił że właśnie jestem z innym mężczyzną, podczas gdy ja po pracy byłam już w domu z rodzicami. Gdy oni powiedzieli jemu dość i gdy nasza córka zaczęła się bać o mnie( prosiła mnie o spanie z nią w pokoju gdyż się boi, przychodziła po mnie do pracy) mąż wyprowadził się w czerwcu 2013r. Po około 8 miesiącach po rozejściu się poznałam mojego obecnego partnera z którym obecnie jestem w 4 miesiącu ciąży, mieszkamy razem wraz córką. Mąż od paru tygodni zaczął słać mi poniżające i grożące sms. Teraz z składam wniosek rozwodowy. Czy istnieje możliwość że dostanę rozwód za porozumieniem stron. Wolałabym żeby rozwód przeszedł bez „prania brudów” i nie potrzebnych stresów moich bliskich i znajomych? Pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Wrzesień 25, 2013 o 14:32

Pani Magdo,
Jeżeli mąż zgodzi się na rozwód bez orzekania o winie to rozwód uzyska Pani na pierwszej rozprawie. Jednak w przypadku, gdy mąż będzie chciał dochodzić Pani winy to niestety nie obejdzie się bez „prania brudów”…
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Joanna Wrzesień 22, 2013 o 16:52

Witam

Jestem 13 lat po ślubie 9lat temu mój mąż przyznał się w obecności grupy znajomych, że zdradził mnie kilkanaście razy. Ja miałam wtedy małe dziecko i nie zdecydowałam się na rozwód. Sypiałam już osobno jednak przez 7 lat zmuszał mnie psychicznie do sexu i fizycznie, aż uszkodził mi drogi rodne i od roku nie sypiam z nim wcale. Brzydzę się go od 9 lat. Dwa lata temu udowodniłam mu że ma kochankę dzwoniąc do niej (ona się przyznała). On wpadł w szał wyszarpał mnie powykręcał ręce. Powiedziałam mu, że składam pozew o rozwód a on na to że jak to zrobię założy mnie worek plastikowy na głowę i udusi albo utopi w wc i wszyscy pomyślą że odebrałam sobie życie. Bardzo się bałam ale juz od tej chwili z nim nie śpię i nie boje się bo wszystko mi jedno czy to zrobi czy nie. Osmiesza moją silną wiarę w Boga. Mówi mi że marzy by zostać najemnikiem, a mnie to tak bolii. Syn ma 9 lat i godzi też w jego uczucia religijne. Nigdy nie mieliśmy wspólnego konta. Ja opłacam wszystkie rachunki i utrzymuje syna nigdy nie dał nam żadnych pieniędzy płacę wszystko z konta i mam wpływ tylko swojej pensji. Nigdy nic nie zrobił w domu i jeszcze nigdy nie przepracował w kupie jednego roku. Czy mam szanse na rozwód? I ile to potrwa?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Wrzesień 25, 2013 o 14:27

Pani Joanno!
Mąż groził Pani śmiercią i dochodziło z jego strony do przemocy seksualnej – proszę pomyśleć o zawiadomieniu Prokuratury o tym fakcie!
Wnioskując z opisanego przez Panią skrótowo stanu faktycznego z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że otrzyma Pani rozwód. Długość trwania procesu uzależniona jest od stanowisk procesowych stron – udowadnianie winy, rozstrzyganie o kontaktach z dzieckiem itd. może zająć trochę czasu. W niektórych sądach przerwy między rozprawami to 2-3 miesiące, a w innych 5-6 miesięcy. Powodzenia!

Odpowiedz

Mario1987 Październik 3, 2013 o 12:44

Witam
Prosił bym o pomoc bo juz nie umie sobie poradzić psychicznie i nie wiem co robić
jestem po ślubie od 5 lat,żona pracuje jako cukiernik ciągłe siedzi w pracy, ja opiekuję sie synem
ni układało sie nam ju z kilka miesięcy starłem się byc miły akceptować to , kwiaty prezenty komplementy i cała masa starań dosżło do momentu kiedy powiedziałem jej żeby cos z tym zrobiła bo nie może tak byc że ciągłe pracuje, stwierdziła że zobojętniała wobec mnie, i jest jej dobrze jak jest więc nie ma wyjścia muszę to zakończyć mieszkamy razem i tu pytanie czy gdy teraz złoże wniosek o rozwód sąd udzieli go nam bez okresu rozłąki zgodnie potwierdzimy że nie mieliśmy kontaktów seksualnych i żadnego innego rodzaju kontaktów przez 6 miesięcy tak jak by nas nie było dla siebie, wszytko mamy ustalone kwestia dziecka kredytów itp
proszę o pomoc jak to zakończyć jak najszybciej bo popadam juz w jakąś depresje

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 6, 2013 o 21:32

Witam,
Jeśli w Państwa małżeństwie wygasły wszelkie więzi i chcecie się rozstać to Sąd udzieli Wam rozwodu. Powinien Pan złożyć w Sądzie Okręgowym pozew i oczekiwać na rozprawę. Jeśli zależy Panu na jak najszybszym załatwieniu sprawy to proszę zwrócić szczególną uwagę na to, by w pozwie zawrzeć wszelkie istotne dla Sądu informacje, akty stanu cywilnego oraz proszę od razu uiścić opłatę sądową. W razie jakichkolwiek braków Sąd będzie Pana wzywał do ich uzupełnienia, co może wydłużyć postępowanie o kilka tygodni.

Odpowiedz

Anna Październik 3, 2013 o 15:11

Witam,
jestem 3 lata po ślubie a męża znam 9 lat.Od pewnego czasu nie ma już z mojej strony miłości do niego,a jedynie przyjażń.Nie był złym człowiekiem po prostu okazało się że ja chcę czegoś innego w życiu niż on.Od długo nie pracował,ja co rok wyjeżdzałam za granicę by zarobićdla nas pieniądze.Od roku mąż pracuje w Holandi,widywaliśmy się co dwa miesiące,współżycia prawie nie było bo mnie już nie zależało.Po moim ostatnim wyjeździe poznałam kogoś i chcę zacząć życie od nowa.Mąż zgadza się na rozwód bez orzekania.Nie mieszkamy razem bo mąż nawet nie jest u mnie zameldowany.Od ponad półtora roku nie przebywaliśmy dłużej ze sobą.Chcę złożyć pozew czy sąd się przychyli?Mamy jeszcze jeden problem bo oboje pracujemy za granicąi przyjazdy na rozprawy były by problemem.Można to też uwzględnić w pozwie?Czy sąd da nam szybciej rozwód jeśli przyznam że zdradziłam męża?Czy obarczy mnie winą?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 6, 2013 o 21:24

Pani Anno,
Skoro obydwoje Państwo chcecie rozwodu, a wszelkie więzy małżeńskie już wygasły, to proszę śmiało składać pozew, najlepiej bez orzekania o winie. Sąd, bez wniosku Pani męża, nie obciąży Pani winą. Na rozprawę musicie Państwo przyjechać, proszę jednak uwzględnić z pozwie, że będziecie w Polsce w konkretnym okresie – Sąd może wówczas wyznaczyć rozprawę we wskazanym okresie.
Powodzenia!

Odpowiedz

Magdalena Październik 7, 2013 o 18:25

Witam.
Jestem w związku małżeńskim od ponad 2-och lat. Przed ślubem znaliśmy się 3 lata , z czego 2 lata mieszkaliśmy razem. Poznaliśmy się w Irlandii, tam obecnie oboje przebywamy aczkolwiek obecnie mieszkamy osobno. Nie układa się nam, chce zlozyc zgodny wniosek o separacje. Czy mogle zlozyc go sama posiadając jedynie pisemna zgode meza?
pozdrawiam.
Magda

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Listopad 4, 2013 o 14:52

Pani Magdo,
Tak, może Pani złożyć pozew o separację samodzielnie. Mąż otrzyma pozew u będzie wówczas mógł wyrazić swe stanowisko procesowe.
Brak zgody ustnej czy pisemnej nie stanowi żadnej przeszkody.
MTK

Odpowiedz

Ela Październik 20, 2013 o 11:37

Witam, jestem z mężem 20lat po ślubie. Mamy dwoje dzieci 17 i 14 lat.
Od około 12 lat nie dochodziło między nami do zbliżeń. Mąż wobec mnie zupełnie zobojętniał. Dla męża liczy się właściwie tylko praca. Przez to wszystko, mi również już kilka lat temu przestało zależeć na naszym związku.
Mieszkamy jednak razem ze względu na dzieci. Powodem wspólnego zamieszkiwania są też sprawy finansowe – dom kupiliśmy na kredyt, którego jeszcze spłacamy. Nadal mamy jedno wspólne konto oraz każdy po jednym osobnym.
Chciałabym się dowiedzieć, czy jest możliwe uzyskanie rozwodu na pierwszej rozprawie. (Chcę złożyć pozew bez orzekania o winie).
Z góry dziękuję za poradę.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Listopad 4, 2013 o 14:50

Gdyby posiadanie kredytu miało być przeszkodą do uzyskania rozwodu to zapewne niewiele par rozwiodłoby się.
Odpowiadając na Pani pytanie – zawsze jest szansa na uzyskanie rozwodu podczas pierwszej rozprawy. Zapewne jeśli Pani mąż przychyli się do Pani stanowiska to wszystko zakończy się po Pani myśli.

Odpowiedz

stylistka Listopad 3, 2013 o 14:30

Witam
Jestem 9 lat po ślubie (mamy 6 letnie dziecko) Wniosłam pozew o rozwód z wyłącznej winy męża (znalazłam jego drugą komórkę w której jest wszystko..co i gdzie robili..są wyznania miłości..nawet ze on chciał ze mną wziąć rozwód dla niej)Mam telefon przy sobie.
W momencie znalezienia dowodu mąż przyznał się do tego i stwierdził że winę przy rozwodzie bierze na siebie. Tydzień później dowiedziałam się dokładnie kto jest jego kochanką i w tym momencie mąż nie godzi się na rozwód z jego winy twierdząc ze zdradzał bo ja go źle traktowałam.
Jakie mam szanse na to ze te SMS-y wystarczą żeby orzec wyłącznie jego winę?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Listopad 4, 2013 o 14:44

Witam,

Ma Pani w rękach bardzo mocny dowód na okoliczność zawinienia męża w doprowadzeniu do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Na razie proszę czekać na odpowiedź na pozew – w niej mąż przedstawi swoje stanowisko procesowe i ewentualne zarzutu wobec Pani.

Odpowiedz

stylistka Listopad 5, 2013 o 16:38

Witam
Dziękuję za odpowiedz.
A w momencie jak mąż nie odpowie na pozew- to co wtedy?
On twierdzi że przyzna się do zdrady przed Sadem , ale odpowie że zdradzał mnie za to ,że go niby źle traktowałam.
Dziękuję

Odpowiedz

Monika Listopad 11, 2013 o 15:53

Witam
Jestem mężatka od 6 l. Mamy z mężem 2-ke dzieci jedno 4,5 roku i drugie 6 l. Od 6 m-cy bardzo nam sie nie układa. 2 razy byłam na skraju wyczerpania psychicznego spowodowanego zachowaniem męża. Nękanie, zabranianie wyjść do znajomej czy wyjazdu na 2 dni do mamy. kontroli na każdym kroku. Ciągłego żądania rezygnacji ze studiów na rzecz domu i opieki nad dziećmi. Mimo że wszystko w domu było zrobione’ dzieci zadbane’ on wynajdywał inne drobne rzeczy żebym tylko nie usiadła do materiałów. Podczas ostatniej decydującej kutni zagroził że się zabije jak zabiorę mu dzieci. W ciągu tych 6 m-cy zaczął mi nawet robić awantury przy znajomych. Wcześniej braliśmy udział w spotkaniach w trójkątach i właśnie 6 m-cy temu oznajmiłam mężowi że ja nie chcę już w tym brać udziału bo robiłam to dla niego jednak teraz chcę z tym zerwać a on stwierdził że on nadal chce się spotykać. Teraz jak jest rozmowa o rozwodzie zapewnia że już nie będzie sie spotykał. Ja mu w to nie wierzę ponieważ za bardzo mu to sprawiało przyjemność. Od prawie 3 m-c nie sypiamy ze sobą mieszkamy jednak rzazem ze względu na dzieci i prośbę męża o dodatkowy miesiąc aby teściowa mogła przyjechać z zagranicy. Przez to nękanie które zapewnił mi mąż doszło do tego że na myśl że on wraca do domu cała byłam w nerwach (ból brzucha) że znów coś będzie nie tak lub zacznie się do mnie dobierać. Bylismy u psychologa i Pani psycholog stwierdziła że potrzebna jest nam terapia i to bardzo długa ponieważ mąż nie widzi swoich wad i patrzy lylko i wyłącznie na swoje potrzeby. Po powrocie do domu mąż jednak stwierdził że nie będzie chodził na zadną terapię. Ja powiedziałam że nie jestem w stanie przeżyć kolejnego psychicznego nękania więc podjęłam decyzję o rozwodzie. Ostatnie wydarzenia kosztowały mnie utratę 6 kg. Po dłuższych rozmowach doszlismy do porozumienia że się rozwodzimy (mąż twierdzi że to moja wina) i chcemy to zrobić za porozumieniem stron. Jak złożę papiery ile się czeka na pierwszą sprawę i jakie są szanse na zakończenie na pierwszym posiedzeniu? A wspomne że mąż prowadząc firmę zaproponował mi 350 zł na jedno dziecko. Kto ustala alimenty? dla mnie tj absurdalnie niska kwota. Prosze o odpowiedz

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Listopad 19, 2013 o 22:23

Pani Moniko,
Jeżeli obie strony procesu chcą rozwodu bez orzekania o winie to Sąd, po ustaleniu czy nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia i czy dobro dzieci nie ucierpi w wyniku rozwodu, może zakończyć sprawę na pierwszej rozprawie. Wysokość alimentów jest ustalana przez Sąd. Musi
Pani wykazać, jakie są koszty utrzymania dzieci i wskazać, jakiej kwoty domaga się Pani od zobowiązanego. Sąd w oparciu o te informacje oraz o wysokość dochodów Pani męża ustali wysokość alimentów. Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Arleta Grudzień 2, 2013 o 22:53

Witam. Jestem po slubie 4,5 roku. Wlasciwie od poczatku sie nam nie ukladalo i od poczatku czulam, ze to nieodpowiednia osoba dla mnie-niezgodnosc charakterow i klotnie o kazdy drobiazg. Jestem zdecydowana na rozwod i to sie nie zmieni. W dodatku w listopadzie spalam z innym mezczyzna i nie widze przyszlosci z moim mezem. Wlasciwie nasze wspolzycie bylo, ale niewielkie 3-4 razy w miesiacu, ostatni raz mialo miejsce w polowie pazdziernika, a juz miesiac nie mieszkamy razem i obecnie przebywam w Wielkiej Brytanii i tu zostane na dluzej. Chce zlozyc pozew, ale nie wiem kiedy najlepiej to zrobic, przeraza mnie czekanie jeszcze 5 miesiecy. Czy moge zrobic to po 3 miesiacach rozlaki, skoro czas oczekiwania na rozprawe wynosi okolo 3 miesiecy i wtedy po zsumowaniu wyjdzie 6 miesiecy rozlaki?! Maz zgadza sie na rozwod bez orzekania o winie. Pozdrawiam!!!

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 23, 2014 o 23:17

Witam,

Nie znam szczegółów dotyczących wystąpienia trwałego i zupełnego rozkładu pożycia w Państwa związku. Ze skrótowego opisu wynika, że być może nie ma przeszkód to złożenia pozwu. Jednak by nie naraziła się Pani na przedwczesność powództwa radzę udać się po poradę prawną do adwokata. Gdyby Sąd uznał powództwo za przedwczesne to oddali Pani pozew i nie dokona zwrotu 600 zł opłaty sądowej.
pozdrawiam,

Odpowiedz

przyjaciółka Grudzień 6, 2013 o 12:43

Witam…w zeszly czwartek zlozylam pozew o rozwod,wczoraj maz go otrzymal. Jak dlugo czeka sie w Kielcach na termin rozprawy ??

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Grudzień 6, 2013 o 14:32

Witam,
Kielce znajdują się poza moim stałym obrębem działania, więc nie mogę Pani udzielić informacji w tym zakresie. Proszę spróbować zadzwonić do Sądu – tam powinna Pani uzyskać informację o przybliżonym terminie rozprawy.

Odpowiedz

stylistka81 Grudzień 15, 2013 o 00:54

Witam

Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej (z wyłącznej winy męża) miałam dowody w postaci smsów z kochanką.
Mąż przyznał się przed Sądem ,że zdradził, ale żąda rozwodu z winy obojga. Odpowiedz na mój pozew złożył dopiero na rozprawie ( opisał tam rzeczy bardzo oczerniające moją osobę- z czym się nie zgadzam)
Moje pytanie jest takie dlaczego Sąd powołał kochankę męża jako świadka na kolejną rozprawę , jak on się przyznał przed Sądem, że mnie z nią zdradzał. Jestem z tego faktu zadowolona, ale też bardzo zdziwiona decyzją Sądu.

Z góry dziękuję

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Grudzień 18, 2013 o 16:28

Witam,
Czy Sąd dopuścił ten dowód z urzędu? Na pewno nikt nie wnioskował o przesłuchanie tego świadka?
pozdrawiam,

Odpowiedz

stylistka81 Grudzień 28, 2013 o 11:39

Witam
Sąd otrzymał smsy jako dowód ( tylko nie wiem czy Sąd je przeglądał) Pozwany przyznał się do zdrady, ale żąda rozwodu z winy obu stron ( w odpowiedzi na pozew,który dostarczył dopiero na rozprawę- napisał że niby byłam złą żoną i dlatego zdradzał)
Ja wniosłam o dopuszczenie jego kochanki jako świadka. Nie rozumiem jednak faktu dlaczego Sąd ją powołał, jak pozwany przyznał się do zdrady z tą kobietą. W momencie zeznań pozwanego wyszło że nadal ma jakąś ,,koleżankę,, a z tamtą już niby nie jest.
Dlaczego musi być druga rozprawa ze świadkami, jak naprawdę miałam mocne dowody w postaci sms ? Obawiam się że ta kochanka w ogóle się nie zjawi na rozprawie lub będzie zeznawać na korzyść pozwanego.
Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 8, 2014 o 11:02

Odpowiedź jest prosta – zgłosiła Pani taki wniosek i dlatego Sąd wezwał świadka na kolejną rozprawę.

Odpowiedz

anja Grudzień 17, 2013 o 14:59

Proszę i rade,maz złożył pozew i napisał o trwałym i zupełnym braku pozycia.tydzien przed otrzymaniem pozwu spedzilismy fajnie dzien,przytulając się i całując.data pozwu 29 wrzesień,wspolzylismy tydzień przed i ok.miesiac po.w dniu kiedy listonosz przyniósł pozew maz przez telefon mówił za mnie kocha.co na to sąd.czy mam to napisać w odpowiedzi na pozew do sadu.prosze o odpowiedz.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Grudzień 18, 2013 o 16:27

Pytanie brzmi: dlaczego mąż złożył pozew rozwodowy? Podczas rozprawy Sąd będzie ustalał czy w Państwa małżeństwie nastąpił trwały i zupełny rozkład. Z tego co napisała Pani powyżej wynika, że o żadnym rozkładzie nie ma mowy. Po takich ustaleniach Sąd zapewne oddali powództwo Pani męża.

pozdrawiam!

Odpowiedz

anja Grudzień 19, 2013 o 12:51

czy ma znaczenie ze nie mieszkamy razem od ok 4lat,syn ma 6.mąż do nas „dojezdzal”

Odpowiedz

anja Grudzień 19, 2013 o 16:45

cd.spedzalismy razem czas,wspolzylismy raczej regularnie i jadalismy na miescie,robilismy wspolnie zakupy i maz dawal mi na wydatki oraz robil oplaty mojego mieszkania,czy to brak wiezi tzw gospodarczej? dziekuje i pozdrawiam

Odpowiedz

Mocna Marzec 16, 2014 o 13:31

Złożyłam pozew w Krakowie 24 lutego o separację z orzekaniem o winie, kiedy mąż dostanie pozew, on nie wie o tym? czy smsy ,w których on pisze, że pragnie i kocha inną są podstawą do orzeczenia jego winy? Nie mieszka w domu od połowy października, mamy dzieci 10 i 7 lat
Dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedz

Kasiula Marzec 22, 2014 o 20:46

Witam!
Od pewnego czasu bardzo poważnie myślę o rozwodzie. Jesteśmy małżeństwem 13 lat, ale parą już chyba 20 lat. Mąż pochodzi z rozbitej rodziny, w której nigdy nie było tak mocnych więzi jak w mojej pełnej rodzinie. szybko zamieszkaliśmy razem, tworzyliśmy fajny związek. Teraz jak sięgnę pamięcią, to jednak do końca idealnie nigdy nie było – no ale człowiek zakochany….Mąż zachowywał się jak despota, bywał wulgarny, nie zakończyłam związku nawet wtedy kiedy zostawił mnie po imprezie w nocy w środku miasta, czy podniósł na mnie rękę. Po narodzinach córki oraz zakupie mieszkania i pójściu „na swoje” przez dłuższy czas było ok. Problem zaczął się kiedy mąż zaczął nadużywać alkoholu. W pewnym momencie po prostu miałam dość i zaczęłam się stawiać, a to już było niewygodne. Mąż jest wzorowym pracownikiem, ale po powrocie do domu nie jest już ani wzorowym mężem, ani ojcem. Oczywiście tym złym nie jest codziennie, zauważyłam nawet, że w złych momentach myślę, że przecież on potrafi być kochany. A to błąd. Nie powiem, mąż pomaga w domu, gotuje obiady (jest wczesniej z pracy niż ja), ale przeciez na tym świat się nie kończy. Mąż potrafi w minutę przejść ze skrajności w skrajność. Z równowagi potrafi wyprowadzić go najmniejszy szczegół. A wtedy słyszę, że jestem szmatą, pizd.., kur…, burakiem. Rozlicza mnie niemal z każdej minuty życia. Z nikim się nie spotykam, rzekomo tego mi nie zabrania, ale jeśli juz powiem, że idę do koleżanki, to słyszę „ale po co do niej, przecież ona jest głupia”. Kiedyś po spotkaniu ze znajomymi z pracy wróciłam do domu i usłyszałam wytrzeźwiej. Kiedy powiedziałam, że nie jestem pijana, bo wypiłam dwie lampki wina, on na to „to gdzie tak długo byłaś, pewnie się kurw…aś”. Zauważyłam, że rezygnuję z wszelkich wyjść „dla świętego spokoju”. Na zakupach jestem spokojna do jego pierwszego telefonu. Kiedy zadzwoni już mam stresa i zaczynam się tłumaczyć, ze jeszcze trochę, choć on może nawet nie chciał zapytać ile mi jeszcze zejdzie. Za to pan używa na całego. Byłam dobra kiedy studiował, kiedy trzeba było przygotować pracę zal lub pisac magisterkę. rozlicza mnie z kontaktów z rodziną, zatem po cichu przed nim dzwonię np. do siostry. O telefony też robi awantury, bo o czym ja mogę tyle rozmawiać. Boje się go, w wielu sytuacjach ustawiam się pod niego, w obawie, że będzie zły. Mąż kiedy ma szał (jak jest pijany) potrafi niszczyć rzeczy w domu, straszy, wygraża. Nie potrafi przeprosić. Ostatnio z mojej winy doszło do małej awarii w aucie (uszkodziłam miskę olejową – naprawa koszt 200zł). Zadzwoniłam do niego, usłyszałam „ch..j ci w d..ę, radź sobie sama”. Ale po pewnym czasie dzwoni i pyta „gdzie ty pi…o dokładnie jesteś”. Przyjechał drugim autem, ale tak przewiózł mnie na holu, ze modliłam się w trakcie jazdy. Odstawiliśmy samochód do mechanika i on odjechał. ja musiałam w deszczu iść 5 km do domu. Taki był wkurzony, jakbym co najmniej śmiertelny wypadek spowodowała. za to on może psuć auta, rozwalać telefony itp, itd. Jakiś czas temu kazał mi wypierda…ć z domu. Spakowałam się, dziecka w tym czasie nie było, bo były ferie i wyjechałam do siostry. Po blisko dwóch tygodniach wróciłam, on obiecał, że popracuje nad sobą. Niestety nic z tego. a ja dalej jestem w punkcie wyjścia. Czuję jednak, że coś pęka we mnie. Mam dość takiego życia. Nie wiem co czekać mnie będzie po powrocie z pracy, czy on będzie w domu czy nie, czy będzie trzeźwy czy nie itd. Wszyscy w koło powtarzają, z on się nie zmieni. Ja też w to nie wierzę, ale tkwię, bo szkoda mi wspólnych lat, domu, no i dziecka. Chociaż dziecko (14 lat) samo mówi: mamo zrób z tym porządek. Dziecko też traktuje masakrycznie, ono też słyszy rożne epitety kierowane w jej stronę. A ja ciągle słyszę „twoja córeczka to, twoja córeczka tamto”. Zauważyłam, że lepiej mi jak nie ma go w domu. Nie mogę zrozumieć jak można kogoś kogo się kocha (co mąż podkreśla w towarzystwie) tak ranić – wyzywać, obrażać, popchnąć, zostawić w potrzebie. Ja nigdy taka nie byłam w stosunku do niego. Chciałabym to zostawić, ale nie mam tyle odwagi, widzę jednak, że nie będzie lepiej. Bliscy znają moją sytuację, nie do końca orientuje się w niej mój tata. Nie chce go denerwować, strasznie wszystko przeżywa, pamiętam jak ciężko przeszedł rozwód mojego brata (z winy bratowej). Z drugiej strony powtarzam sobie, ze ojciec chyba chce abym była szczęśliwa, a póki co nie jestem. Denerwuję się tym jak rozwiążemy sprawę kredytu, co ze szkołą dziecka gdybyśmy się przeprowadziły do rodziców itp. Wiem, że na wszystko można znaleźć rozwiązanie. Przez ciągle nerwy i stres zaczynam mieć problemy ze zdrowiem, czasem zastanawiam się po co w ogóle żyję. Ciągle płaczę, jestem nerwowa, dopadają mnie wiecznie dolki.Z drugiej strony wierzę, że mogę jeszcze być w życiu szczęśliwa i jakoś to wszystko na nowo ułożyć, brak tylko tej odwagi… no i czasem po prostu mi żal mego męża, choć wiem, że on nie ma takich uczuć kiedy sprawia mi ból i krzywdzi.

Odpowiedz

jacek uk Marzec 27, 2014 o 14:52

Witam jestem w związku z moja partnerka od 1.5 roku mieszkamy razem w angli problem jest w tym ze ona ma męża od około 11 lat moja partnerka nie prowadzi ze swoim mężem pozycia małżeńskiego co prawda maja wspólny dom ale e czasie gdy moja partnerka mieszkała w pl(obecnie 3lata w uk) sypiali w osobnych pokojach i praktycznie nie rozmawiali ze sobą.maja 3 córki 2 niepełnoletnie które przebywają z nią w uk i jedna dorosla w PL chcielibyśmy się dowiedzieć czy jest możliwość wzięcia rozwodu z poza granic PL bez konieczności pojechania tam .moja partnerka jest zdecydowana wsiąść cala winę na siebie pomimo ze jej maz pije i znęcał się nad nią psychicznie ma także założona niebieska kartę na policji na pewno nie będzie chciał podpisać zgody na rozwód.dziekuje i pozdrawiam jacek

Odpowiedz

kasia Kwiecień 19, 2014 o 23:36

Witam, jestem w zwiazku part­ner­skim z roz­wod­ni­kiem, ktory ma zasa­dzone ali­menty na malo­let­nie dziecko z poprzed­niego mal­zen­stwa. Obec­nie pla­nu­jemy sie pobrac. Czy nasz slub i pro­wa­dze­nie wspol­nego gospo­dar­stwa domo­wego jest pod­stawa dla jego bylej mazlonki do pod­wyz­sze­nia ali­men­tow na ich wspolne dziecko? Czy w tym momen­cie sad bedzie bral takze i moje dochody pod uwage? Czy gdy­by­smy pod­pi­sali mie­dzy soba roz­dziel­nosc majat­kowa, to umowa ta uchro­ni­laby nas przed ewen­tu­al­nym wgla­dem w moje zarobki i pod­wyz­sze­niem kwoty alimentacyjnej?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 9, 2014 o 14:28

Pani Kasiu,
Proszę skontaktować się z adwokatem w Pani miejscu zamieszkania. Odpowiedź na blogu w oparciu w nieznany stan faktyczny byłaby bardzo ogólna i oparta na domniemaniach, a to nie daje Pani żadnej gwarancji wybrania bezpiecznego rozwiązania.

Odpowiedz

Monika K. Maj 11, 2014 o 18:05

Witam.
Małżeństwo moich rodziców trwa od 21 lat. Mam jeszcze dwóch braci. Wszyscy jesteśmy już pełnoletni. Wyprowadziliśmy się od ojca miesiąc temu. Nadużywa alkoholu, właściwie już z nami nie rozmawiał, tylko warczał.. Codziennie dochodziło do przemocy psychicznej, a zdarzało się i tak, że używał wobec nas przemocy fizycznej. Ponad rok temu zgłosiliśmy jedną z awantur na policję. Proces Niebieskiej Karty był już w toku, ale mama wycofała się ze wszystkiego z powodu jego gróźb. Dysponuję nagraniem gróźb i wyzwisk pod adresem mamy. Wiem, że ojciec będzie robił trudności, gdyby mama wystąpiła o rozwód. Cały czas ją nachodzi i nakłania do powrotu. Twierdzi (po raz kolejny) że się zmienił i wszystko przemyślał. Mama definitywnie chce zakończyć to małżeństwo. Nie chce nic ze wspólnego majątku, konta bankowe rodzice mają właściwie od zawsze osobne. Po jakim czasie mama może wnieść pozew? I czy w sytuacji, kiedy on zapewnia o poprawie i prosi o kolejną szansę sąd nie weźmie jego strony?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 27, 2014 o 08:00

Zakładam, że przed wyprowadzką małżeństwo rodziców już nie istniało, czyli że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, a wyprowadzka była konsekwencją długoletniej przemocy męża wobec żony i dzieci. Jeśli tak było to nie ma nad czym się zastanawiać i trzeba składać pozew. Jednak przed jego złożeniem proszę poczytać inne wpisy na blogu dotyczące trwałego i zupełnego rozkładu pożycia oraz o przebiegu rozprawy i wnioskach dowodowych. Powodzenia!

Odpowiedz

Joanna M Maj 11, 2014 o 23:40

Witam,

jesteśmy z mężem parą od 3 lat. W lutym 2013 urodził się nasz syn, w październiku 2013 wzięliśmy ślub. Jakieś dwa miesiące po ślubie mąż oznajmił, że nie wie, czy chce być nadal ze mną. Zaczął traktować mnie obojętnie, sypiał poza domem, ostatnie zbliżenie miało miejsce w lutym 2014. Ciągle szuka nowych wymówek, to zwala winę na mój charakter, to mówi o tym, że chciałby coś osiągnąć w życiu, mieć czas dla siebie itp.W połowie marca mąż wyprowadził się z domu, niby na próbę, ale trwa to do dziś. W tej chwili właściwie się nie widujemy, spędziliśmy osobno Święta. Mąż coraz rzadziej odwiedza dziecko, nie pyta o nie. Cały czas (właściwie codziennie) kontaktujemy się przez sms-y, mamy wspólne konto w banku. Ostatecznie podjęłam decyzję o przeprowadzeniu się z dziećmi (mam synka z poprzedniego małżeństwa) bliżej rodziców. Jestem w depresji, pod opieką psychiatry, będę pod opieką psychologa wkrótce. Kocham męża, ale on odrzuca wszelkie prośby o terapie czy inne formy ratowania związku. Z drugiej strony twierdzi, że nie jestem mu obojętna i nie chce definitywnie go zakończyć. Nie wiem kompletnie, co robić, składać pozew o separację, o alimenty?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 27, 2014 o 07:53

Przed udzieleniem wskazówek musiałabym poznać cel, do którego Pani zmierza. Czy chce Pani ratować małżeństwo czy je zakończyć? Jeśli na decyzję jest jeszcze za wcześnie to może rzeczywiście warto pomyśleć o uregulowaniu kwestii alimentacyjnej czy też związanych z władzą rodzicielską. Powodzenia!

Odpowiedz

Alwaro Maj 30, 2014 o 18:32

Witam
Jestem żonaty od ponad 4 lat. Mam córeczkę 4-letnią. Z żoną mam problem tego typu, że uwielbia kokietować i podrywać mężczyzn, z czego nie jestem zadowolony. Od pół roku żona podjęła pracę i od tego czasu ja z córką zeszliśmy na drugi plan. Wogóle moje kontakty z żoną zaczęły zanikać, ponieważ musiałem chodzić na popołudniowe i nocne zmiany, żeby móc odbierać dziecko z przedszkola. Gdy żona wracała z pracy to najczęściej mnie już w domu nie było bo jechałem już do pracy. Nasze współżycie też zeszło do minimum (średnio raz na tydzień i to za moją namową). Bodajże jeszcze w marcu znalazłem w jej telefonie że smsowała z 47 letnim przełożonym z pracy. Obiecała mi że urwie z nim kontakt i usunie numer. W marcu żona zaszła w ciąże i powiedziała, że nie może urodzić tego dziecka bo ona teraz robi karierę. W kwietniu zażyła tabletki na poronienie i poroniła. Parę dni po świetach wielkanocnych znalazłem jej karteczkę do spowiedzi i napisane na niej było, że nie była wierna. Zdenerwowałem się i uszkodziłem drzwi, ale ją nawet nie tknąłem. Pogodziliśmy się. Podejrzewałem, że w ciąży była z kimś innym i dlatego nie chciała urodzić. Po 3 dniach czułem, że mnie okłamuje i po jej powrocie z pracy sprawdziłem jej biling (dostała rachunek na 300zł) …okazało się że od marca smsowała i dzwoniła do dwóch tych samych numerów w porach gdy była w pracy, gdy byłą w domu a ja spałem po nockach bądź gdy ja byłem w pracy. Dziennie była w stanie wysyłać po 50 smsów i przez 1h rozmawiać. Wszystkie smsy usuwała na bieżąco. Wyprowadziłem się do rodziców i zarządałem rozwodu o jej winie (dziś mija miesiąc jak nie mieszkam z żoną), gdy po trzech dniach ochłonąłem chciałem wrócić bo najważniejsze jest dla mnie dobro naszej córki. Żona mnie już nie chciała wpuścić do domu, gdy odbieram dziecko z przedszkola to po godzinie przyjeżdża i mi je zabiera. Robi non stop awantury. Wmawia dziecku że nie kocham ich, że ich biję i wogóle. Dziś mi córka powiedziała, że mama jej mówi, że tatuś ma niedobre serce. Za każdym razem jak żona przyjeżdża do mnie po dziecko, ono płacze i nie chce z nią jechać, woli zostać ze mną, córka mi mówi że nie lubi mamy. Żona ją zabiera siłą. Dowiedziałem się od żony że zaczęła chodzić do psychologa od przemocy, którą ja jej i córce fundowałem, co jest oczywiście bzdurą. Żona jest znana z tego, że chlubi się kłamstwem i jest w tym tak dobra, że zwykły człowiek nie odróżni kiedy ona mówi prawdę. Boję się że w ten sposób chce zrobić mnie winnym. Ja nie chcę wyciągać żadnych brudów ale mam dowody przeciwko niej na wszelki wypadek, W zeszłym roku troszkę się poszarpaliśmy i gdy uciekłem do łazienki żeby się zamknąć ona zadzwoniła na policję. To był jedyny i ostatni raz jak z nią się szarpałem, przed i potem to jedynie kłótnie słowne. Teraz za każdym razem jak przyjeżdża po dziecko to traktuje mnie jak śmiecia, nie chce rozmawiać ani o powrocie ani o rozwodzie. Ja już nie mogę patrzeć jak płacze moje dziecko widząc jak się kłócimy. Czy jest szansa na rozwód bez orzekania o winie, żeby zakończyć cały ten cyrk jak najszybciej? Czy przy rozwodzie bez orzekania o winie będę musiał płacić alimenty na żonę? Czy mam szansę odebrać córkę żonie i sprawować opiekę nad nią? A może mam szansę żeby sąd orzekł winę ze strony żony? Bardzo proszę o pomoc….

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 12, 2014 o 23:12

Witam,
Jeśli małżonkowie się zgadzają na rozwód bez orzekania o winie to sprawę zakończycie Państwo szybko. Warto zastanowić się jednak, czy chce Pan walczyć o córkę czy chce Pan ją pozostawić z matką – w razie podjęcia walki o dziecko sprawa nie zakończy się na pewno na jednej rozprawie.
W zakresie winy nie mogę Panu udzielić jednoznacznej odpowiedzi, gdyż nie wiem jakie ma Pan dowody na okoliczności opisane powyżej. Powodzenia!

Odpowiedz

Irena Lipiec 9, 2014 o 12:56

Witam,
Jestem po ślubie 4 lata od początku nasze małżeństwo nie układało się najlepiej, nawet jeszcze przed ślubem chciałam się rozstać, oddać pierścionek… On jednak nie pozwolił mi odejść, obiecywał że się zmini, błagał abym nie odchodziła, mówił, że on sobie nie poradzi beze mnie, no i jakoś uległa, uwierzyłam w te wszystkie obietnice, niedługo potem wzięliśmy ślub, który był już zaplanowany do tego czasu rzeczywiście zauważyłam poprawę naszych relacji. Jednak po ślubie było tylko gorzej, mieszkaliśmy w domu z moimi rodzicami, mieliśmy pokój na piętrze, Mąż większość czasu spędzał właśnie w nim, nie angażował się w życie rodziny, nie angażował się w żadne obowiązki domowe, sprzątał jedynie pokój, w którym spędzał większość czasu i łazienke, tylko w soboty i oczywiście jeśli nie był w tym czasie w pracy. W ten sposób czas po pracy spędzaliśmy osobno on w swoim pokoju gdzie jego główną rozrywką było piwo i komputer, a ja pomagałam rodzicom. Łudziłam się, że na jego zachowanie ma wpływ fakt, że nie mieszkamy sami. Miałam nadzieję, że jeśli zamieszkamy tylko we dwójkę to się zmieni zaangażuje będziemy robić wszystko wspólnie, Postanowiliśmy przeprowadzić się do innego miasta. Kiedy ja wyjechałam bo pierwsza znalazłam pracę to była w sierpniu 2010 mąż miał zaraz do mnie dojechać , niestety trwało to aż 3,5 miesiące bardzo brakowało mi w tym czasie jakiegokolwiek wsparcia, wręcz przeciwnie kiedy przyjeżdżałam do domu, to albo go nie było albo robił afere że rozwaliłam się ze swoimi rzeczami zamiast cieszyć się, że mnie widzi. Natomiast gdy kolega pożyczył mi laptop z dostępem do internetu, abym mogła pogadać z mężem na skype, ten węszył nieczyste zamiary i obawiał się, że go zdradze, nie ufał mi, anie też nie przyspieszył swojego przyjazdu, aby być razem w tym trudnym momencie. W tym czasie znacznie oddaliśmy się od siebie, mimo to próbowaliśmy ratować związek, mimo to nadal nie było dobrze. Mąż pracował często popołudniami, a ja na rano, mijaliśmy się i dalej wszystkie obowiązki domowe były na mojej głowie, on rano sie wysypiał, a ja sama po pracy musiałam targać zakupy gotować obiad itp kiedy kładłam się już spać, żeby rano wstać, mąż nie ułatwiał mi tego oglądając do późna telewizję, chodziłam zmęczona niewyspana zdenerwowana stanem rzeczy, nie miałam ochoty na seks, a kiedy raz spotkałam się z kolęgą, po prostu wypić piwko, pogadać z kimś, bo już nie mogłam znieść tego że moje życie ogranicza się tylko do pracy, obowiązków domowych usługiwaniu mężowi spędzanie samotnie popołudnia, podejrzewała mnie od razu o zdradę, bo wyszłam z kimś kogo on nie zna. była awantura nie odzywaliśmy się po ty z tydzień, spaliśmy na różnych łóżkach. po tym wydarzeniu, które miało miejsce na początku 2013 roku już nigdy nie było tak samo. We mnie była złość, że mi nie ufa, że nie pozwala mi sie z nikim spotykać, że chce mieć mnie na wyłączność tylko dla siebie, żebym była tylko kurą domową, a z jego strony był brak zaufania. Współżyliśmy tylko sporadycznie, chyba tylko po to, aby zaspokoić potrzeby fizyczne, nie całowaliśmy się w ogóle, kiedy chciałam się poprzytulać usłyszałam, że jestem egoistką, nasze życie seksualne zaczęło zanikać. Chcąc to ratować, w kwietniu postanowiłam w sexschopie kupić jakąś zabawkę, że może to coś zmieni, użyliśmy jej dwa razy i to z mojej inicjatywy, nawet mu groziłam, że kupie mu tabletki na potencję i dorzuce do herbaty czy coś żeby nie wiedział, a żeby były efekty, dodam że mąż ma dopiero 30 lat. Pod koniec kwietnia mieliśmy poważną rozmowę, powiedziałam, że jeśli się nie zmieni, to ja widzę tylko jedno wyjście rozwód. Po tej rozmowie przez tydzień było w miarę w porządku nawet współżyliśmy ze sobą, ale nadal bez pocałunków, a przytulał mnie tylko wtedy kiedy go o to poprosiłam. Nie trwało to długo, a mąż robił się coraz bardziej nie do zniesienia, nie dość że nie było miłości między nami to zabrakło jeszcze szacunku, przemawiał przez niego czysty egoizm, kiedy w sobote chciałam pospać trochę dłużej to z samego rana włączał głośno muzykę kiedy poprosiłam go o wyłączenie bo chce jezcze trochę pospać, to sie śmiał i powiedział że nie wyłączę,, kiedy chciałam ją tylko ściszyć zrobił awanturę i nie odzywał się przez kilka dni, takich przypadków było więcej,, np. kiedy ja już spałam przychodził do syialni oczywiście z telefonem do łóżka i włączał muzykę, gdy prosiłam o jej wyłączenie to sie tylko śmiał, kiedy byłam w pracy dzwonił do mnie co on ma na śniadanie kupić, to rzeczywiście uniosłam się, ale dorosły mężczyzna powinien chyba sam decydować o tym co ma na śniadanie jeść, to za to że sie wkurzyłam, znowu nie odzywał się do mnie przez kilka dni, miałam już dość takiego życia, gdzie muszę o wszystko sama się martwić i zajmować się tak naprawdę dużym dzieckiem, od którego nie mam w zamian nic, ani miłości, ani wdzięczności, ani nawet szacunku, ani nawet odrobiny wolnego czasu mi nie poświęca, całą swoją uwagę skupiając na telefonie, komputerze, telewizorze i piwie Postawiałam sprawę na ostrzu noża i powiedziałam, że składam pozew o rozwód. Wtedy znowu zaczęły się lamenty i błagania o kolejną szansę, obiecanki, że się zmieni, że chce wszystko naprawić, bo sobie nie poradzi beze mnie, ale ja już w nic nie wierze. Poza tym przez takie zachowanie, odsunął mnie od siebie, i miłość, która gdzieś się tliła zgasła została zaduszona. Powiedział, że do tej pory nie brał na serio tego co ja do niego mówie, a próbowałam rozmawiać z nim na różne sposoby aby naprawić sytuację, przytakiwał, mówił że mam rację, a i tak robił swoje – nie traktuje się w taki sposób jak on traktuje mnie osoby, którą się rzekomo kocha. Z resztą kiedyś usłyszałam od niego, że jest ze mną bo jest tak mu wygodnie. Kiedy dotarło do niego, że decyzja o rozstaniu jest ostateczna próbował się wieszać, tylko też nie wiem czy chciał to zrobić, czy to była tylko kolejna próba manipulacji, zatrzymania mnie na siłę. U nas nie wystąpiło to nagle, tylko stopniowo się rozpadała, aż coś w końcu we mnie pękło, że powiedziałam dość, że nie zniosę dłużej takiego traktowania. Mąż nie chce rozwodu, bo boi się, że nie będzie potrafił sprostać nawet zwykłym codziennym obowiązkom, ale ja już zdecydowałam.
Chcę złożyć pozew o rozwód, tylko tak jak Pani pisze, że musi być zupełny i trwały rozpad pożycia i według mnie taki jest, tylko nie wiem jak sąd oceni tą sytuację, mieszkamy jeszcze razem bo mamy wspólne mieszkanie na które wzięliśmy kredyt, chętnie bym się z niego wyprowadziła, ale boję się, że może mieć to wpływ na decyzję sądu o tym komu ono przypadnie w udziale. Nie zależy mi na tym mieszkaniu tylko bardziej martwię się co będzie z kredytem, On nie ma możliwości aby przepisać na siebie cały kredyt, bo zarabia mniej ode mnie. Ja jestem w stanie finansowo wziąć na siebie mieszkanie i związane z nim zobowiązanie. Czy w Pani ocenie jest szansa na szybkie uzyskanie rozwodu z orzeczeniem o jego winie? Zależy mi na tym szczególnie ze względu na to, że on jest strasznie niezaradny życiowo i boję się, że w przyszłości będzie chciał wyciągnąć ode mnie alimenty, a ja od tego człowieka nie chce nic, chce żeby dał mi tylko święty spokój.

wiem, że moja wypowiedź jest bardzo długa, choć starałam się ją okroić do minimum, ale jednocześnie chciałam przybliżyć nieco moją sytuację,
Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź
Pozdrawiam

Odpowiedz

Monika Wrzesień 15, 2014 o 16:22

Witam,
jestem 5 lat po ślubie, mam 5 letniego synka. Mój mąż spędzał cały czas przed komputerem, nie wychodził z nami na spacery, nie było żadnych wycieczek nie mówiąc już o wakacjach wszędzie jeździłam sama z dzieckiem. Nasze „wspólne” życie ograniczało się do spania w jednym domu i do wspólnych wydatków. Gdy byłam w pracy dziecko cały czas siedziało w domu przed komputerem. Dziecko w pewnym momencie zaczęło uzależniać się od gier komputerowych i wszelkich konsoli. Od trzech lat próbowałam nakłonić męża do zmiany jednak nie przynosiło to żadnego skutku. Rozstałam się z nim w lipcu tego roku gdy powiedział że się nie zmieni. Wyprowadził się w sierpniu tego roku. Złożyłam pozew o rozwód za porozumieniem stron natomiast teraz powiedział mi że mi nie da rozwodu wmawia mi że mam kochanków do tego mi grozi i wyzywa od najgorszych przy dziecku. Co ja mam w tej sytuacji zrobić? Donieść jakieś papiery do sądu? czy pozostawić tak i czekać na rozprawę? Ponadto powiedział mi że nie odbierze od sądu żadnego listu

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 11, 2014 o 21:30

Na razie proszę spokojnie czekać, aż mąż przedstawi w Sądzie swoje stanowisko. Gdy nie zgodzi się na rozwód lub gdy będzie chciał rozwodu z Pani winy to wówczas będzie Pani musiała szczegółowo opisać, co działo się w Pani małżeństwie. Powodzenia!

Odpowiedz

Xenia Wrzesień 24, 2014 o 11:12

Dzień dobry. Od roku i 4 miesięcy jestem mężatką. Moim mężem jest Kurd, a pobraliśmy się w Holandii. Niestety nasze małżeństwo to koszmar. Mąż znęca się nade mną psychicznie. Jestem w 6 miesiącu ciąży i przez te ciągłe nerwy, płacz, stres obawiam się o zdrowie dziecka. On nie interesuje się ani mną, ani naszym dzieckiem. W zasadzie nie ma go w ogóle w domu. Codziennie wraca nad ranem lub przed południem. W niczym mnie nie wspiera i nie pomaga. Żyję, jakbym była samotna, ale obowiązki mam jak w związku. Nie czuję się jak kobieta. Moje życie się skończyło, jakbym umarła. Zapisałam się do poradni psychiatrycznej, bo jestem wykończona psychicznie i nerwowo. Jestem traktowana jak nie człowiek. Mąż po ślubie otworzył Restaurację i firmę budowlaną, a mi kazał rzucić pracę, tak stałam się ubezwłasnowolniona finansowo, a on na wszystko mi wylicza. Czuję się poniżona i obdarta z godności. Ubliża mi, nie wiem czy nie ma kochanek, skoro w ogóle nie wraca do domu. Prawie nie śpimy w jednym łóżku. Cały dzień, jak tylko wyśpi się po nocce, również go nie ma. Ja siedzę dzień w dzień, noc w noc sama ze sobą w domu. Zamierzam urodzić tu i jak najszybciej wyprowadzić się z Holandii do Polski. Czy mogę złożyć wniosek o rozwód z jego winy i o alimenty w Polsce? Czy jest taka możliwość? I co w związku z podziałem majątu? Dzieckiem? Proszę o odpowiedź.

Odpowiedz

Xenia Wrzesień 24, 2014 o 11:16

Dodam, że mąż traktuje dom jak hotel. Dosłownie. A mnie jak sprzątaczkę. Mimo, iż jestem z brzuchem, muszę sama wykonywać wszystkie obowiązki domowe. Jestem załamana i znerwicowana. Mam myśli samobójcze. Palę papierosy, bo inaczej, bo inaczej chyba nie poradziła bym sobie ze sobą. Tak bardzo martwię się o zdrowie dziecka. Co mam robić?

Odpowiedz

Jarek Październik 2, 2014 o 09:00

Czy mogę założyć sprawę Cywilną osobie która spowodowała mój rozpad małżeństwa? i nie mówię tu o żonie a o przyjacielu czy jest Coś takiego ?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 11, 2014 o 21:24

Pytanie postawione zostało bardzo ogólnie, trudno więc domyślić się o jaką „sprawę cywilną” chodzi.

Odpowiedz

zagubiona Październik 6, 2014 o 13:22

Witam, bardzo proszę o pomoc.
Jestesmy małżenstwem 5 lat. Od dawna mąż zaczął mnie zaniedbywać. Nie okazuje uczuć, ciągle mowi do mnie podniesionym tonem. Czuję się samotna jak nigdy dotąd. Nie mogę na niego liczyć w żadnej sytuacji, nawet jak traciłam ciąże to nie bylo widać u niego zadnego wzruszenia (ja byłam na zabiegu po poronieniu a mąż w domu ściągał filmy pornograficzne). pornografia to kolejny problem, który przewija sie w naszym zwiazku od dawna. początkowo zagroziłam, że odejdę, mąż obiecywał poprawę, mówił że to ostatni raz i wiecej mnie tak nie skrzywdzi. Oczywiscie wielokrotnie sytuacja sie powtarzała. Przez to moje poczucie własnej wartości jest na poziomie 0. Podobam się mężczyznom, ciągle słyszę komplementy… ale nie od męża. Przez to nasza sfera erotyczna, która dla meza jest bardzo wazna jest na bardzo niskim poziomie. Nie potrafię się otworzyć. Czuję, że mąż od dawna mnie nie kocha, wiele razy o tym mówilam, ale słyszę „Ty jak zawsze wiesz wszystko najlepiej” i temat się kończy. W ogole nie rozmawiamy o problemach, wszystko co sie wydarzy zostaje odłożone na bok, ale wraca z podwójną siłą. Maż nie chce rozwiązywać problemow.
Mam cudowną rodzinę, która jest dla mnie najwazniejsza. Sposób w jaki mąż traktuje moją rodzinę również powoduje, że chcę się od niego uwolnić.
Mamy problemy z niepłodnością. Cały czas się leczę. Nasze wspołżycie (ok. 3-4 razy w miesiącu, czasem rzadziej) to dla meza tylko chęc zaspokojenia potrzeby, a dla mnie sposób na spełnienie marzenia bycia matką (praktycznie tylko w dni płodne pozwalam mężowi na zbliżenie). Nasze życie erotyczne nie ma od dawna nic wspolnego z miłością.
Nie chcę dłużej żyć z człowiekiem, przy którym nie mogę liczyć na odrobinę szczęścia, miłości, bliskości. Nigdy nie czułam się tak samotna. Mieszkamy razem (nikomu nie przyznałam się do problemów małzenskich), od kilku nocy śpimy osobno.
Czy w naszej sytuacji możemy liczyć na rozwód bez orzekania o winie?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 11, 2014 o 21:22

Witam,
Jeśli złoży Pani w Sądzie pozew o rozwód bez orzekania o winie, a mąż wyrazi na to zgodę to otrzymacie Państwo taki rozwód. Sąd nie orzeka o winie tylko wówczas, gdy taka jest wola stron. Gdyby mąż chciał dochodzić Pani winy to wówczas Sąd będzie ustalał kto doprowadził do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia. Powodzenia!

Odpowiedz

zagubiona Listopad 23, 2014 o 20:58

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Chciałam jeszcze tylko dopytać jak sprawa by wyglądała, jesli mąż nie wyrazi zgody na rozwód…
Mieszkamy nadal razem (nie jestem w stanie sama wynająć mieszkania i sie utrzymać), ale śpimy osobno od miesiąca, nie współżyjemy ok 2 mce. Jak powiedziałam mężowi, że chcę rozwodu to całkowicie temat odpuścil, ale wiem, że dla zasady będzie mi robił problemy.
Czy w mojej sytuacji sąd może podważyć zasadność rozwodu i go nie udzielić?

Odpowiedz

Hanna Październik 23, 2014 o 19:51

Witam,
Jestem mężatką od 9 lat i prawdopodobnie od tylu mój mąż mnie zdradza. Jako naiwna i kochająca kobieta miałam nadzieję, że to przejdzie ale już teraz wiem, że ten typ tak ma i koniec. Doszliśmy do wniosku, że weźmiemy rozwód. Nie sypiamy z sobą od 3 lat, mamy intercyzę ale wspólnie utrzymujemy dzieci i mieszkamy razem. Rachunki za dom i raty kredytu płaci mąż bo dom jest jego. Wyprowadzę się z dziećmi dopiero za ok 3 miesiące bo wcześniej nie będzie mnie na to stać. Dodam, że mimo posiadania dowodów zdrady nie chcę dochodzić jego winy bo nic na tym nie zyskam a jedynie przedłużę swoje cierpienie.

Odpowiedz

Marzena Listopad 1, 2014 o 15:41

Witam!
jestem zrozpaczona…
Od połowy lipca tego roku jestem z mężem w związku małżeńskim. Ze względu na późny odbiór mieszkania (koniec października tego roku) po ślubie zdecydowaliśmy się mieszkać osobno- każde u swoich rodziców do początku września aż rodzice męża przyszykują mieszkanie a przede wszystkim pokój dla nas na moją przeprowadzkę. Na początku września mąż z dnia na dzień oznajmił mnie że chce się rozwieźć- powód jedna kłótnia na temat mieszkania z jego rodzicami i to że uczucia w nim pękły (dzień wcześniej mówił mi że mnie kocha a moje odczucia były że to wyznanie było szczere). Od tego czasu praktycznie w ogóle się nie widujemy- odgrodził się murem, jednak codziennie korespondujemy- proszę go o zmianę decyzji ponieważ nasz problem można rozwiązać jednak on stawia przy swoim i twierdzi, że po ślubie się zmieniłam (nie wziął pod uwagę, że to był okres nerwowy związany z załatwianiem dokumentacji związanej z mieszkaniem oraz ciężkiej sytuacji u mnie w pracy- dyrektor regionalny zwalniał pracowników z powodu redukcji ilości osób zatrudnionych w firmie a ja nie mogłam sobie pozwolić na stratę pracy z powodu kredytu na mieszkanie). W tym okresie nie układało nam się w sferze intymnej- stres oraz brak swojego kątu ponieważ jego rodzice byli zawsze za ścianą i cały czas wchodzili nam do pokoju. Teraz w październiku złożył pozew o rozwód bez orzekania winy- domyślam się ze pozew argumentował tym, że razem nie mieszkaliśmy, mieliśmy kilka kłótni, które są do rozwiązania oraz że ustała więź intymna (z powodu jego obecnego wyboru, czyli 1,5 miesiąca od jego zaskakującej decyzji). Przez jego decyzję załamałam się psychicznie (depresja,nerwica). Przez miesiąc czasu byłam na L4 z tego powodu jednak po skończeniu chorobowego dostałam wypowiedzenie. Mam pytanie jak się bronić w sądzie przed rozwodem, bo nie chcę się z mężem rozwodzić, bo ja wiem, że można uratować nasze małżeństwo a męża bardzo kocham i mam zamiar w odpowiedzi na pozew nie zgodzić się na rozwód. Mam wielu świadków, którzy słyszeli, że dopiero razem mieszkać będziemy we wrześniu i dalej się kontaktujemy, a przede wszystkim, że mąż martwi się o moje zdrowie i żeby nic mi się nie stało. Dostał również ode mnie nasze zdjęcie ślubne w ramce w formie prezentu i przyznał się, że postawił je na komodzie kolo łóżka co mnie utwierdza w tym, że musi coś do mnie dalej czuć, bo osoba, która nic nie czuje do drugiej osoby takich rzeczy nie robi.
Pozdrawiam!

Odpowiedz

Kamil Grudzień 4, 2014 o 13:18

Witam, mam nietypowe pytanie mianowicie bedziemy z malzonka brac rozwod dogadalismy sie ze rozwod bedzie bez orzekania o winie slub byl w styczniu bierzacego roku, pozycia nie bylo od 3 miesiecy powodem rozwodu sa nieustanne klutnie, brak uczucia jak i odmienne charaktery , mieszkamy juz osobno od 2 miesiecy nie widujemy sie kazdy zajmuje sie soba jak i mieszka oddzielnie. czy taki wniosek rozwod bedzie przychylnie i szybko rozpatrzony? i jeszcze kwestia majatku tylko co wpisac badz jak to odznaczyc ze nie mamy zadnego wspolnego majatku, mieszkalismy na wynajmowanym mieszkaniu wszystko co mielismy bylo od rodzicow moich lub jej i tak naprawde nic nie kupowalismy zeby bylo wspolne… ja wrocilem do rodzicow malzonka wynajmuje pokoj zabrala wszystkie rzeczy ktore byly jej i nic spornego nie ma co mozna by bylo uznac za problem wspolnoty majatkowej. prosze o porade. dziekuje i serdecznie pozdrawiam

Odpowiedz

Nina Grudzień 5, 2014 o 10:21

Witam. Mam pytanie chce sie rozwieść z mężem a nie mam dokąd pójść. Mieszkamy w domu teściowej. Czy istnieje możliwość żę jeśli teściowa wyrazi zgodę to po rozwodzie będę dalej mogła mieszkać w jednym pokoju w tym mieszkaniu z naszym synem?

Odpowiedz

Monika Grudzień 26, 2014 o 13:55

Czy sąd da rozwód mężowi, któremu po 6 latach znudziło się małżeństwo, a jednak mieszkamy razem, prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe,razem robimy zakupy, jezdzimy na wczasy, spędzamy Swieta itd. ?Dodam, ze również razem sypiamy i współżyjemy.Mamy syna 5-cio letniego.W pozwie mąż napisał same kłamstwa, że od 2 lat nic nas nie łaczy. Ten rozwód to jakaś farsa, kaprys…….Co robić?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Grudzień 27, 2014 o 21:32

Pani Moniko, proszę Sądowi przedstawić wszystkie argumenty, które skrótowo opisała Pani na blogu i proszę wykazać, że istnieje między Państwem więź fizyczna, gospodarcza i duchowa, że prowadzicie wspólne życie. W przypadku udowodnienia powyższych tez – brak trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, Sąd będzie miał podstawy, by oddalić powództwo.

Odpowiedz

Roman Grudzień 28, 2014 o 21:58

Zona wyjechała na wycieczkę za granicę z innym męzczyzną. Byłem pewien iż wyjeżdza sama.
Żona owego partnera dostarczyła mi kopie vouchera gdzie widnieja imiona i nazwiska mojej żony oraz jej partnera z zaznaczeniem iż mieszkaja w pokoju 2-osobowym, za wycieczke zapłacił żony partner (kopia przelewu z banku) dołączona do vouchera.Przejrzałem biling rozmów żony,z którego wynika iż kontakowali sie ze sobą od roku prawie codziennie o różnych porach dnia.
Żona twierdzi że zdrady nie było, sądzę iż poprostu się nie przyznaje.
Czy mogę wnosic o rozwód z winy żony?

Odpowiedz

Monika Grudzień 29, 2014 o 14:05

W jaki sposób mogę to wszystko udowodnic bo ze wspolnych wczasow itp są zdjecia ale nie mam mozliwosci udowodnienia wiezi duchowej i fizycznej. Nie wyobrazam sobie nagrywania naszego wspolnego zycia. Czy są jakies inne sposoby czy tylko moje slowo i zeznania?

Odpowiedz

Liza Styczeń 2, 2015 o 14:00

Witam. Jestem w zwiazku malzenskim od listopada 2011r., wszystko ukladalo sie aldnie i pieknie, dopoki w listopadzie 2012 nie dowiedzialam sie ze moj maz posiada kolezanke, z ktora wypisuje na fb, i pokryjomu sie spotykaja na tak zwane pogaduszki, fajki i t.d. posiadal jej nagie zdjeia w tel, pisal ze jest lepsza ode mnie i t.d. probowalam skonczy ta znajomosc ale nie udawalo mi sie, trwala ona do grudnia 2013, az zobaczylam paragon od prezentu dla niej, raczej kolezankom nie daja takich prezentow. i peklam, Wyprowadzilam sie nie mieszkalismy razem 3 miesiace, nawet nie probowal mnie szukac, dopiero po 3 miesiacach stwierdzil ze sie stesknil, blagal o przzebaczenie. Wrocilismy do Siebie, ale od tamtej pory bylo dobrze tylko przez miesiac, non stop sie klucimy, wiez fizyczna jet tylko raz na 2-3 miesiace, i to tylko dla tegoz e musze spelnic obowiazek malzenski jak on to tlumaczy.On splaca kredyt, daje kase na jedzenie, ja oplacam wszelkie rachunki za mieszkanie, i tez sie dokladam troche do gospodarstwa domowego. Do tego czlowieka nie czuje nic, chce sie rozwiesc, bez orzekania o winie. Czy jest mozliwosc ze dostane ten rozwod, czy musimy zamieszkac osobno ipo jakim czasie mam zloyc o rozwod? czy lepiej najpierw o separacje? Tylko on mi nie da spokoju bo grozi samobojstwem jak bede chciala sie rozwiesc. Co mam zrobic?

Odpowiedz

krzysiek Styczeń 3, 2015 o 18:03

Witam. Po 30 latach małżeństwa, żona wniosła pozew rozwodowy z orzeczeniem o winie. Nadmienię, że zrobiła to w trakcie hospitalizacji w szpitalu psychiatrycznym gdzie przebywa nadal. Nie zgadzam się z zarzutami postawioymi w pozwie, na każdy mam dowód, że to nie prawda. Pomagają mojej żonie osoby trzecie, aby tylko „rozwalić” małżeństwo. Wiem, że działa nieracjonalnie, bo to nie pierwszy przypadek choroby.Moja żona będąc w szpitalu zdążyła się wymeldować z naszego mieszkania, wynająć sobie mieszanie, kupić samochód, nowy sprzęt elektrniczny itd,itp. Winą obarcza mnie, bo wezwałem pogotowie gdy widziałem, że jest bardzo źle ze stanem psychicznym mojej żony. Niestety , już dwa razy była leczona przez orzeczenie Sądu Rodzinnego. Jak mam ratować małżeństwo na sprawie rozwodowej??? I czy mogę wnosić do Sądu o całkowite odrzucenie pozwu???

Odpowiedz

Olkoń Styczeń 14, 2015 o 23:28

A jak nie ma pożycia od pięciu lat, ( bo żona odmawiała). Na dodatek mam dowody, że żona ma kochanka od kilku lat a z doskoku zalicza jeszcze innych ( z portali randkowych). Mam to w postaci nagranych rozmów, zrzutów z ekranu komputera i filmy z nagranymi (kamerą w jej pokoju) jak uprawia wirtualny sex poprzez Skype. Dzieci mamy dorosłe majątku nie mamy a mieszkanie jest spółdzielcze na mnie, żona nawet nie jest członkiem spółdzielni, Mieszkanie spółdzielcze dostałem jak byłem jeszcze kawalerem. Czy spokojnie mogę liczyć na rozwód i wymeldowanie jej z mieszkania? Oczywiście żona nie pracuje i nawet konia mi jej nie zmusi do pracy (dałem jej przydomek „Ferdkowa” od Ferdka z serialu), chociaż pieniędzy starcza tylko od pierwszego do pierwszego
Jestem na etapie szukania prawnika do przeprowadzenia rozwodu.

Odpowiedz

Jaroslaw Styczeń 18, 2015 o 22:10

Czy po orzeczeniu mojej winy na sprawie rozwodowej musze placic alimenty zonie skoro ma swoja wypracowana emeryture?

Odpowiedz

Julita Styczeń 20, 2015 o 01:06

Witam

Jestem 7 miesięcy po ślubie(męża znam od 5 lat), od prawie dwóch miesięcy nie „żyjemy” ze sobą, spotkaliśmy się może tylko 3 razy. Mąż po ślubie bardzo się zmienił, zaczął się zaniedbywać, przechodził załamania psychiczne, oczywiście starałam się mu pomóc w trudnych chwilach, ale w końcu sama sie poddałam, bo i mnie to zaczęło wszystko dręczyć i sama zaczęłam brać przez to wszystko tabletki na uspokojenie tak jak mąż. W czasach gdy byliśmy jeszcze „chłopakiem i dziewczyną” nie podobały mu się moje koleżanki i nie chciał, żebym się z nimi spotykała, przez to straciłam kontakt ze znajomymi i została mi tylko ta najbliższa rodzina z obu stron. Teraz ciężko mi nawiązać z kimkolwiek kontakt, bo boję się, że mężowi znowu się nie spodoba moje towarzystwo. Chciałabym przede wszystkim zaznaczyć, że nie zamieszkaliśmy po ślubie razem, mąż tylko przywiózł do mojego domu swoje ubrania, ale przyjeżdżał tylko na weekendy, nie przemeldował się. Chciałam, żeby dojeżdżał do pracy, ale powiedział, że to tylko strata pieniędzy. Gdy zwracałam mu uwagę na coś, co nie podobało mi sie w jego zachowaniu, reagował tymi słowami „Jak nie chcesz się kłócić, to daj sobie spokój”. Mąż powiedział, że chce pół roku nieoficjalnej separacji, na początku się zgodziłam, powiedział, że będę mogła robić co chcę, z tym, że moi rodzice się z tym nie zgadzają. Dlatego chciałabym teraz po tych 2 miesiącach złożyć wniosek, ponieważ nie mam żadnego życia prywatnego, jestem kontrolowana przez rodziców. Mój mąż ciągle wypisuje do mojej mamy smsy, że tęskni, pyta co u mnie słychać. Byliśmy na dwóch sesjach u psychologa, ale to nic u mnie nie zmieniło. Czuję się dużo lepiej gdy nie mam kontaktu z mężem, nie mam żadnych gorszych dni, nie tęsknię za nim i go nie kocham. Wiem, że zabrzmi to trochę okrutnie, ale ślub wzięłam dla „Białej Sukienki”. Zazdrościłam innym koleżanką z klasy, które śledziłam przez facebooka i sama chciała tak jak one w końcu mieć męża. Przed ślubem bardzo chciałam mieć dziecko, po ślubie te chęci bardzo szybko zniknęły. Mąż nawet mówił, że chce już mieć dziecko, a ja powiedziałam, że nie chce.

Trochę to chaotycznie opisałam, ale czy w takim wypadku, gdyby mąż nie chciał się zgodzić na rozwód mam jednak szansę go dostać? Nie chcę z nim żyć na siłę.

Odpowiedz

anna Styczeń 22, 2015 o 14:57

Witam serdecznie
Od półtorej roku trwa moja sprawa rozwodowa z orzeczeniem o winie męża głównym zarzutem jest to iż mąż porzucił mnie w ciezkich dla mnie chwilach czyli tydzień po śmierci mojego ojca oraz jego romans inna kobieta. Ale nie z tym mam problem, ostatnimi czasy wpadły mi przez przypadek dokumenty mojego męża które stwierdzają iż mój mąż ma bardzo dużo długów jest poszukiwany przez różne instytucje w celu z płacenia zadłużenia. Z DOKUMENTÓW tych wynika też ze odbyły się rozprawy sądowe przeciwko niemu. Zaznaczam iż mamy rozdzielczość majątkowa. MĄŻ nie utrzymuje kontaktów z naszą córka i nie płaci regularnie alimentów. Chciała bym wiedzieć jak mogę wykorzystać tę dokumenty przeciwko mojemu mężowi by ograniczyć mu prawa rodzicielskie.

Odpowiedz

marci Luty 17, 2015 o 19:27

dzień dobry piszę bo mam taki problem
od pewnego czasu moja żona ubzdurała sobie niewiem czy nie za namowa koleżanek że juz mnie nie kocha i podobno oddała wniosek o rozwód i alimety do sadu.Dla mnie jest to bardzo bolesna sprawa z powodu że jaq bardzo kocham żone i córkę .czy to jest takie proste kochać kogos i sie odkochać od razu poskladac wnioski do sądu

Odpowiedz

Kajana Luty 19, 2015 o 10:17

Mój mąż wyprowadził się rok temu za obopólną zgodą. zamieszał sam, a potem z partnerką, ja o tym wiem i to akceptuję, sama jestem w nowym związku, ale dopiero od kilku tygodni i nie mieszkamy razem. czy mimo to możemy dostać rozwód bez orzekania o winie (niby wiem, że tak, z tej sytuacji: http://www.eporady24.pl/wina_za_rozklad_pozycia_malzenskiego,pytania,3,18,5985.html ale i tak się obawiam). miał ktoś taki przypadek?

Odpowiedz

ewa Luty 20, 2015 o 13:41

Witam serdecznie
proszę o poradę chce sie rozwieść z żoną gdyż nie chce odejść od mamusi

Odpowiedz

kaja Luty 26, 2015 o 13:24

Witam. Rozstałam się z mężem 7 lat temu , nasze dzieci są już dorosłe , od 4 lat mieszkam z mężczyzną który jest ojcem naszej 4 letniej córki , dziecko ma jego nazwisko. Maż prawdopodobnie przebywa za granica . Jakie kroki podjąć w celu otrzymania rozwodu.

Odpowiedz

Gosia Marzec 9, 2015 o 09:04

Witam, Mama chce rozwodu z ojcem, ojciec pije od kilku lat, leczenie nic nie poskutkowało, nie ma miesiąca aby przez minimum tydzień nie wpadł w ciąg alkoholowy. Zaburza mi i mamie spokój, nerwy. Sprawa w sumie jest uproszczona, bo ani nie jest zameldowany u nas w domu, a dzieci są już pełnoletnie, nie wiemy jak do tego się zabrać. Bardzo proszę o podpowiedź.

Odpowiedz

Mariusz Marzec 15, 2015 o 16:23

Witam serdecznie!
Moja sytuacja wygląda w wielkim skrócie tak :zawarliśmy małżeństwo dwa lata temu , wspólnych dzieci nie posiadamy , żona prowadziła i nadal prowadzi fimę w której miałem udział finansowy , firma po pewnym czasie została przepisana na mnie ze względów karno-finansowych , po pewnym czasie żona pozbawiła mnie udziałów , twierdząc ,że tak jest sprawiedliwie , oczywiscie odbylo się to w sposób dla niej sprawiedliwy , oddając mi pewną kwotę , dochodziło między nami do konfliktów , i to z mojej strony jak również z jej , jednak ona twierdzi , że za każdym konfliktem stoi moja osoba , bardzo łatwo konflikt zamienia się w wojnę , bez wulgaryzmów i rękoczynów , to jest wojna psychologiczna , żona jest tak bardzo urażona ,że potrafi w tym czasie naprawdę wiele uczynić złego w stosunku do mnie , np. za kazdym razem szantażuje mnie rozwodem /wiedząc ,że dla mnie jest to nierozerwalny Sakrament Małżeństwa i będę robił wszystko zeby do tego nie doszło , więc udaje , chowam dumę do kieszeni i przepraszam nawet za nią i tak się dzieje w 95 % naszych kłótni , wielokrotnie wyrzucała mnie z domu / mieszkaliśmy razem u niej w mieszkaniu /, wmawia mi chorobę psychiczną ,wyrzuciła mnie ostatnio / zakomunikowała ,żebym szukał sobie innej pracy / wczesniej również wyrzuciła mnie z pracy ze wspólnej zresztą , dookoła wśród swoich znajomych rozpowiada o mnie jaki to jestem zły również o mojej rzekomej chorobie , czuję się przez nią zaszczuty , ostatnio również do tego doszło- pozbawienie mnie środków do życia , nie mam nic 🙂 / firma dalej figuruje na mnie i działa/, dowiedziałem się również ostatnio ,że żona przygotowała wniosek rozwodowy do Sądu Biskupiego za moimi plecami , bo cały czas mieszkaliśmy razem , w tym czasie mówiła jak mnie kocha itd , wszystko co w dobrym małżeństwie , po fakcie kiedy dowiedziałem się o tym powiedziałem jej ,że nie będę siedział z taką osobą która w ten sposób postępuje , licząc na jakąś zmianę z jej strony , jednak ona uważa ze to normalne , jednak dla mnie to zwykły fałsz . Oczywiscie teraz oznajmiła mi ze składa sprawę rozwodową . Czy na podstawie tego co w skrócie napisałem mam jakąś szansę do obrony własnej ? Jeszcze chciałbym dodać ze żona jest emocjonalnie związana z matką w bardzo wysokim stopniu , każdą prawie decyzję konfrontuje z mamą i w ten sposób podejmuje działanie .

Odpowiedz

Rafał Marzec 18, 2015 o 20:50

Witam Serdecznie , opisze w skrócie moją sytuacje , Jestem z żoną po ślubie 5 lat , mamy 2 letniego synka , od czasu zajścia w ciąże żona bardzo się zmieniła , nie sypiamy ze sobą od dwóch lat , śpimy osobno , mamy odmienne zainteresowania , aspiracje życiowe , wszelkie próby ratowania naszego małżeństwa kończą się fiaskiem , rozpoczęliśmy terapie małżeńską , mój powrót do domu po 2 msc , psychicznie nie dawałem już rady , żona jest agresywna , interesują ją tylko pieniądze ( rozbieżnośc w zarobkach moich i żony , twierdzi że to mój obowiązek dawać jej cała wypłatę ) ja opłacam wszystkie rachunki , kredyty , dziecku niczego nie brakuje . Z żoną nie mamy o czym rozmawiać nic nas nie łączy oprócz dziecka i pieniędzy . W międzyczasie pojawiła się osoba która mnie wspiera poznana przypadkowo . Kontaktujemy się tylko sms , telefonicznie . Od jakiegoś czasu żona zmieniła front prawdopodobnie chodzi o finanse i będzie na pewno chciała udowodnić moją wine za wszelką cenę nawet preparując jakieś dowody . Mam pytanie jak jest możliwość że uzyska billingi , treści smsów ? Czy aby np. zablokować ujawnienie tych billingów można np. przyznać się że ktoś się pojawił , przecież to raczej nie determinuje winy za rozpad małżeństwa , dodam tylko że ja mam ciekawe nagrania kłótni jak że tak powiem miesza z błotem człowieka . Pozdrawiam

Odpowiedz

monia Marzec 23, 2015 o 00:02

Witam slub zawarlismy w 2003 r. i posiadamy 3 dzieci. Z mezem nie mozemy dojsc do porozumienia,rozni nas wszystko.ciagle sie klocimy i krzyczymy ze soba.on obwinia mnie za swoje problemy zyciowe i na kazdym kroku oczernia.wielokrotnie slyszalam od niego; ‚zycie mi zmarnowalas’ ‚wiecej bylo sobie narobic dzieci’ ‚brzydze sie toba’ ‚nic nie umisz’ i wiele innych epitetow.nasililo sie to ponad 2 lata temu.dodam ze po urodzeniu ostatniego dziecka(2) zrezygnowalam z pracy. Nie pomaga mi przy opiece nad dzieci ani w pracy w domu.uwaza se jak chodzi do pracy tonic wiecej nie musi robic.nie kochom go juz i cala ta sytuacja mnie przerasta.mieszkamy razem w kupionym mieszkaniu w anglii.czy jest szansa dostania rozwodu?

Odpowiedz

wichura Marzec 23, 2015 o 23:24

Witam,

Moja sytuacja wygląda następująco. Mąż przeprowadził się do rodziców niecałe 2 miesiące temu niby chciał rozwodu ale przestało o tym mówić. Teraz ja bym chciała go złożyć. w związku z czym chciałabym się dowiedzieć jakie są moje szanse na otrzymanie go. Sytuacja wygląda tak, że mimo iż mój mąż zarabia to jak mu braknie pieniędzy to prosi mnie o nie, jednocześnie przyjeżdża do mnie i normalnie współżyjemy ze sobą. Mamy też 7 letnie dziecko. Czy jest możliwość dostania rozwodu?

Odpowiedz

Piotr Kwiecień 7, 2015 o 13:42

Witam,
Chcialbym sie dowiedziec jakie sa szanse na uzyskanie rozwodu.

Jestem w zwiaku malzenskim od grudnia 2010 roku. Mamy dwojke synow ( 3.5 i prawie 2 latka ).
Mamy rozdzielnosc majatkowa ( podpisana w 2013 roku – potrzebna do zakupu mieszkania ).

Zona w czerwcu u.r wyprowadzila sie z mieszkania razem z naszymi synami. Zamieszkala u swoich rodzicow. W grudniu wniosla wniosek do sadu o przyznanie alimentow – bo wg niej za malo daje na dzieci – nie mam zadnego problemu z lozeniem na swoje dzieci – bo chce zeby mialy jak najlepiej – ale juz osobno ( bo razem juz nas nie widze ).

Sex skonczyl sie calkowicie od momentu jak dowiedzialem sie o wniosku ( bo zrobila to bez mojej wiedzy ani porozumienia ). Spalila za soba wszystkie mosty w mojej rodzinie i obecnie pomimo wielokrotnych prob wyjasnienia wszystkiego – ona nie chce wrocic do mnie.

Mieszkanie jest w Krakowie i teraz jest wynajmowane, Zona mieszka 100km od Krakowa. Wczesniej nie chciala wracac do Krakowa. Ja teraz wynioslem sie do Warszawy ( bo tutaj dostalem nowa prace ) i napewno zona nie wyjedzie do Wawy za mna.

Teraz , poniewaz nie wiem jak zareaguje moja zona chcialbym sie dowiedziec czy moge uzykac rozwod ale bez powiadamiania mojej zony ? Moja Mama powiedziala mi ze w ten sposob mozna uzyskac rozwod jesli malzonkowie pozostaja w separacji faktycznej dluzej niz rok. – czy to prawda ?

Pozdrawiam,

Piotr

Odpowiedz

pmk Kwiecień 13, 2015 o 16:55

Witam mam takie pytanie. Żona chce złożyć pozew o rozwód. 7 lat temu urodziła nam się córka. Sami opiekujemy się dzieckiem (nie mamy tu rodziców rodziny która mogła by nam pomóc) Gdy żonie zakończyła się opieka zamienialiśmy się na zmiany ja na rano a ona po południu chodziła do pracy. Oczywiście po urodzeniu dziecka wszystkie nasze uczucia kierowaliśmy na nie. Pożycie spadło ale nie zamarło. stwierdziłem, że tak musi być. Kobieta się zmienia. Po 7 latach żona pisze w pozwie, że przez pracę nasze relacje się osłabiły. Napisała też, że pożycia nie ma od 7 lat (wydaje mi się, że nie wie co to znaczy pożycie) bo tydz temu do tego pożycia doszło. Napisała jeszcze, że nie rozmawiamy ze sobą. Głupio się czuję bo jak się widujemy normalnie prowadzimy rozmowy. Napisała też, że ta sytuacja ma wpływ na nasze dziecko. Ja wiem, że jeżeli dojdzie do tego rozwodu to dziecko to odczuje. Córka mi ostatnio mówiła, że chce mieć ojca i mamę. Powiedziałem jej żeby najpierw poszła sobie do psychologa ja mogę iść z nią. Ona idzie w zaparte pozew. Poza tym mamy wspólny kredyt mieszkaniowy. Dochody nasze też nie są duże. Wiem że nie stać każdego z nas osobno mieszkać. Nie jest też w stanie sama wychowywać dziecko bo kto by je odbierał ze szkoły jak ona np pracuje od 11 do 21 albo w sobotę i niedzielę. Zastanawiam się co robić zostawić to i poczekać na sprawę. Wtedy cała prawda wyjdzie na jaw. Nie chcę jej kompromitować przed sądem. W przeciwieństwie do niej zależy mi na niej i na tej rodzinie.

Odpowiedz

Aneta Maj 8, 2015 o 20:53

Witam, Po 35 latach małżeństwa rozwodzimy się. Od 1,5 roku nie mieszkamy razem mąż wyprowadził się a teraz ja żyjąca z renty 1000 zł – on ma 4 razy tyle – walczę o alimenty. Mąż stara się udowodnić, ze więź między nami wygasła ponad 10 lat temu a to nie prawda. Jeszcze w 2012 roku byliśmy razem na urlopie i tam ta więź była – mąż teraz temu zaprzecza. Jak ja mam udowodnić, że kłamie ? ? ? Zarzuca mi że nie „dawałam” mu „kieszonkowego” a mieliśmy całe życie wspólne konto i każdy z nas miał kartę do tego konta. Zresztą w każdym zdaniu zawarte jest kłamstwo a na nie wszystko mam dowody – jak udowodnić, ze spaliśmy razem ??

Odpowiedz

er Czerwiec 9, 2015 o 21:41

Witam. 8 lat temu wzięłam ślub. Mamy dwóch synów (8 i 2). Od poczatku nam sie nie ukladalo, częste klotnie, okresy ze mąż byl bez pracy, w tym właśnie czasie wiele czasu spędzał z kolegami, zdarzalo sie ze nie wracal na noc. Kilka razy sie wyprowadzalam od niego z dzieckiem ale potem przepraszal… Od 3 lat jeździ za granice do pracy. Na poczatku zjezdzal co weekend ale ostatnio tylko raz w miesiącu. 4 miesiące temu w tej mojej samotności poznałam mężczyznę który czarowal mnie komplementami i opiekuńczością… Spotkałam się z nim kilka razy ale nigdy nie zdradziłam męża. Doszlo do tego ze on wyznal mi milosc a po czasie i ja jemu… Małżeństwo traktowalam za skończone i zaczelam planować przyszłość z tym mezczyzna. Gdy mąż sie dowiedział i złość minela postanowił dać mi szanse i uratować nasze małżeństwo. Wrócił do polski, do nas, poddaliśmy sie terapii ale jednak on wracam do tego co bylo… Po jakimś czasie dowiedziała sie ze mąż również flirtowal z kobieta przez Internet i telefon… Wtedy oddalilam sie od niego co spowodowało kolejne klotnie, nawet przy dzieciach… Miesiąc temu mąż się wyprowadził i znowu wyjechał za granice. Sprawę alimentów mam podpisana za pomocą mediatora i czekam na decyzje sadu. Zastanawiam się nad separacja bo dzieki niej uzyskamy rozdzielność majątkową. Ale mąż wygraża ze będzie chcial orzekania o winie, mojej winie bo twierdzi ze go zdradziłam i nie patrzyłam na dobro dzieci… Co mam zrobić? Odczekać jeszcze?

Odpowiedz

Dario Lipiec 4, 2015 o 10:05

Witam serdecznie, jestem mężem 2 dzieci 4i 6 po drugiej ciąży zalamalo się między nami współżycie, od 3 lat nie śpimy ze sobą ona śpi z synem ja w sypialni, ostatnio żona mnie zaskoczyła, złożyła pozew do sądu o rozwód, jak czytam to mam trochę czasu aby się przygotować, ale potrzebuje rad jak zrobić by za wszelką cenę zostać z dziećmi i nawet żona, wszystko będę miał skomplikowane bo wybudowalismy się kupiliśmy lokal i wszystko jest na mojej żony mamę, nie chce nic materialnego chce mieszkać razem z dziećmi jestem dobrym ojcem nie pije uprawiam sport, płace rachunki i utrzymuje rodzinę, proszę o radę jakie są opcje by za wszelką cenę mógł wychowywać dzieci bo je kocham ponad stan i mogę mieszkać nawet z zona nawet jak miała by być z innym

Odpowiedz

Moni Lipiec 9, 2015 o 14:16

Witam jestem z mezem 10 lat po slubie mamy 8 letnia coreczke kiedys maz robil w domu wsxystko, pomagal itd.od kilku lat klocilismy sie ze soba byly awantury wyzwiska a do tego caly czas wtracanie sie mojej mamy i poszlo obrazanie rodziny jednej i drugiej kto kogo bardziej zrani spalam z corka maz codziennie piwo i komputer nic nie robil w domu az w koncu znalazl sobie kochanke trwalo to 4 miesiace jezdzil pisal a mnie obrazal i wyzywal i grozil jak sie dowiedzialam poczytalam telefon wyszedl dwa razy na noc do niej powiedzialam ze wiem bylam u niej i dxwonilam pokazalam mu ich zdjecia w tel. A po nim jak po kaczce kazalam to zakonczyc tak go glupia kochalam zakonczyl z moja pomoca wrocil stara sie twietdzi ze kocha sypiamy razem ale ja nie przebacze nie umiem mamy dwa kredyty wspolne mieszkanie i samochod ale in byl w niej zakochany kupowal prezenty walentynki tez razem nie eiem co dalej skladac pozew dostane rozwod mam dowody na jego zdrade corka kocha go mocno jednego dnia sie przytulamy drugiego go nienawidze co mam zrobic? Boje sie ze jsk raz sie odwaxyl zrobi to kolejny nie jestem pewna swoich i jego uczuc

Odpowiedz

L Lipiec 20, 2015 o 01:06

Jeśli czujemy, że nastąpił zupełny rozkład pożycia, to możemy się starać o rozwód.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Lipiec 22, 2015 o 10:13

Przy zupełnym rozkładzie nie będzie problemu z separacją. A do rozwodu potrzeba czasu, czyli trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.

Odpowiedz

Paulina Sierpień 10, 2015 o 00:31

Witam,
Jestesmy malzenstwem od 29.12.2014 roku, i od slubu naprawde przez krotki okres bylo wszystko w porzadku. Pierwszy raz okazal agresje jeszcze pol roku przed slubem ale wybaczylam z nadzieja na poprawe.. no i zaczelo sie – wyzywanie, ponizanie, popychanie i bicie. W stosunku do dzieci (starsza 1,5roku a mlodsza 5miesiecy) tez nie byl fair – obrazal dzieci ‚jeb**e bachory’, grozil starszej corce DOSLOWNIE co drugi dzien ‚jak nie przestaniesz ryczec to tak ci wpie***le ze sie nie podniesiesz’. Pol roku po slubie tak mnie pobil ze mialam since na calym ciele.. nie poszlam do lekarza – liczylam na to ze sie zmieni… ale po niecalych dwoch tygodniach znow to zrobil – spakowalam swoje i dzieci rzeczy i wyprowadzilam sie do mamy.. poszlam zglosic sprawe na policje i do rodzinnego po wpis do kartoteki dot. siniakow. Chce rozwodu – z jego wylacznej winy. Choc twierdzi ze wszystko sobie wymyslilam i to ja krzycze i przeklinam do dzieci. Przyznaje sie – zycie w ciaglym strachu przed kolejnym uderzeniem odbilo sie na mnie.. nagralam jego zachowanie kilkakrotnie – slychac wyzwiska i uderzenia. Za kazdym razem opuszczal rolety i zamykal okna w mieszkaniu by nikt nie widzial.. jaka jest realna szansa, ze dostane rozwod z jego winy na jednej rozprawie, odebranie praw rodzicielskich (niestety nie udalo mi sie nagrac zachowania w stosunku do dzieci..) i zakaz kontaktu? Prosze o szybka odpowiedz, pozdrawiam Paulina

Odpowiedz

D_F Sierpień 13, 2015 o 23:28

Witam

jestem po slubie niecałe 2 lata. moja obecna zona w trakcie naszego narzeczenstwa poznała kogos i zdradziła mnie o czym sie dowiedziałem. Rozmawialismy na ten temat i wybaczyłem jej to. Powiedziała ze jest dla niej nikim i to juz przeszłosc.Pracowałem za granica wracałem do domu co ok 4-5 tygodni na tydzien lub dłuzej. Zona juz wtedy wykazywała skłonnosci do nadmiernego spozywania alkoholu. miesiąc temu cos pekło. Żona nie trzezwiała ani na chwile przez ponad 3 tygodnie. mało tego okazało sie ze facet nie zniknał ale pisała z nim regularnie przez 3 lata! czy sie spotykali -nie wiem, natomiast ostatnio pojechała z nim na weekend a kilka dni wczesniej gdy przyjechał wyszła o 1 w nocy i wróciła dnia nastepnego wieczorem…było to zaraz po tym jak dowiedziałem sie o smsach. kazałem sie jej wyprowadzic (wynajmuje mieszkanie) wiec wrociła do swojego domu. Oprocz tego jest strasznie agresywna i nieobliczalna po wypiciu. Chce złozyc pozew z winy zony natomiast ona mowi ze to przez moje wyjazdy wszystko i ze nie zgodzi sie na takie rozwiązanie. chce albo bez orzekania albo z winy obu stron. Moje pytanie brzmi czy ma szanse udowodnic mi ze to była moja wina? chodxzi o to ze jesli ona popadnie w jeszcze głębszy nałog straci prace i wszystko to bede musiał jej płacic alimenty… chce to zakonczyc raz na zawsze wrócic do pracy za granica (6 miesiecy temu zrezygnowałem z wyjazdów całkowicie i podjąłem prace w kraju) i w końcu ułozyc sobie normalnie zycie. Mam dowody w postaci smsów oraz protokół doprowadzenia na izbe wytrzezwien. (była strasznie agresywna policja wyprowadzała ja w kajdankach a na izbie przypieli pasami do łóżka)

Odpowiedz

aska Sierpień 24, 2015 o 12:13

jestesmy malżeństwem od 8 lat mamy 10 letniego syna i 3 letnia corke chcemy rozwodu ale maz mowi ze tylko z mojej winy bo uwaza ze go zdradzilam 5 lat temu oboje pracujemy on ma lepiej płatna prace mieszkamy razem mieszkanie jest jego Straszy mnie ze zabierze mi dzieci poniża wyzywa nie daje mi zadnych pieniedzy konta mamy oddzielnie Pozyczke bralismy wspolnie ale mieszkanie jest tylko na niego mowii ze mieszkanie jest jego a po rozwodzie bede musiala je spłacać Jestem już zmeczona psychicznie i do tego dochodzi jego rodzina ktora mnie obgaduje robi alkoholiczzke i wyrodna matke Chce złożyc pozew o rozwod tylko nie wiem jak i czy najpiew musi byc separacja?prosze o pomoc

Odpowiedz

Zdezorientowana Wrzesień 4, 2015 o 23:55

Witam.
Jak każdy tutaj zacznę od krótkiego opisu mojej sytuacji. Jesteśmy 4 lata po ślubie. Dwa miesiące temu zdecydowalam się złożyć pozew o rozwód. Mówiąc kolokwialnie orzeczenie o winie miałam w kieszeni, jednak dogadaliśmy się z mężem, że oboje chcemy to zakończyć szybko i bez prania brudów, dlatego pozew jest bez orzekania.o winie. Ze związku mamy córeczkę . Nasze pożycie fizyczne umarło ponad rok temu. Od paru miesięcy prowadzimy oddzielne rachunki bankowe, wszystkie opłaty dzielimy na pół. Niestety nadal, że względów finansowych, mieszkamy razem.
Oboje jesteśmy zdecydowani na rozwód, nie kochamy się i nie widzimy dalszego życia razem. Czy w takiej sytuacji jest możliwe, że sąd zakończy sprawę na jednej rozprawie? Z pozwu jaki przyszedł do męża wyczytałam, iż ma opłacić kuratora. W jakim celu pojawia się tutaj osoba kuratora? Z góry serdecznie dziękuję za pomoc. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Martyna Wrzesień 6, 2015 o 20:50

Witam.
Jestem mężatką od 2011r. Bylam w ciąży gdy bralismy slub. Wprawdzie planowalismy go juz predzej, ale co do czego mąż przed slubem powiedział mi że gdybym nie byla w ciąży to by sie ze mną nie ozenil. Od poczatku nie ukladalo nam sie. W ciazy mialam cukrzyce i kilka innych problemów a mąż winil mnie za to ze musimy jeździć po szpitalach i idzie dużo pieniędzy na leki i badania. Gdy urodzila sie nasza corka nie otrzymywalam od niego wsparcia. I od tamtej chwili zaczelismy spac osobno. Wyszlo to ode mnie ale tak mu sie to spodobało ze chwalil sie kolegom ze kiedy mu sie chce wspolzyc to mnie wola i ma. Codziennie wychodzil z domu na piwo i papierosa i nie spedzal z nami czasu. Przewaznie wracal jak my juz spalysmy. Weekendy spedzal na rybach – cale dnie i noce. To jest nic. Moj maz jest strasznie zazdrosny. Nie moglam studiowac. Chodzic na kursy czy szkolenia. Prace tez moglam wykonywac taka jaka mu bedzie odpowiadała. W pracy potrafil wejsc mi na zaplecze czy przeszukac w poszukiwaniu kochanka. Mialam zabronione kontakty ze znajomymi. Przez cale 8lat zwiazku bylam 2razy u kolezanki bez niego ale raz caly czas musialam do niego dzwonić i przysluchiwal się o czym rozmawiamy. Mialam bronione kontakty z rodzicami. Nie moglam im sie skarzyc bo bral mnie na litosc. Duzo plakal i obiecywal ze będzie lepiej. Nie bylo. Dwa miesiace temu sie od niego wyprowadzilam. A miesiac temu zlozylam pozew z winy meza. Chce czynnie uczestniczyć w zyciu corki i mu tego nie bronię. On straszy mnie jezdzi za mna nagrywa mnie gdy spotykam sie ze znajomymi mowiacz e to sa dowody ze go zdradzam. Czy sad może oddalic powodztwo?

Odpowiedz

Mariusz Wrzesień 30, 2015 o 17:22

Witam . Moja sytuacja wyglada tak , ze wyjechalem z kraju 9 lat temu . zona zostala w Polsce lecz miala dojechac z dziecmi . W momencie jak pospalalem za soba mosty i wyjechalem , zona dala mi znac ze nie miala wogole zamiaru wyjezdzac i cieszy sie ze ja wyjechalem. pomijajac wszystko od 9 lat nasz zwiazek nie istnieje , poza tym ze wysylam zasadzone kilka lat temu alimenty na dzieci. Probowalem juz wczesniej (po tym jak oczywiscie probowalem jeszcze bezskutecznie odbudowywac zwiazek) rozmawiac na temat rozwodu. Lecz zona , ktora jest wyrachowana hiena , nie chce slyszec o rozwodzie bez orzekania winnego (oczywiscie mnie) motywuje to tym , ze to ja wyjechalem i ich zostawilem. Czlowiek ten od kilku lat nie pracuje i nawet nie szuka pracy, przejadajac pieniadze alimentacyjne dzieci. Oprocz alimentow spadl na mnie obowiazek ubrania dzieci , zapewnienia im podstawowych rzeczy , ktore nastolatkowie potrzebuja . Zona obiecala mi ze pusci mnie w skarpetkach. Pomijam juz calkowicie kwestie moralne , jesli chodzi o tego czlowieka , ale czy istanieje opcja , abym mogl zlozyc pozew o rozwod bez orzekania o winie i czy mam jakakolwiek szanse na otrzymanie takowego , w przypadku gdzie niemal pewnikiem jest , ze ona bedzie przeciw??

Odpowiedz

K.Gąsowska Listopad 27, 2015 o 14:11

Witam! Jestem mężatką od 11 lat mam 10 letnią córkę którą praktycznie sama wychowuję,mąż od pięciu lat pracuje w holandii,wyjechał tam by spłacać dlugi , jednak nic nie spłaca żyje dniem dzisiejszym pije z kolegami nawet potrafi przez to nie iść do pracy.Wysyła nam pieniądze ale jest to raz na tydzień po 400zl lub 200zl zależy czy ma na miesiąc wychodzi ok.1300 a czasami tylko 1100zl. ja jestem chora obecnie się lecze nie mamy mieszkania ani nic wartościowego moje dziecko jest bardzo zdolne codziennie ją woże do szkoły muzycznej i zabieram ,mąż nie uczestniczy w życiu rodzinnym widzimy go przez ok 50 dni w roku. Mój stosunek do niego stał się obojętny nic nie czuje oprócz bólu jaki mi sprawiil,do nas niechce wrócić gdyż stwiewrdzil iz nie bedzie mial za co zyc. Chce go podać o rozwód czy w takiej sytuacji jest szansa na szybkie zalatwienie sprawy. Mieszkam u siostry narazie ale ona chce sprzedać mieszkanie i nie wiem gdzie się starac i jak o mieszkanie gdyż oboje z córką nie mamy żadnego zameldowania,mieszkaliśmy u znajomych to tu to tam , bylam zameldowana w innej miejscowosci ale wymeldowala nas tesciowa boje sie by mi w trakcie rozwodu opieka nie zabrala dziecka. I nie wiem co robic?

Odpowiedz

Ania Styczeń 3, 2016 o 11:19

Witam,
Moja historia jest straszna.
Mam cudownego męża, który chce się ze mną rozwieść. Powód – całowałam się z innym mężczyzna. Dał mi szansę naprawy ale niestety drugi raz doszło do tego. Nie wytrzymał i się wyprowadził.Był to romans bardziej wirtualny niż realny. Dużo pisaliśmy ze sobą maili
Mąż przejął te maile. Romans wirtualny trwał około miesiąca. Nie mam z mężem kontaktu a minęły już 3 miesiace. W dodatku z maili i rozmów tel wynika jakbym ten romans miała. Były czułe słowa. Słowa kocham ( nie czułam tego).
Wydadę mi się że mąż mnie sobie odpuścił. Po prostu zniknął. Nie odbiera tel.
Chciałbym go odzyskać, przeprosić, ale nie wiem jak.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 5, 2016 o 23:03

Pani Anno, Jeśli otrzyma Pani pozew rozwodowy to może Pani nie wyrazić zgody na rozwód i starać się walczyć o męża, jeśli uczucia z Pani strony nie wygasły. Powodzenia!

Odpowiedz

Zakłopotana Styczeń 5, 2016 o 18:50

Witam
Po ślubie z mężem mieszkaliśmy wspólnie przez rok. W czasie trwania związku zaszłam w ciążę. W tym czasie mąż trafił do więzienia. Przebywa tam już od 4 lat i w tym czasie nawet nie widział swojego syna. Odsiadka męża potrwa prawdopodobnie do 2020 roku. Mój związek okazał się wielką pomyłką. Mam pytanie czy lepiej wnosić o rozwód z orzekaniem o winie czy bez? Nie jestem pewna czy mąż da mi rozwód. Czy sam fakt przebywania w zakładzie karnym jest powodem do orzeczenia o jego winie. Niewątpliwie trwały i zupełny rozkład pożycia nastąpił z jego winy. Poznałam kogoś i chcę ułożyć sobie życie. Bardzo zależy mi na rozwodzie. Proszę o pomoc!

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 5, 2016 o 23:00

Witam,
Generalnie wina to możliwość uzyskania alimentów od małżonka wyłącznie winnego. Jeśli w Pani przypadku po rozwodzie sytuacja materialna nie pogorszy się, a zakładam, że mąż nie posiada żadnych dochodów lub dochody minimalne, to rozwód bez orzekania o winie może być najlepszym rozwiązaniem. Powodzenia!

Odpowiedz

Adam Oleksiak Styczeń 17, 2016 o 14:10

Proszę o poradę.Otóż, po śmierci mojej pierwszej żony po kilku latach tego bardzo przykrego zdarzenia ożeniłem się ponownie z kobietą wiele lat młodszą.Dość szybko okazało się,że był to błąd….
Od ok 4 lat nie śpimy razem a w osobnych pokojach,współżycie jest sporadyczne,a od 4 miesięcy niema go wcale,każda rozmowa to sprzeczka,kutnia,nie jemy wspólnych posiłków,nigdzie razem nie wychodzimy nie łączy nas nic,nie mamy wspólnych dzieci (moje dzieci są już dorosłe i są na swoim ).Chciałbym ten toksyczny związek zakończyć ! ale,że nigdy nie miałem z rozwodami nic wspólnego,obawiam sie czy mój wniosek o rozwód będzie się ciągnął miesiącami.Proszę o jakąś radę,opinie jak by to wyglądało.pozdrawiam-Adam

Odpowiedz

Kasiok Styczeń 11, 2016 o 13:43

Mam pytanie 12 grudnia 2015 roku wzięłam ślub cywilny. Byłam już 10 tyg. ciąży ( nadal jestem obecnie 15) to był motyw jeden z głównych, miałam wątpliwości co do ślubu. Mężowi zamarła 10 miesięcy temu matka po chorobie nowotworowej, nie raz słyszałam, że on nie ma nikogo prócz taty i babci a jak ich nie będzie tylko mnie. Mąż jest po rozwodzie i ogólnie jest osobą dość zamkniętą i smutną tłumaczyłam to zdarzeniami trudnymi w jego życiu ( tragiczna śmierć nastoletniej siostry , potem trudny rozwód i choroba i śmierć mamy ) i że to przejściowe. Kilkanaście dni po ślubie – W sylwestra po tym jak było za głośno na imprezie domowej u moich rodziców i nie mógł spać zrobił mi awanturę : dokładanie wpadł jakiś amok, cały się trząsł, gdy chciałam go uspokoić zaczął uciekać przede mną odsuwać się później miał chwilę ,że zaczął bić się po głowie, sam dusić , dwa razy uderzył głową w ścianę ( później jako powód podał, że robił to po to żeby bolało) jak i gdy powiedziałam, że jestem jego zoną i mu pomogę, powiedział, że już nią nie jestem. Może to wyda się infantylne co napisałam, ale na to nakłada się kilka innych rzeczy . Obawiam się tego , że jest on niestabilny emocjonalnie i może kiedyś zrobić sobie krzywdę, jak i tego że z czasem i mnie psychicznie zniszczy. Przestałam go tłumaczyć żałobą tylko obserwować.
Niestety pomimo , że nie upłyną nawet miesiąc od ślubu już nie współżycie z nim od nowego roku ( nie zamierzam też bo postanowiłam zacząć chodzić s powrotem do spowiedzi i komunii i żyć z nim w białym małżeństwie ( na razie tłumacze to ciążą , bo boje się jego reakcji ) Ale niestety uważam , że błędem jest że mimo wątpliwości zgodziłam się na ślub. Zastanawiam się ile czasu trwa rozwód i czy w ogóle mam podstawy ku niemu ?

Odpowiedz

diablica82 Styczeń 29, 2016 o 18:28

WITAM,
MAM TAKIE KRÓTKIE PYTANIE.
PODJĘŁAM DECYZJĘ O ROZWODZIE, CHCE WYNAJĄĆ MIESZKANIE I WYPROWADZIĆ SIĘ OD MĘŻA Z DWÓJKĄ DZIECI. JAKIE MUSZE MIEĆ WARUNKI MIESZKANIOWE 2 CZY 3 POKOJE, CZY JEŻELI BĘDĄ DWA POKOJE MĄŻ MOŻE WNIOSKOWAĆ O ZABRANIE MI JEDNEGO DZIECKA

Odpowiedz

wesolowska Marzec 1, 2016 o 16:52

Witam. Czy dostane szybko rozwod jesli mamy male dzieci czy bedzie to trwalo kilka miesiecy?

Odpowiedz

ANNA RYCHARSKA Marzec 2, 2016 o 18:36

Witam serdecznie,
Jestesmy od 13 lat malzenstwem. Mamy razem trojke dzieci 13, 12 i 5 laty. Od 5 lat mieszkamy na stale w USA. Od kilku lat nie uklada nam sie w malzenstwie, praktycznie kazda proba nawiazania rozmowy konczy sie nawet nie klotnia tylko obrazeniem ze strony meza. Sporadycznie mamy ze soba kontakty fizyczne, godze sie na nie bo chciala bym zlagodzic napiecie pomiedzy nami i zachecic go do zycia rodzinnego. Nigdzie razem nie wychodzimy. Maz duzo pracuje ma dobra prace, ja od 9 lat zajmuje sie domem i dziecmi. Mieszkamy razem, jestem calkowicie finansowo uzalezniona od meza. Takie negatywne relacje psychicznie zlewplywaja na moje samopoczucie. Jakis czas temu zazylam duza dawke lekow i spowodowalo to zagrozenie mojego zycia. Jestesmy zgodni co do rozwodu ze lepiej sie rozstac niz nawzajem ranic ale maz nie chce poczynic zadnych krokow w tym kierunku mowi zebym sie sama wszystkim zajela ale jednoczesnie zabrania mi wyjechania z dziecmi do Polski i korzystania ze srodkow finansowych. Jakie kroki prawne powinnam podjac aby sie rozwiesc i uzyskac rozwod. Jak postapic abym mogla legalnie zabrac dzieci do Polski. Czy moja proba zrobienia sobie krzywdy oraz to ze nie mam obecnie pracy moze miec istotny wplyw na sprawowanie opieki nad dziecmi?

Odpowiedz

Kamil Marzec 9, 2016 o 09:41

Witam, moja sprawa wyglada nastepujaco. Jestem rok po slubie z zona. Zaczeło sie cos psuc byc moze spowodowane to zostalo moja praca poniewaz pracuje w delegacji. Gdy wracalem do domu z pracy wiadomo krotki okres w domu jestem osoba mloda chcialem miec wszystko znajomych , zone , uprawiac sport itd… a na wszystko brakowalo czasu. Kupilismy dzialke, mielismy startowac z budowa domu. Wszystko sie ukladalo dobrze. Ale w pewnym momencie powiedzmy moje zachowanie było dosyc nie wporzadku zaczely sie zle slowa na zone ale to pojedyncze jednostki, imprezy z kolegami… I zona w pewnym momencie powiedziala koniec, rozwod. Po tej decyzji wyprowadzilem sie i wyjechalem do Anagli poprostu z tego powodu poniewaz mam cała rodzine za granica a pozatym meczylem strasznie zone poniewaz przepraszalem itd.. Jestesmy młodzi poniewaz ja 26 a zona 27 lat. Jestesmy a moze bylismy nie wiem jak to okreslisc najlepszymi przyjaciolmi, w czasie rozstania zona powtarzała nie raz ze mnie kocha ja ja rowniez ale uwaza ze ludzie sie nie zmieniaja i ich zachowanie powiedzmy po alkoholu rowniez. Ja zony nigdy nie zdradzilem ani nie uderzyłem tylko powiedzmy ze czasem pierw cos powiem a potem pomysle ale to tylko i wylacznie w czasie jakies imprezy i po alkoholu. Z 3 razy trzasnałem drzwiami i wyszedlem… Powiedzmy jakos ja zaniedbalem ale naprawde to bylo wszystko nieswiadome.., Zona jest uparta osoba i zasadami i ajk sobie cos postanowi to tak jest… I mam podstawowe pytanie poniewaz zona zlozyla pozew jest szansa ze sad nam nie da rozowdu tylko poprostu sprobuje wyjasnic ze to jest blad co robimy… Ja rozwodu nie chce bo darze ta kobiete duzym uczuciem. Zona czesto rowniez powtarzała po rozstaniu ze kocha ale chyba tak bedzie najlepiej. I mowi ze nigdy nie bedzie pewna tej decyzji… Z gory dziekuje za odpowiedz.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 14, 2016 o 23:01

Panie Kamilu, jeśli w Państwa małżeństwie nastąpił tylko kryzys, a nie trwały i zupełny rozkład pożycia, to Sąd oddali powództwo żony. W odpowiedzi na pozew proszę wskazać dlaczego nie zgadza się Pan na rozwód, proszę wskazać, że uczucie jeszcze trwa. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Ptak Kwiecień 12, 2016 o 00:17

Witam,moj tato wyjechał na 1 miesiąc do sanatorium i po powrocie powiedział mamie ze sie wyprowadza i nie chce z nią być … Są 34 lata po ślubie, tata uważa za mama jest zimna i nie chciała z nim współżyć 8 lat… Mama mówi ze kłamie bo było współżycie ale nie często -raz na miesiąc lub dwa…Tato wyjechał po 5 dniach od powrotu z sanatorium,kazał mamie sprzedać mieszkanie i mieli sie podzielić pieniędzmi i spłacić kredyt,w tym czasie jak go nie było mama znalazła na ich wspólnych koncie internetowym ze pisał ze poznał kobietę i bardzo do siebie pasują i ze wyjeżdża do niej … Mama sprzedała mieszkanie i wspólnie zdecydowali ze spłaca kredyt i zostanie im 120 tys do podziału a zeby mama miała gdzie mieszkać to trzeba spłacić jej brata i siostrę i bedzie mieszkać u swojej mamy … Teraz tato przyjechał na ostatni przepis mieszkania – a nie mieszkaja razem 2 miesiące -i stwierdził ze bratu mojej mamy nie da pieniędzy a mama juz mieszka z babcia i obiecała rodzeństwu ze ich spłaci .. Tata nagle stwierdził ze chce rozwód i pisze pozew ale o winie z obu stron…. Ale mama chciała ratować związek a on nie dał jej szansy …w dodatku ma kobietę … Co mazna zrobić w tej sprawie ?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 14, 2016 o 22:57

W sprawie o rozwód mama będzie musiała przedstawić wszystkie okoliczności związane z przebiegiem małżeństwa o odejściem męża. Natomiast sprawa związana z podziałem majątku to odrębny temat, tego zagadnienia nie będzie rozstrzygał Sąd podczas rozwodu.

Odpowiedz

kk Kwiecień 21, 2016 o 12:43

jestem w trakcie rozwodu na pierwsza rozprawe maz sie nie wstawil nie mieszkamy razem juz 2 lata . rozwod jest z orzekaniem o winie , czy jak maz nie zglosi sie na druga rozprawe sad moze wydac wyrok bez jego obecnosci .?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 14, 2016 o 22:52

Jeżeli mąż tylko został powiadomiony o terminie rozprawy, tzn. odebrał wezwanie z Sądu, to Sąd może wydać wyrok zaoczny. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 14, 2016 o 22:54

Jeśli tylko mąż został powiadomiony o sprawie, tzn. odebrał wezwanie z Sądu, to Sąd może wydać wyrok zaoczny. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Mementi Maj 23, 2016 o 14:35

Witam !
W styczniu 2016r,złożyłam pozew o rozród z winy męża. Mamy 25 letni staż małżeński. Rozpad naszego małżeństwa trwał przez długi okres. Zawsze twierdziłam że dzięki dzieciom tak długo z nim jestem. Mój mąż znęcał się nade mną emocjonalnie strasząc mnie, że popełni samobójstwo, był chorobliwie zazdrosnym, byłam osaczana, sprawdzana i wyzywana. Wiele razy obiecywałam sobie że kiedy dzieci dorosną, wtedy już żyć z nim nie będę. Tym bardziej, że to ja byłam osoba, która wykonywała wszystkie prace w domu łącznie z remontami. W 2013r. dostałam udar niedokrwienny i miałam częściowe odrętwienie twarzy, w tedy uświadomiłam sobie, że tak długo żyć z nim nie mogę.
Sprawa o rozwód w winy męza odbyła się 11 lutego, następna sprawa miała mieć miejsce 25 kwietnia, niestety z powodu presji, nerwów i prosby synów oddalilam sprawę. Wróciłam do domu, mieszkałam z mężem miesiąc czasu. Doszło między nami do zbliżenia, ale niestety zrobiłam to bo myślałam, że się coś zmieni. Mąż nadal mnie straszył samobójstwem, choroba nowotworowa. Uciekłam z domu. Mieszkam teraz sama i chcę znów złożyć wniosek o rozwód bez orzekania o winie. Wiem, że mąż posunie się do wyciągania najgorszych brudów i znów przepłacę to zdrowiem. Chcę rozwiązać szybko to toksyczne małżeństwo. Ogółem nie miałam z mężem kontaktów fizycznych przez 5 miesięcy potem zbliżyłam się na 3 razy i znów od miesiąca nie mieszkam w domu. Godząc się na to czułam do męża odrazę i niechęć. Mój mąż oczerniał mnie wśród znajomych i ludzi obcych. Dowiedziałam się o tym dopiero kiedy byłam w domu. Nie mogłam z tym żyć. To zły i podły człowiek.

Odpowiedz

małgosia Maj 23, 2016 o 19:35

Jestem mężątką od 12 lat mamy jedno 5 letnie dziecko córkę. Od 3 lat mąż pracuje za granicą. do domu przyjeżdżał bardzo często, nigdy się nie kłóciliśmy wsółżycie również że się tak wyrażę nigdy nie ustało. Niestety około 3 tygodnie temu dowiedziałam się że mąż ma kochankę z którą mieszka tam od 2lat i prowadzi podwójne życie, mąż przyznał się do wszystkiego. Wszelkie próby ratowania rodziny zawiodły gdyż mąż twierdzi że nie mógłby być już ze mną po tym co mi zrobił. Nadmienie też że nadal łączy nas silna więż emocjonalan mąż codziennie do mnie pisze itd. Czy w związku z tym mogę już złożyć pozew o rozwód oczywiście z jego winy?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 11, 2016 o 23:12

Pani Małgorzato,
Jeżeli Sąd stwierdzi, że łączy Państwa jeszcze więź emocjonalna, to ze względu na brak trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, powództwo może zostać oddalone. Warto więc przemyśleć czy rzeczywiście już nadszedł czas na rozwód.

Odpowiedz

małgosia Maj 23, 2016 o 19:42

w sprawie opieki nad dzieckiem, alimentów na córkę jesteśmy w tej kwestii zupełne zgodni i nigdy nie będziemy się kłócic o dziecko. Córka jest tak samo zwiazana ze mną jak i mężem pomimo że mąż przebywa za granicą.

Odpowiedz

Kasia Czerwiec 5, 2016 o 11:33

Witam,

Podjęliśmy z mężem decyzję o rozwodzie po 6 latach małżeństwa (ja mam 28 lat, mąż 29). W ogóle nie spędzamy ze sobą czasu, mąż tylko gra w gry na komputerze, nie ma u nas współżycia seksualnego, kiedyś owszem było sporadycznie, ale mimo tego, za każdym razem to ja musiałam o to zabiegać. Mąż nie widzi w tym żadnego problemu i sam stwierdził, że seks jest dla niego mało ważny. Jedyną rzeczą, którą zarzuca mi mąż to, że mało sprzątam w domu (oboje pracujemy, nie mamy dzieci). Uważam, że kwestia sprzątania jest sprawą do dogadania się, ale dla mnie jak nie ma w związku bliskości i intymności, spędzania razem czasu, to niczego nie da się zbudować.
Mój główny problem to mieszkanie po rozwodzie. W kwietniu 2011 roku wzięliśmy kredyt hipoteczny na mieszkanie (160 000 zł, „Rodzina na Swoim”), umowa kredytowa jest na nas obojga, akt notarialny również. Tylko, że jego rodzice zadeklarowali się, że to oni będą spłacać ten kredyt, no i spłacają do dzisiaj (nie jest to darowizna i nie ma w umowie ani w akcie notarialnym ani słowa na temat spłaty kredytu przez teściów). Czy w związku z tym przysługuje mi prawo do tego mieszkania po rozwodzie? Czy mogę walczyć o to, żebym została w tym mieszkaniu albo żeby to on mnie spłacił? Dodam, iż ciężko będzie mi wynająć mieszkanie, ponieważ zarabiam 1650 zł netto, a pensja męża to 2300 zł netto plus 750 zł dodatku co miesiąc, czyli łącznie trochę ponad 3000 zł netto. Bardzo proszę o pomoc i odpowiedź.

Odpowiedz

Iwona Czerwiec 7, 2016 o 09:58

Witam,
proszę o pomoc mąż w czasie trwania małżeństwa czyli przez 3 lata narobił długów tj. najpierw zadłużył mieszkanie, potem nie płacił hipoteki ( oczywiście ugoda z bankiem, dostałam wszytskie dokumenty tylko do podpisy i wtedy dopiero się dowiedziałam o tym , mąż załatwiał ugodę ze swoją mamą, potem nie zapłacił rachunku za światło (po powrocie z pracy zobaczyłam informację o odcięciu energii) chował przede mną wszystkie wezwania itd. Sam zwolnił się z pracy z banku gdzie był doradcą indywidualnym. Wszystkie opłaty ja przejęłam od tej pory mąż nie dawał na opłaty na życie itd. Następnie w maju 2015 przypadkiem się dowiedziałam że mąż ma 3 sprawy komornicze ok 10 pożyczek chwilówek łączna kwota zadłużenia jakieś 60 tyś.( przez te długi oddaliłam sie od męża, często dochodziło do kłótni między nami kiedy to padało dużo przykrych słów itd.) Po tym wszystkim mąż w październiku spakował się i wyprowadził z mieszkania zostawiając mnie z hipoteką i wszystkimi opłatami gdzie zarabiam najniższą krajową. Teraz dowiedziałam się ze ma już inną kobietę jak się okazało już wcześniej mnie zdradzał. Oczywiście teściowa pochwaliła się nową synową na facebooku. Czy mam szanse na rozwód z winy męża????? Proszę o pomoc już sama nie wiem co robić jestem załamana tą całą sytuacją.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 11, 2016 o 23:08

Pani Iwono, Opisane przez Panią okoliczności na pewno świadczą na niekorzyść męża. W procesie proszę szczegółowo opisać postępowanie męża, powinna Pani przedstawić dokumenty, jeśli są w Pani posiadaniu, dotyczące np. postępowań egzekucyjnych, wezwania do zapłaty itp. Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Iwona Czerwiec 12, 2016 o 19:49

Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Iwona Czerwiec 15, 2016 o 10:30

Bardzo proszę jeszcze o informację ile czasu może trwać napisanie pozwu rozwodowego jeżeli dostarczone były wszystkie dokumenty,opisane szczegółowo dowody itp. Już 3 miesiąc nie mogę się doprosić o napisanie pozwu w związku z tym ma duże obawy co do Adwokata którego wybrałam i bardzo poważnie zastanawiam się nad zmianą…….

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Czerwiec 18, 2016 o 22:49

Witam,
Sporządzenie pozwu uzależnione jest od uzyskania wszelkich informacji czy dowodów, które trzeba zamieścić w piśmie. W mojej Kancelarii trwa to kilka dni, czasem czekamy jeszcze na jakiś dokument czy np. na listę świadków, więc pracujemy nad pozwem trochę dłużej. Ale po 3 miesiącach najczęściej mamy już wyznaczony termin rozprawy i przygotowujemy się do przesłuchania.
pozdrawiam,

Odpowiedz

marpa Lipiec 7, 2016 o 22:36

Witam 🙂 Złożyłam do Sadu pozew o separacje bez orzekanie o winie. Mąż straszy mnie ze tak łatwo nie bedzie i poinformował mnie. ze ja jestem odpowiedzialna za rozpad naszego małżeństwa. Związku z tym mąż musi złożyć odpowiedni pozew z orzekaniem o winie czy wystarczy ze na rozprawie sadowej bedzie udawaniał moja winę?

Odpowiedz

Karolina Lipiec 17, 2016 o 09:59

Witam jesteśmy małżeństwem 9 lat. Mamy 8 letniego syna chorego na mózgowe porażenie dziecięce. Syn nie chodzi. Wymaga stałej opieki i pomocy. W maju ubiegłego roku zaczęło się dziać źle w małżeństwie. U męża w pracy zasponsorowano niemiecki. Mąż miał romans z lektorka. Jestem pewna na 99 procent. Mam bilingi gdzie stałe do niej pisał jak mu pokazałam je to kupił potajemnie drugi nr i miał drugi telefon w pracy. Rozmawialm z nia i powiedziala ze maz byl u niej tylko raz. Oczywiscie klamala.Po pracy wracał później do domu. Co tydzień wychodził na dyskoteki. Kiedy kochanka dowiedziala sie ze wiem wycofala sie. Miesiącami nie rozmawialiśmy ze sobą. Pogodzilismy się jednak na chwile. Mąż ma 36 lat ja 30. Jednak nie potrafię wybaczyć zapomnieć, dodatkowo maz mnie nie sżałuję, ubliza i twierdzi ze wychodzi sam bo się mnie wstydzi bo mam nadwagę, mamy inne priorytety i cele. Mąż nadało tydz chodzi na impreźy na których bawi się z dziewczyną ami wymienia nri spotyka. Wczoraj stwierdził że zajmujemy się synem razem ale żyjemy osobno. Czyli ja mam mu prą sprzątać i gotować a on prowadzić życie kawalera. Czy w takiej sytuacji mam szanse wygrac rozwod z orzeczeniem o jego winie? Mam tez świadka dziewczynę która pisał i mówił jej ze ja nic dla niego nie znacze. Chce walczy o wysokie alimenty dla mnie i syna. Mąż zarabia ok 3 200zł niema kredytów ani żadnych obciążeń. Nie mamy własnego mieszkania mieszkamyumoich rodziców w ich własności. Jego matka mieszka samaw dużym mieszkaniu. Bede wdzieczna za pomoc

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Lipiec 22, 2016 o 12:36

Pani Karolino,
Na pewno na Pani podstawy, by dochodzić winę męża i wnosić o zasądzenie na Pani rzecz alimentów. Chyba nikt z czytelników nie ma wątpliwości, że mąż wyrządził Pani krzywdę. Proszę pamiętać, że winę męża musi Pani udowodnić przed Sądem, a więc powinna Pani zgłosić dowody z przesłuchania świadków, nawet tych pośrednich, czyli tych, którym Pani na bieżąco opowiadała o zachowaniu męża.
Powodzenia!

Odpowiedz

kamila 34 Lipiec 25, 2016 o 22:15

Witam mam pytanie a nawet kilka.
Od 9 lat jestem mężatką od samego początku żle nam sie układało ,mąż pił rozbijał auta ale przepraszał a ja dla dobra synka ratowałam małżeństwo synek ma 8 lat.
Ale od 2 lat było coraz gorzej wiecej picia awantury .Zaczął sie paswtwić nad synkiem obrazać go ,a kiedy pił ubliżał mi.Sex raz w miesiącu powiedziałabym z musu aby mieć spokój .
Mieszkamy u moich rodziców.Wkońcu sie odważyłam i wyrzuciłam go z domu .Nie było to łatwe groził mi ,powiedział ze nie chce widzieć synka krzyczał
Teraz pytanie po jakim czasie moge wniesc o rozwód?
Czy mama możę być świadkiem w sprawie?
Czy musze ponosić koszty pozwu? czy mąż je poniesie?
Czy musze mieć adwokata?czy wystarcza papiery napisane przez radce prawnego?
Choć wolałabym żeby był to rozwód bez orzekania o winie żeby jak najszybciej sie skonczył ten koszmar

Odpowiedz

rozpacz Sierpień 16, 2016 o 23:30

Nie wiem czy jest sens skladania pozwu o rozwod? Przez 10 lat moj partner mowil o tym ze chce bym byla jego zona, po 10 latach mu sie udalo i przystalam (wzielismy slub 2 lata temu). Niedawno wyszlo na jaw ze kilka miesiecy po slubie maz wdal sie w romans ktory trwal jakies pol roku, dodatkowo istnieje szansa ze dziecko tamtej kobiety to jego dziecko (ona jest mezatka, jej maz wiedzial o jej romansie i zgadzal sie na niego) ale ona nie zgadza sie na testy. Co jest najorsze to to, ze niecaly rok temu dostalismy kredyt z doplata MDM i kupilismy mieszkanie. Mieszkamy razem, jestemy razem, sypiamy razem ale ja ABSOLUTNIE nie chce byc jego ‚zona’. To mnie tak nieziemsko odrzuca ze jak sie podpisac jego nazwiskiem to mnie fizycznie mdli. Moge, i chce z nim byc, ale nie chce byc ‚zona’ bo on w moich oczach ‚mezem’ nie byl nigdy.

Odpowiedz

Monika Sierpień 20, 2016 o 14:15

Witam,
Nasze małżeństwo trwa 3 lata. Mamy wspólny dom, kredyt na niego, bez rozdzielnosci. Mamy przedewszystkim tez dwójkę dzieci które obydwoje kochamy. Zdradziłam męża rok temu. Dowiedział sie o tym ok mies temu. Przeżywamy piekło. Ja kocham jego a on mowi ze najgorsze ze kocha nadal mnie. Chce sie wyprowadzić. Był u prawnika. Chce złożyć pozew z mojej winy. Maz nie poświęcał mi wogole czasu. Byłam w domu jako opiekunka, kucharka, sprzątaczka. Cały czas wygarnial mi ze nic nie jestem warta. Wplatałam sie z głupoty w romans. Bardzo tego żałuje. Skończyłam go rok temu. Maz sie dowiedział od byłego kochanka , na dowod ma wiadomosci pisane pomiędzy mna a kochankiem. Gdy sie dowiedział zdradził mnie z przypadkowymi kobietami. Przyznał sie do tego. Sytuacja jest beznadzieja. Kocham go i nie chce stracić. Czy w takiej sytuacji sad da mu rozwód z mojej winy?? Czy oddali ? Jaki wpływ na decyzje maja jego przygody po całym zajściu. Dodam ze pozew nie został jeszcze złożony.

Odpowiedz

Janina Sierpień 23, 2016 o 14:42

WItam, od grudnia 2015 roku wyprowadziłam męża z domu i mieszkamy osobno. W lutym złozyłm pozew o rozwód bez orzekania o winie jednak mąż zeznał że mnie kocha itd. więc Sąd zawiesił postępowanie na 3 miesiące również ze względu na małoletniego naszego syna 8 lat bo zgodnie zeznaliśmy ze nie jest przygotowany na to. Po 4 miesiącach złozyłąm wniosek o podęcie postępowania i mam termin na październik 2016. Nadal nie mieszkamy razem , nie sypiamy oczywiście a łaczą nas spotkania w sprawie dziecka. Mąz wypisuje wulgarne i obraźliwe smsy i że siecieszy ze jużbędzie po i ze ma kogogoś a znowu innym razem że nie da mi rozwodu i ze będzie chcął mojej winy że go wyprowadziłam itd.
Czy dostanę teraz rozwód i czy takie smsy będą prze sąd brane pod uwagę??

Odpowiedz

Klaudia Wrzesień 8, 2016 o 23:50

Witam! Jestem z mężem 3 lata po ślubie mamy 3 letnia córeczkę, 2 miesiące ttemu mąż nas zostawił dla swoich rodziców. Wiem, że brzmi to śmiesznie żeby 31 letni mężczyzna był do tego zdolny ale najwyraźniej pepowina nie została do końca przecięta. Przez teściów byłam bardzo źle traktowana, rządzili synem co ma robić, chcieli ustalać nasze życie. Pewnego razu jak się przeciwstawilam brat męża kazał mi się zamknąć, a teściowa zwyzywala mnie oraz moja mamę od ku… Po tych zdarzeniach znalazłam w telefonie męża wiadomości od jego siostry żeby się ze mną rozwiódł, bo sam się utrzyma. Poklóciliśmy się o to i nie długo po tym uciekł zostawiając wszystkie swoje rzeczy. Niestety bez rządów teściów nie zamierza wrócić do nas. Chciałam zapytać po jakim czasie mogę złożyć do sądu wniosek o rozwód. I czy zachowanie teściów ma znaczenie za rozpad małżeństwa

Odpowiedz

Maladi Wrzesień 17, 2016 o 19:57

Witam
Jestem 4 lata po ślubie znamy się 6 lat, mój mąż 5 sierpnia oznajmił mi że chce rozwodu, bo nic do mnie nie czuje, chce zacząć życie od nowa, żyć dla siebie. Kocham go nie chce tego rozwodu, chce to jakiś ratować, ale on uważa że to nie ma sensu. 12 września złożył pozew o rozwód czy miesiąc to wystarczający czas na to by sąd orzekł całkowity rozkład pożycia? Nie mieszkamy razem zaledwie 3 dni, przez miesiąc mieszkaliśmy razem ale spaliśmy oddzielnie. Przed decyzją rozwodowa byliśmy razem, mieliśmy jakiś kryzys, ale które małżeństwo go nie ma… Prośba o informację czy w takim przypadku sąd może skierować nas na mediacje? Mąż tego bardzo się boi że nie zgodzę się na rozwód i tylko narobie mu problemów..

Odpowiedz

Kasia Październik 5, 2016 o 14:49

Witam. Jestem z mezem po slubie 3,5 roku zlozylam pozew rozwodowy mamy 2,5 letniego syna. Nasze małżeństwo bylo srednio udane. Maz nie pil czesto ale sporadycznie ale po kazdym wypiciu byla jakas awantura tzn klocilismy sie. Ze dwa razy juz z dzieckiem wyprowadzalam sie do rodzicow. Ogolnie za duzo czasu nie spedzalismy razem albo maz z malym jechal do swoich rodzicow albo ja z malym do swoich rodsicow. Od czasu do czasu jechalismy razem. Pod koniec maja pojechalismy do mojej babci poniewaz jest chora, maz wrocil do domu a ja zostalak z dzieckiem u babci zeby jej pomoc bo nie mial kto, między czasie maz przyjechal na pare dni napil sie i wybuchla awantura ktora przekroczyla u mnie granice, mqz stwierdzil ze syn to nie jego dziecko, wyrzucal moj tel, wypity chcial jechać do domu a gdy zabralam mu kluczyki powiedzial ze rozpierdzieli dom mojej babci ž by znalesc te kluczyki, ze nie mam po co wracac, ze zapierdziela na mnie. I w tamtym momencie coś we mnie peklo. Na drugi dzien maz pojechal ja zostalam. Dzwonil czasami ale nie umielismy juz rozmawiac ze soba. Po powrocie uswiadomilan sobie ze iuz nic miedzy nami nie ma ja eo niego nic nie czuje, od tego czasu sie nie dogadywalismy maz chciał ratować ale juz nie ma co ratowac.powiedzial mu ze chce sie wyprowadzic 700 km stad.aha od jakiś dwoch tyg nie mueszkamy razem, nie sypiany ze sobą jakies 3 miesiace w odp na pozew maz napisal ze chce ratować zwiazek, zeby usc na terapie, i ze nie zgadza sie zebym mieszkala dalej niz 50 km od jego miejsca zamieszkania czy jest to mozliwe zeby sad zakazal??

Odpowiedz

kamila Październik 22, 2016 o 15:59

witam, nie mieszkam z mężem od sierpnia tego roku,pożycia małżeńskiego nie ma od lipca,mamy dziecko w wieku 6-ścio letnim,oboje chcemy rozwodu…czy po takim czasie mogłabym złożyć pozew rozwodowy ?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Październik 26, 2016 o 10:06

Witam,
4 miesiące to trochę za krótki czas, by rozkład ocenić jako zupełny i trwały. Jednakże każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnej oceny, dlatego zalecam kontakt z adwokatem.

Odpowiedz

marcin Listopad 9, 2016 o 06:50

Moja zona wyszla przed dwoma tygodniamiz domu i znikla. Wrocila po dwoch dniach i zabrala rzeczy. Zostalem z 5 letnim synem. Jej znikniec 2-3 dniowych bylo juz kilka. Podejrzewam ze z kims sie spotyka. Dzieckiem sie nie interesuje. Ja chce zajmowac sie dzieckiem. Czy moge gdzies zglosic fakt ze zostawila nas. ? Kiedy zlozyc pozew rozwodowy.?

Odpowiedz

Worn Listopad 24, 2016 o 11:03

Witam. Cztery lata temu(12. 2012r), żona wyszła na spacer i znikła. Mam dowód na jej wiązek, od lipca 2012r, z innym. Problem w tym, że nie mam jej adresu zamieszkania. Czy mogę złożyć pozew rozwodowy z orzeczeniem o jej winie, no i bez jej adresu zamieszkania – znam miasto. Dzieci dorosłe. Jakie mam szanse, na szybki rozwód?

Odpowiedz

Robert Grudzień 20, 2016 o 11:44

Witam.
Moja sytuacja wygląda następująco, Jestem zonaty od 15 lat. mamy 2 dzieci wiwieku 14 i 6 lat. Z zona róznie mi sie układało. Byliśmy szczęsliwym małżenstwem przez kilka lat po slubie. póżniej z wielu powodów zaczęło sie psuć, zona unikała zbliżeń, poświęciła sie zupełnie wychowanii dzieci, stała się zimna, często dochodzilo pomiędzy nami do kłótni. Po kolejnej kłótni, powiedziałem ze odchodzę, zostałem dla dzieci. bałem sie że moja zona zrobi sobie krzywdę, że nie będzie w stanie znieść mojego odejścia.Mieszkalismuy w jej domu rodzinnym, nie było to tak jak ustaliśmy przed ślubem. Nie lubiłem tego domu, a zuwagi na to, nczęstoi także zostawałem w pracy żeby tylko nie być w domu i razem z nia. Po 12 latach małżeństwa które nie dawało mi satysfakcji poznałem kobietę, jestem pewien, że chcę z nią stworzyć dom i rodzinę. Spotykam się z nią od kilku lat, nie sypian z żona od tamtego czasu,mało czasu także spędzałem z dziećmi, choć nigdy ich nie zaniedbałem. Swięta, zakupy, wyjazdy wizyty u lekarzy, wyjazdy do rodziny zawsze spoędzałem razem z nimi. niedawno podjąłem decyzję i wyprowadziłem się z domu. nie mieszkam zoną 5 miesiecy, żona dowiedziała sie o moim romansie i o wszystkim powiedziała dzieciom. Co miesiąc przesyłam jej pieniadze na utrzymanie dzieci. Staram sie nawiązac kontakt z dziećmi, nie jest ro łatwe. Bardzo mi na tym zależy i nigdy z tego nie zrezygnuję,. mojej zony nie kocham i nie chcę juz z nią żyć, ale moje dzieci kocham całym sercem. Czy mam szansę uzuyskać rozwód. Proszę o odpowiedz. Robert. W

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 9, 2017 o 12:08

Tak, rozwód uzyska Pan, skoro nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Inną sprawą są tylko warunki rozwodu, czy odbędzie się o bez orzekania o winie czy z winy.
pozdrawiam,

Odpowiedz

Daniel Styczeń 13, 2017 o 13:21

Witam,
Chcę rozstać się z żoną. Jesteśmy małżeństwem od 6 lat mamy jedno 3 letnie dziecko. Żona jest niezależna finansowo, ma swój dom, samochód, dobrze zarabia. Mamy kredyt na mieszkanie. Ślub wziąłem trochę pod presją teściów. Od początku nie było rewelacji, każdy robił swoje. Mało rozmawialiśmy, mało się kłóciliśmy. Ja po dwóch latach od ślubu miałem krótki romans. Teraz od ponad roku spotykam się z inną kobietą z którą chce się związać, mamy dziecko. Z żoną nie mieszkam od pół roku. Czy te okoliczności wystarczą do udzielenia przez sąd rozwodu?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Styczeń 27, 2017 o 13:31

Podstawą do udzielenia rozwodu jest trwały i zupełny rozkład pożycia. W przedstawionym przez Pana opisie brakuje szczegółów, lecz ze wskazanych okoliczności sprawy wynika, że najprawdopodobniej nie łączy już Państwa uczucie, zakończyła się sfera fizyczna i brak jest wspólnoty na tle finansowych. Zatem uzyskanie rozwodu jest prawdopodobne. Pozdrawiam!

Odpowiedz

magdalena Styczeń 30, 2017 o 17:46

Witam Moje małżenstwo trwa prawie 13 lat i od ponad 3 sie psuje..2lata temu powiedziałam ze chce rozwodu mąz prosił groził błagał,nawet sie wieszał w łazience na szczescie linka si urwała.Złorzyłam pozew rozwodowy lecz było mi go szkoda tymbardziej ze bardzo sie starał i obiecywał zmiane,wiec wycofałam wniosek z sądu…Było różnie przez te 2 lata ale ja nie umie zapomniec tego co robił ze groził mi nżem ,wieszał sie wyzywał od najgorszych…Teraz zneca sie nade mna i dziecmi psychicznie wysywa dzieci od gnojów,grubasów mi cały czas dogryza.Dzieci się męcza gdyz tata tylko „je zrobił” nigdy nie wychodził z żadnym na spacer do kina parku nie odrabiał zadań tylko potrafi krzyczeć ,ostatnio małemu 6 lat powiedział nie mow do mnie tato.. .Zblizenia z nim były dl mnie na zasadzie masz i spadaj bo jak mi sie nie chciało kochac robił awanture i liczył ze nie kochalismy sie juz np 4,5 dni bo on chciał dziennie a ja nie…Nasze pożycie małżeńskie zakonczyłam definitywnie 17 grudnia 2016 roku i od tamtej pory spie z dzieckiem lub sama na łożku dziecka (jak przebywa u babci) Mieszkamy razem mamy intercyze małżeńska ale on szyderczo sie smieje ze do rozwodu ma prawo ze mna mieszkac..Nie kocham go juz od dawna nawet nienawidze i wiem ze mam dosc chorego zwiazku czy moge złozyc juz pozew czy odczekac jeszcze ??

Odpowiedz

Monika Marzec 28, 2017 o 15:06

Witam zastanawiam się nad tym czy złożyć pozew o rozwód z mężem jesteśmy 2 lata po ślubie niestety przez ostatnie kilka miesięcy zaczeło się psuć między nami , zaczeły wychodzić najaw kłamstwa mojego męża . Dodam że mamy 2 dzieci jadna córka była urodzona 8 lat temu i wtedy nie bylismy razem sama ja wychowywałam z pomocą moich rodziców miałam zasadzone alimenty których mąż mi nie płacił poniewaz był on w zakładzie karnym po 5 latach mąż wyszedł na wolność i nasze drogi sie ponownie zeszły .Zaczeliśmy ze sobą być i po roku zwiazku postanowiliśmy wziąść ślub ,po ślubie spłaciliśmy długi mężą . W tamtym roku urodziło się nam drugie dziecko i po prodzie dokładzie 4 miesiace po okazało się że mąż mnie cały czas okłamuje wyszło na jaw ze ma 50 tys długu i komornik siadł mu na wypłate dług zaciągnoł za kawalera na dodatek miesiac temu okazało się że mąż został wezwany do zakładu karnego na odbycie jednego roku kary za pobicie .Puki co mąż sądzi się i puki co jest jeszcze na wolności . Do tego doszły kolejne długi za pobicie 5 tys i jakiesz koszty sądowe . W domu od ostatniego miesiaca sa non stop awantury nie wiem juz co mam robic . Zastanawiam się nad rozwodem bo mam juz dosc kłamstw i tego że mąż funduje nam tylko spłąty długów cierpia na tym także nasze dzieci ja jestem zdenerwowana on praktycznie ucieka w wir pracy a ja zostaja ze wszystkim sama . Proszę o poradę i prosze mi powiedziec czy mam szanse na rowód ?

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Marzec 28, 2017 o 16:31

By dokonać oceny sytuacji proszę o sprecyzowanie okreśłenia, że między Państwem coś zaczęło się psuć od kilku miesięcy. Czy kocha Pani jeszcze męża? Czy sfera fizyczna jeszcze istnieje? Czy prowadzicie Państwo wspólne gospodarstwo domowe?

Odpowiedz

Monika Marzec 28, 2017 o 21:57

Juz nie czuje tego co wcześniej do męża nie ma tej tęsknoty gdy się zbliża to mnie to denerwuje. Wspólne gospodarstwo prowadzimy puki co mieszkamy razem ale coraz częściej zastanawiam się nad Wyprowadzka ponieważ nie wiem co spotka mnie kolejnego dnia boje się o dzieci o to ze mąż znów gdzieś zaciągnię długi. Tym bardziej zauważyłam że mąż tak jak się cieszył na drugą córkę teraz tak to wygląda jak by mu przeszkadzały dzieci…. Na starsza krzyczy za byle co młodsza go drażni płaczem. Szczerze nie sądziłam ze człowiek może się tak zmienić. Albo po prostota grać bo juz sama nie wiem czy to małżeństwo z męża strony to nie była po prostu jaka przykrywką do tego by udawać idealne małżeństwo.a w momencie gdy kłamstwa wyszły na jaw on z automatu się zmienił jak nie ten sam człowiek.

Odpowiedz

iwona Kwiecień 14, 2017 o 09:04

Dzień Dobry,
Bardzo proszę o radę, ponieważ nie radze sobię z balastem, który stworzyli moi rodzice.
Nie będe opisywała szczegółów, ale moi rodzice są po ślubie 37 lat, a w praktyce to małżenstwo nigdy nie powinno istnieć. Czy dom w ktorym mieszkają + moja siostra , jej mąż i dziecko – mój tata może sprzedać bez ich wiedzy ? Lub czy Mój tata może starać się o spłatę swoich ,,udziałów” w domu skoro jest właścicielem ? i co da rozwód jeśli by do niego doszło? Rodzice się nie odzywają do siebie od kilku lat. Wiecznie tylko kłótnie i wyrzuty. Sytuacja mogłaby się uzdrowić gdyby ojciec się wyprowadził ( bo niestety, ale mama z siostra, mezem i dzieckiem nie maja jak) . BArdzo proszę o porade.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Kwiecień 14, 2017 o 23:09

Pani Iwono, Czy Pani tata jest jedynym właścicielem domu? Jeśli dom został kupiony lub zbudowany w czasie trwania małżeństwa to zapewne właścicielami są oboje rodzice, choć oczywiście może być inaczej, np. tata odziedziczył dom.
A co da rozwód? Poza zakończeniem małżeństwa ustanie ustawowa wspólność małżeńska i Pani tata będzie mógł się domagać podziału majątku, czyli np. opisanej przez Panią spłaty udziałów.
Pozdrawiam,

Odpowiedz

IWona Kwiecień 18, 2017 o 10:39

Bardzo Dziękuje za odpowiedź. Tak, tata jest jedynym włascicielem – otrzymał go w spadku. Ale czy może go sprzedać gdy w domu mieszka mama z siostrą, męzęm i dzieckiem ?

Odpowiedz

Beata Maj 15, 2017 o 03:23

Witam serdecznie. Chciałabym wziąć rozwód z mężem. Jesteśmy małżeństwem od sierpnia zeszłego roku. Mąż jeszcze przed ślubem nie miał pracy (w sumie 5 lat) i lubił wypić. Sam lub z rodzicami. Po alkoholowej libacji, często się kłóciliśmy. Potrafił krzyczeć w środku nocy, ja zatykałam mu usta dłońmi, on łapał mnie za nadgarstki, grożąc, że mi je złamie. Innym razem dałam mu w twarz, a on mnie odepchnął na ścianę. Po wytrzeźwieniu obietnice poprawy. Naiwna myślałam, że się zmieni. Wzięłam z nim ślub. Było jeszcze gorzej. Przed Bożym Narodzeniem wyważył mi drzwi z pokoju, bo się w nim zamknęłam. To straszne, gdy osoba, którą kochasz, Cię rani. Mówiłam mu o aa, groziłam rozwodem. 20 kwietnia alkoholowa kłótnia, nie puści mnie do pracy, jak nie powiem mu gdzie schowałam piwo. Głośno było i przyłączył się nawet mój tata w mojej obronie. Mąż wyszedł do sklepu, a ja mu spakowałam potrzebne rzeczy i wystawiłam za drzwi. Znów groził, że wyważy drzwi. A ja chroniłam się policją. Powiedziałam sobie dość. Dłużej tego psychicznie nie zniosę. Nawet po aa żyłabym w strachu, że kiedyś to wróci. Od tego czasu nie mieszkamy ze sobą, ze stosunkami włącznie. Kiedy mogłabym złożyć wniosek? Czy mógłby być bez orzekania o winie? Nie chcę sobie już zdrowia psuć i stresować. Chciałabym mieć to za sobą. Mąż już nie kojarzy mi się z miłością, ale bólem, jaki doświadczyłam. Jak Pani to wszystko widzi? Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 16, 2017 o 11:24

Wpis dotyczący trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, mimo, iż opublikowany został aż 5 lat temu, cieszy się ogromną popularnością. Zapraszam do lektury kilku nowszych wpisów w tej samej tematyce.
http://www.rozwod-katowice.pl/2017/04/pozew-o-rozwod/
http://www.rozwod-katowice.pl/2014/06/trwaly-i-zupelny-rozklad-pozycia/
http://www.rozwod-katowice.pl/2017/04/pozew-o-rozwod/

Odpowiedz

Marcin Maj 21, 2017 o 21:00

Witam, postanowiłem wnieść pozew o rozwód w styczniu br po 6 mies od wyprowadzki, wszelkie dowody oddałem adwokatowi który także zobowiązał się być moim pełnomocnikiem. Od paru m-cy żona robi mi po złości i nie mogę widzieć się z synem dlatego też adwokat wniósł pozew o ustalenie kontaktu. Mój problem polega na tym iż do tej pory nie ma żadnego odzewu z Sądu a parę dni temu przyszło mi pismo o ustalenie kontaktu z synem wniesionym miesiąc temu przez żonę. Jak to możliwe skoro adwokat niby wniósł w styczniu ode mnie takowe pozwy. Jak mogę spr adwokata czy faktycznie złożył te wnioski bo sam jak twierdzi nie okazuje „klientom” to co złożył w Sądzie. Stawia mnie to w złym świetle chociaż od stycznia wyczekuje na odzew….Pozdrawiam

Odpowiedz

Marta Trzęsimiech - Kocur Maj 21, 2017 o 22:59

Sądy działają w różnym rytmie, więc trudno jednoznacznie stwierdzić, że okres pięciu miesięcy braku odzewu ze strony Sądu powinien Pana niepokoić. Z zasady w tym czasie Sąd przeprowadza szereg czynności, choć znam wiele wyjątków. Jeżeli ma Pan wątpliwości to może Pan udać się do Sądu i przejrzeć akta swojej sprawy. Myślę,że powinien Pan też szczerze porozmawiać z pełnomocnikiem, który musi udzielić Panu wyczerpującej odpowiedzi na temat daty złożenia pism w Pańskiej sprawie. Życzę powodzenia!

Odpowiedz

Marcin Maj 21, 2017 o 23:31

Witam, dziękuję za odp. Adwokat złożył pozwy do Sądu we Wrocławiu, żona w Oławie. Dziwi mnie że ja czekam już parę miesięcy na datę jakiejkolwiek rozprawy, więc nie mam żadnego numeru po którym bym w Sądzie sprawdził na jakim etapie są moje wnioski. Pozdrawiam

Odpowiedz

Ewelina Lipiec 3, 2017 o 00:36

Witam. Chciałabym dowiedzieć się czy otrzymam rozwod bez orzekania o winie. Od 16 lat jesteśmy małżeństwem z ktorego mamy dwoje dzieci syn 17 córką 14 lat. Nasze małżeństwo zaczęło psuć się 9 lat temu maz
zaczął nadużywać alkoholu. Od tego czasu nie spaliśmy razem. Od ponad 4 lat nie mieszkamy razem, każdego dnia dochodziło do kłótni, o wszystko, najczęściej kiedy prosiłam go o pieniądze na dzieci. Wtedy mąż się wyprowadził, przez trzy miesiące nie dawal znaku życia. Przez ten czas raz w miesiącu przyjeżdżał do dzieci i dawał pieniądze na dzieci. Po dwoch latach chciał wrócić ale nie mowil mi tego wprost tylko przez osoby trzecie. Do dnia dzisiejszego odwiedza dzieci raz w miesiącu. Moje uczucie wygasło nic do niego nie czuję.

Odpowiedz

Kamilaaa Lipiec 7, 2017 o 12:24

Ja z mężem nie żyłam od dwóch lat, jednak w momencie kiedy wniosłam sprawę o rozwód bo spotykałam się już z innym mężczyzną (zaznaczę że mąż mnie zdradził), to nagle mój mąż dostał szału i robił wszystko, żeby za wszelką cenę uprzykrzyć mi życie i uniemożliwić rozwód. Sprawa się ciągnęła, miałam już nawet moment kiedy chciałam zrezygnować i odpuścić, w końcu i tak nie żyliśmy razem… ale trafiłam na świetną panią prawnik, która mi przywróciła nadzieje na pozytywne rozwiązanie tego horroru, okazała się rzetelną i upartą kobietą w dążeniu o mój rozwód, który rzeczywiście wywalczyła.

Odpowiedz

Angelika Lipiec 13, 2017 o 09:04

Witam mam pytanie czy jak z mężem nie utrzymuje żadnego kontaktu przez 12 lat ani nie ma pożycia małżeńskiego on ma inną ja innego czy rozwód będzie odrazu ?

Odpowiedz

Przemysław Lipiec 19, 2017 o 10:41

Witam. Jesteśmy po ślubie 2 lata i podjęliśmy decyzję o rozwodzie. Śpimy osobno, prawie wcale nie rozmawiamy, dzień w dzień się kłócimy. Mamy 1,5 rocznego synka. Generalnie żona będzie robić i robi wszystko żeby zatruć mi życie. Czy do rozwodu mam obowiązek z nią mieszkać, czy muszę nosić obrączkę i czy muszę dawać jej pieniądze na wszystko co rzekomo potrzebuje, oczywiście pokrywam potrzeby synka. Jaka jest szansa że rozwód otrzymamy na pierwszej rozprawie?
Bardzo proszę o pomoc.

Odpowiedz

Łukasz Lipiec 25, 2017 o 02:36

Żona zrobiła mi awanturę w domu że nic już do mnie nie czuję i że jej nie pociągam ale dwa dni wcześniej wspułżyliśmy, wyprowadziła się do brata z synem. Po 5 dniach prosiła żebym przyjechał podpisać intercyze, podpisałem. Powiedziała że złożyła pozew sprawdziłem to i jednak jest to prawda . Jesteśmy 5 lat po ślubie co jej odbiło i chce żebym się zgodził na rozwód za obupulną zgodą co robić niewiem nawet o co poszło dokładnie bo nie chce ze mną gadać

Odpowiedz

Aga Lipiec 26, 2017 o 08:59

Witam !
Jestem 10 lat po ślubie… Mamy jedno dziecko ( 8 lat) …. W planach niby była dwójka…. Mój mąż ma już jedno dziecko z nieformalnego związku… Drugie dziecko chcieliśmy (niby razem) po 5 latach… Jednak mój mąż stwierdził, że on już ma dwójkę dzieci ( ze mną i ze swoją byłą). Po drugie stwierdził, że nie będzie płacił mi alimentów na dwójkę dzieci bo on i tak wie, że z czasem się rozwiedziemy… Zupełnie Nam się nie układa, śpimy osobo, nie rozmawiamy, nie jeździmy razem na wakacje… On sam (motocyklem) albo wcale a ja z dzieckiem…. Między nami nie ma więzi… W sumie nawet nie chcę by mój mąż znajdował się w moim pobliżu…. Mój czas mija… Pragnę drugiego dziecka…. Mój mąż nie chce…. A poza tym nie mogłoby nawet dojść do zbliżenia bo nie ma między nami żadnej bliskości, żadnych uczuć… Co robić ? Czy to wystarczający powód by Sąd dał rozwód ?

Odpowiedz

Agnieszka Sierpień 5, 2017 o 22:05

Witam od 4 lat jestem żonata ale od 3 lat między nami nie ma dobrych relacji mamy 2.5 rocznego synka. Nonstop się kłucimy nie potrafimy ze sobą normalnie rozmawiać. Mieszkamy razem gdyż mimo że stać by mnie było na utrzymanie mieszkania on nie chce się wyprowadzić nawet śpi ze mną w łóżku bo nie pozwala mi spać u syna czy córek z poprzedniego związku bo twierdzi że tam nie jest moje miejsce. Mówiłam mu że chce rozwodu ale on grozi mi że zabierze mi syna mam dosyc jego psychicznego znęcanie się na demna. Już na samym początku małżeństwa potrafił mnie oklamywac. Teraz kłótnie są na porządku dziennym nie chce takiego ojca dla moich dzieci gdyż wcześniej miałam już takiego partnera i odeszła od niego z 2 maluchów i wiem że dzieci przeżywają kłótnie rodziców. Proszę mi pomóc co mam zrobić czy mogę w takiej sytuacji złożyć wniosek do sądu i czy sama bez adwokata wygram ta sprawę

Odpowiedz

Agnieszka Sierpień 5, 2017 o 22:10

Dodam że mąż wnet zmusza mnie do seksu bo gdy mu odmowie wyzywa że mam kochanka ale ja porostu nie mam ochoty na seksu z nim nie czuje do niego już nic kompletnie nic. Jak zbliża się do mnie to ja jestem obojętna nie chce i nie mam.ochoty dalej z nim żyć A lecz on sam utrudnia mi życie.

Odpowiedz

Irma Sierpień 7, 2017 o 10:05

Mam pytanie odnośnie alimentów dla mnie jako żony. Czy mogę się ubiegać o alimenty dla mnie przy sprawie rozwodowej? Mam 50 lat, obecnie nie mam pracy , od 3 lat szukam pracy ale BEZSKUTECZNIE. przegrywam z młodszymi kandydatami. Mimo ponad 20 lat pracy, wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Czy w tej sytuacji przy rozwodzie, mam szansę uzyskać alimenty dla siebie, bo pogarsza się drastycznie moja sytuacja finansowa. Jestem zarejestrowana w UP od 2014 roku ale zasiłek mi już nie przysługuje od stycznia 2015 r.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: